Runner's World poleca:

10 przykazań biegacza z klasą, czyli jak biegać na zawodach

Poleć ten artykuł:

Myślisz może, że skoro jesteś na sportowych zawodach i pot ścieka z Ciebie strugami to nie obowiązuje Cię etykieta? Błąd! Oto 10 prostych zasad, których przestrzeganie podczas zawodów gwarantuje, że udział w nich dla wszystkich będzie czystą przyjemnością. Przeczytać, zapamiętać, stosować.

1. Miotacz biegowy

Nieważne, czy biegniesz po rekord, czy dla zabawy - nie szarp i nie miotaj się na trasie biegu. Pytani przez nas biegacze podkreślają, że wkurza ich, kiedy ktoś biegnie przed nimi i nagle ni stąd, ni zowąd się zatrzymuje, bo nie daje już rady. Rozwiązanie: zanim postanowisz się zatrzymać, upewnij się, czy nikt za Tobą nie biegnie. Zrób krok w bok i wtedy dopiero się zatrzymaj albo maszeruj.

2. Idziesz? Zrób miejsce dla biegaczy

Na starcie polskich biegów podział na elitę i amatorów jest tak "płynny", że na linię startu przepychają się maruderzy, a niekiedy maratonowi spacerowicze, depcząc Kenijczyków i resztę elity. "To tzw. wypał pod kamerę - mówi Przemek Walewski. - Nie muszę chyba dodawać, jak bardzo denerwuje to zawodników z elity i doprowadza do zamieszania".

3. Ciszej i bez przegięć

Pewnie, że trzeba pogadać przed biegiem, żeby się zrelaksować, wprawić w dobry nastrój i poznać nowych ludzi, ale niekoniecznie trzeba drzeć się i epatować swoimi problemami. "Stałem kiedyś obok dwóch kobiet: ze szczegółami opowiadały o problemach ze sraczką i okresem, które dopadły je przed biegiem" - mówi Jarek Antczak z Krakowa.

4. Najlepszy przyjaciel na smyczy

Bieganie z psami podczas ulicznych zawodów jest zabronione na kilku maratonach lub też organizatorzy zniechęcają do pojawienia się z najlepszym przyjacielem. Ale w Polsce pod tym względem istnieje kompletna dowolność i wiele regulaminów nic nie mówi o tej kwestii. Jeśli już bardzo chcesz pobiec z psem, to musi być on na smyczy: nie ma innej opcji. Wcześniej potrenujcie razem, żeby pies biegł na krótkiej smyczy, tuż przy Twojej nodze, a nie pałętał się między nogami innych biegaczy. Jeśli rzuca się do gardła listonoszowi, to może lepiej niech zostanie w domu.

5. Rzut kubkiem

"Butelki i kubki rzucane pod nogi innych biegaczy to brzydki obyczaj - mówi Przemek Walewski. - Takie beztroskie zachowanie może skończyć się wypadkiem. Byłem świadkiem, jak kobieta rzuciła butelką izotonika w kolano innej biegaczki. Ta aż zawyła z bólu. Musiała się zatrzymać, żeby rozmasować kość. Nikt nie każe Ci wyrzucać plastiku do kosza, ale można to zrobić dyskretnie, kierując odpadek na skraj trasy, niekoniecznie biorąc zamach butelką jak dyskobol Piotr Małachowski".

6. Nie depcz damskich stóp

Czasami facetom wydaje się, że najdalej wysuniętą częścią ciała podczas biegu jest ich nos. Otóż nie: nogi są zwykle daleko w przodzie. Wiele kobiet narzeka, że faceci nie zwracają uwagi i nie zachowują należytej odległości między biegaczami i zdarza się, że depczą, a nawet podcinają panie. Panowie, chyba nie chcemy, żeby wprowadzono segregację płci, jak na Biegu Katorżnika, na którym w obawie przed stratowaniem przez tłum samców i wkomponowaniem w błoto kobiety startują osobno?

7. Nie śmierdź

Przejażdżka tramwajem lub autobusem bez klimatyzacji w upalny dzień wystawia nosy na ciężką próbę i nieodparcie nasuwa pytanie: czy brakuje wody w mieście? Czy dezodorant to ciągle ekstrawagancja? Na starcie i na trasach jest oczywiście lepiej, ale nie idealnie.

Twoje ciało wydziela intensywny zapach? Weź prysznic przed biegiem. Użyj antyperspirantu. To nie boli, nie umniejsza męskości i nie szkodzi. Udział w imprezie dla biegaczy powinien być świętem. Załóż czystą koszulkę i spodenki. Ilość biegających kobiet systematycznie wzrasta, a zatem rośnie możliwość umówienia się na randkę po biegu - jeśli tylko nie odstraszysz jej zapachem.

8. Zasada ograniczonego zaufania

Nie rób awantury o byle pierdoły, jak krzywo ustawiona barierka czy pognieciony kubek z wodą. Organizatorzy praktycznie wszystkich biegów w Polsce dokładają starań, żeby przebiegały profesjonalnie i bez wpadek, ale ludzkich błędów nie uda się wyeliminować.

"Porządkowi często zasypiają - twierdzi Przemek Walewski. - Stojący na skrzyżowaniu policjant często dopiero na okrzyk macha ręką, wskazując kierunek biegu. Każdy może mieć słabszy dzień, ale pewne zachowania możemy sami wyegzekwować i przywołać do porządku nawet stróża porządku".

9. Nie oszukuj

Skracanie dystansu to plaga na polskich i niekiedy na zagranicznych biegach. Niestety, na polskich biegach nie brakuje oszustów, którzy skracają dystans. Chowają się w krzakach, biegną na skróty. Wielu biegaczy "ścina" np. agrafkę, zyskując kilka minut. Przy 10 km to się wyda, a w maratonie to oszukana życiówka.

Apelowanie nawet przez tak szacowne pismo, jakim jest "Runner's World", do sumień biegaczy: "Nie oszukuj", przypomina trochę grożenie palcem przez prokuratora recydywiście, ale kiedy przyjdzie Ci myśl: "A, skrócę sobie trasę", to wtedy pomyśl, kogo oszukujesz. Siebie. Lepiej zejść z trasy pokonanym i mieć czyste sumienie.

10. Po prostu biegnij

W opinii wielu biegaczy najbardziej irytującą grupą na treningach i biegach są wszystkowiedzący biegacze, którzy zadzierają nosa i dają odczuć innym swoją wyższość. Wszystko im przeszkadza i wszystko negują: biegnących z MP3, przebranych, powolnych, roześmianych... To źle, tamto źle... Bieg traktują poważniej niż niedzielną mszę. OK, ciężko trenują, pokonują maratony w 3 godziny, ale bieganie to przede wszystkim radość. Czasami takiego typa można rozbroić szczerym uśmiechem. Ale także i im pozwólmy biec. Na trasie i wobec własnych słabości wszyscy są równi.

RW 05/2009

Tagi: zawody biegowe | savoir-vivre | kultura osobista | bieganie na zawodach

Oceń artykuł:

4.5

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij