10 przykazań biegacza z klasą
6. Nie depcz damskich stóp
Czasami facetom wydaje się, że najdalej wysuniętą częścią ciała podczas biegu jest ich nos. Otóż nie: nogi są zwykle daleko w przodzie. Wiele kobiet narzeka, że faceci nie zwracają uwagi i nie zachowują należytej odległości między biegaczami i zdarza się, że depczą, a nawet podcinają panie. Panowie, chyba nie chcemy, żeby wprowadzono segregację płci, jak na Biegu Katorżnika, na którym w obawie przed stratowaniem przez tłum samców i wkomponowaniem w błoto kobiety startują osobno?
7. Nie śmierdź
Przejażdżka tramwajem lub autobusem bez klimatyzacji w upalny dzień wystawia nosy na ciężką próbę i nieodparcie nasuwa pytanie: czy brakuje wody w mieście? Czy dezodorant to ciągle ekstrawagancja? Na starcie i na trasach jest oczywiście lepiej, ale nie idealnie.
Twoje ciało wydziela intensywny zapach? Weź prysznic przed biegiem. Użyj antyperspirantu. To nie boli, nie umniejsza męskości i nie szkodzi. Udział w imprezie dla biegaczy powinien być świętem. Załóż czystą koszulkę i spodenki. Ilość biegających kobiet systematycznie wzrasta, a zatem rośnie możliwość umówienia się na randkę po biegu - jeśli tylko nie odstraszysz jej zapachem.
8. Zasada ograniczonego zaufania
Nie rób awantury o byle pierdoły, jak krzywo ustawiona barierka czy pognieciony kubek z wodą. Organizatorzy praktycznie wszystkich biegów w Polsce dokładają starań, żeby przebiegały profesjonalnie i bez wpadek, ale ludzkich błędów nie uda się wyeliminować.
"Porządkowi często zasypiają - twierdzi Przemek Walewski. - Stojący na skrzyżowaniu policjant często dopiero na okrzyk macha ręką, wskazując kierunek biegu. Każdy może mieć słabszy dzień, ale pewne zachowania możemy sami wyegzekwować i przywołać do porządku nawet stróża porządku".
9. Nie oszukuj
Skracanie dystansu to plaga na polskich i niekiedy na zagranicznych biegach. Niestety, na polskich biegach nie brakuje oszustów, którzy skracają dystans. Chowają się w krzakach, biegną na skróty. Wielu biegaczy "ścina" np. agrafkę, zyskując kilka minut. Przy 10 km to się wyda, a w maratonie to oszukana życiówka.
Apelowanie nawet przez tak szacowne pismo, jakim jest "Runner's World", do sumień biegaczy: "Nie oszukuj", przypomina trochę grożenie palcem przez prokuratora recydywiście, ale kiedy przyjdzie Ci myśl: "A, skrócę sobie trasę", to wtedy pomyśl, kogo oszukujesz. Siebie. Lepiej zejść z trasy pokonanym i mieć czyste sumienie.
10. Po prostu biegnij
W opinii wielu biegaczy najbardziej irytującą grupą na treningach i biegach są wszystkowiedzący biegacze, którzy zadzierają nosa i dają odczuć innym swoją wyższość. Wszystko im przeszkadza i wszystko negują: biegnących z MP3, przebranych, powolnych, roześmianych... To źle, tamto źle... Bieg traktują poważniej niż niedzielną mszę. OK, ciężko trenują, pokonują maratony w 3 godziny, ale bieganie to przede wszystkim radość. Czasami takiego typa można rozbroić szczerym uśmiechem. Ale także i im pozwólmy biec. Na trasie i wobec własnych słabości wszyscy są równi.
RW 05/2009


















NEWSLETTER