Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Cross Straceńców: Stadion pełen błota

Biegniesz po pętli, która jest jak bieżnia stadionu – wszystko widać jak na dłoni. Różnica polega na tym, że okrążenie ma 5 km, rolę tartanu pełnią błoto i piach, trasa nigdzie nie jest płaska, a rów ma metr głębokości. A ty czujesz, ze żyjesz.

Cross Straceńców: Stadion pełen błota fot. organizatorzy

Czy da się połączyć zawody na stadionie, terenowy bieg przeszkodowy i grę strategiczną w jedną imprezę biegową? Okazuje się, że tak, a wszystko to udało się Jurkowi Górskiemu, który od kilku lat organizuje w Głogowie Cross Straceńców. W dodatku możesz spokojnie zabrać na te zawody całą rodzinę.

Dystanse, na których można wystartować (5,555 m, 10,555 m i 15,555 m), są zrobione z myślą o początkujących i o tych bardziej zaawansowanych. No i oczywiście o dzieciakach (Bieg Małego Straceńca), które mogą upaprać się w błocie razem z Tobą. Ale po kolei.

Stadion

Cross Straceńców odbywa się na... torze motocrossowym. Ma to tę olbrzymią zaletę w stosunku do większości imprez biegowych, że praktycznie całą trasę widać jak na dłoni. I to niezależnie od tego, czy po niej biegniesz i w którym jej miejscu właśnie się znajdujesz, czy akurat jesteś kibicem i patrzysz na wszystko z boku.

Dokładnie tak jak na stadionie – możesz obserwować przeciwników (jeśli masz czas i siły wyłapywać ich z tłumu), albo – jako kibic – tych, za których w tym momencie trzymasz kciuki. Ranga imprezy też nie odbiega od tych stadionowych. W czasie zawodów mają miejsce Mistrzostwa Polski Cross Straceńców na dystansie 15 km. W zeszłym roku wygrał je nasz najlepszy biegacz po schodach, mistrz świata w tej konkurencji – Piotr Łobodziński.

Aha, jest jeszcze jedno podobieństwo do stadionu. Co prawda nie ma szatni, ale za to jest prysznic – w specjalnej ciężarówce, gdzie możesz doprowadzić się do porządku. A gwarantuję, że będziesz tego potrzebować.

Bieg przeszkodowy

Tor motocrossowy ma to do siebie, że raczej nie biegnie po asfalcie, żwirze czy choćby twardo ubitej parkowej ścieżce. W Głogowie nie jest inaczej, niestety. Głównie piach i błoto. No i taki tor ma sporo podbiegów i zbiegów, i to o dużym kącie nachylenia.

Choć w tym wypadku słowo „sporo” nie jest najbardziej adekwatne do opisu profilu Crossu Straceńców – tor to prawdziwy rollercoaster. Jeśli dodasz do tego przeszkody przygotowane przez organizatorów, czyli dwa rowy z wodą i kurtyny wodne, to zaczynasz rozumieć, dlaczego dla zdobycia jakiegoś podbiegu potrzebujesz użyć liny uczepionej na jego szczycie, albo pomocy osób, które są przed, obok lub za Tobą.

A kiedy chcesz szybko znaleźć się na dole zbiegu, to od dobrze trzymających się nawierzchni butów trailowych bardziej przydatne są spodenki o niskim współczynniku tarcia na pośladkach.

Gra strategiczna

Przy tym wszystkim musisz jeszcze intensywnie myśleć. Trasa jest tak pomyślana, ze najkrótszy dystans (5 555 m) składa się z 3 pętli (700 m, 2,3 km i 2 km – te dodatkowe 555 m to rozbiegówka), z których każda ma innych charakter. Ich wspólnym punktem jest rondo, z którego „zjazdu” wybiegasz na poszczególne pętle. W jakiej kolejności to zrobisz, zależy tylko od Ciebie.

Możesz zacząć od krótkiej, ale z rowami, albo od najdłuższej. Ale musisz każdą przebiec raz. Oczywiście jeśli biegniesz na 15,555 m, to każdą z pętli musisz zrobić 3 razy. I znowu możesz decydować, czy najpierw lecisz krótką 3 razy, czy rozegrasz to jakoś inaczej. I tylko trzeba pamiętać, ile razy robiło się już daną pętlę.

Jeśli nie masz jeszcze w planach startu 24 kwietnia, to wybierz się do Głogowa. Tym bardziej że organizacja jest na piątkę: od wlotu do miasta na miejsce imprezy prowadzą Cię drogowskazy przy skrzyżowaniach, a miejsc parkingowych w pobliżu startu starcza spokojnie dla wszystkich chętnych – również tych, którzy chcą się sprawdzić na tej trasie w nordic walkingu.

Na Crossie Straceńców naprawdę nie możesz nic stracić. Może jedynie trochę ubrudzisz auto, ale co to za cena za czystą przyjemność startu w takiej imprezie.

Podoba Ci się? Masz sporo imprez do wyboru.

Chcesz spróbować czegoś innego niż połykanie kilometrów po asfalcie? Oto kilka propozycji.

Men Expert Survival Race

  • Data: 13-14.05, 10-11.06, 16-17.09
  • Miejsce: Poznań, Wrocław, Warszawa
  • Przeszkody: m.in. 4-metrowa rampa, macki z 8000 woltów mocy, tonący samochód, ściany ze słomy, toczenie opon, równoważnie.

W tym roku uczestnicy mają do wyboru 3 poziomy trudności: 3 km i 15 przeszkód, 6 km i 30 przeszkód, 12 km i 50 przeszkód.

Bieg Szlakiem Wygasłych Wulkanów

  • Data: 25-25.06
  • Miejsce: Złotoryja
  • Przeszkody: błoto, rowy melioracyjne, trzęsawisko, podbiegi, dno jeziora.

„Weź pampersa, przyda Ci się jeszcze przed startem” – w taki sposób w promocyjnym filmiku organizatorzy „zachęcają” do wzięcia udziału w złotoryjskim biegu na przetrwanie.

Hunt Run – Polowanie na Biegaczy

  • Data: 1-2.07
  • Miejsce: Bałtów

Przeszkody czyhają na każdym kroku. Ale jeśli nie pozwolisz się im upolować, zyskasz miano „Dzikiego Biegacza”. Na mecie wyjątkowa strefa regeneracji: będzie można odpocząć w basenie lub na leżaku pod palmami z zielonym szejkiem w dłoni. Przeszkody: kontener lodu, równoważnie, skakanie w workach, czołganie pod taśmą, bagno itd.

RW 04/2016

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Jak już robicie artykuły to chociaż róbcie to rzetelnie, nie zgadzaja się dystanse , kopiuj wklej z zeszlego roku a troche sie pozmienialo.
    ~Tonny, 2017-04-10 10:20:47
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij