Runner's World poleca:

NYC Maraton

Poleć ten artykuł:

Gebre Gebremariam z Etiopii wygrał ING New York City Marathon 2010. Kultowy bieg pokonał także dziennikarz TVP Przemysław Babiarz. Dla obu biegaczy był to debiut w maratonie - relacja dziennikarza RW, który wrócił prosto z Nowego Jorku.

Zobacz całą galerię

Stary mistrz konta młody zając

2:08:14 to czas jaki uzyskał Etiopczyk - szósty w historii nowojorskiego maratonu. Za zwycięstwo otrzymał 130 000 dolarów. Najlepsza z kobiet Edna Kiplagat z Kenii przybiegła w czasie 02:28:20 i także zgarnęła sumę 130 000 dolarów, bowiem kwota nagród dla kobiet i mężczyzn w poszczególnych kategoriach jest równa.

Na kilka tygodni przed biegiem faworytem był oczywiście inny Etiopczyk Haile Gebrselassie, ale tym razem nie dopisało mu szczęście i stary mistrz wycofał się pod koniec wyścigu. Jego start wcale nie był pewny, a organizatorzy zastanawiali się czy w niedzielny poranek ostatecznie zmierza na linię startu na wyspie Staten Island, czy pozostał w hotelu, ponieważ jeszcze dzień przed wyścigiem narzekał na ból w kolanie.

Szybkie badanie rezonansem magnetycznym w klinice sportowej wykazało zapalny ścięgien i płyn w kolanie. Heile postanowił walczyć. Musial jednak uznać wyższość 26 letniego Gebre Gebremariama. Podobno na trasie posiadacz rekordu świata w maratonie wspierał młodego zawodnika i na chwilę przed zejściem z trasy powiedział „Nie dam radę Gebre, ale nie poddawaj się, biegnij".

Na mecie zwycięzca oddał honory swojemu guru, o którego zwycięstwach uczył się w szkole „Heile to ciągle świetny biegacz, to on jest królem. Nauczyłem się od niego bardzo wielu rzeczy jako biegacz" - mówił wzruszony i zaskoczony sukcesem Gebremariam.

Nasi na starcie

Ostatni debiutant - Alberto Salazar - wygrał w NYC Marathon w 1980 roku. Gebre Gebremariam nie wyskoczył jednak jak królik z kapelusza. Przed maratonem nowojorskim był wymieniany jako zdolny i mocny zawodnik, choć nie typowano go na zwycięzcę, ponieważ nigdy wcześniej nie biegał maratonu! W 2009 został mistrzem świata w biegach przełajowych i mistrzem Etiopii na 10 000m w 2010. W tym roku wygrał 5 z sześciu wyścigów na terenie USA, w których startował.

Polacy byli daleko poza pierwszą setką. Nie zawiedli za to nasi handbikerzy. Arkadiusz Szczypiński był drugi i przyjechał na metę tylko o sekundę za reprezentantem USA Danem Pilonem. 14 był Marek Szczepański, a Mariusz Gryglas 21. Najbardziej widocznym, polskim akcentem na maratonie był klub udział Polish Runner's Club w sile około 10 biegaczy.

Na starcie pojawił się także Przemysław Babiarz - dziennikarz Sportowy TVP. Nie był to jego pierwszy udział w maratonie, ponieważ dwukrotnie wcześniej próbował ukończyć maratoński dystans w Polsce, ale zawsze coś stawało mu na przeszkodzie: a to kontuzja, a to przeciążenie organizmu. Tym razem wszystko było jak w zegarku. Trening, pogoda i niesamowita atmosfera panująca w Nowym Jorku sprawiły, że nasz dziennikarz dobiegł do mety w dobrej formie z czasem 4:13.

„Od początku maratonu i przez cały wyścig czułem jakbym biegł wzdłuż 42 km trybun. Doping był fantastyczny i dodaje on skrzydeł szczególnie pod koniec, kiedy dochodzi się do tzw. ściany" - mówił Przemysław Babiarz. O jego przygotowaniach do biegu i o samym Maratonie Nowojorskim więcej napiszemy w najbliższym numerze Runner's World (styczeń-luty 2011).

Ekipa mediów z Polski mogła uczestniczyć w maratonie dzięki zaproszeniu Timex Group Polska. Timex jest oficjalnym partnerem ING New York City Marathon i odpowiada za pomiar czasu na wyścigu.

Tagi: bieg | maraton | Maraton Nowojorski | NYC Marathon | relacja

Oceń artykuł:

--

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij