RW Super Bieg 2021, czyli powrót do normalności

Pandemia koronawirusa jasno pokazała, jak niewiele trzeba, by skutecznie  zamrozić cały przemysł powstały wokół masowych i amatorskich  imprez sportowych, a – jak wszyscy wiemy – zawodów biegowych jest tutaj najwięcej. Na szczęście zaczyna się wybudzanie. Zobacz, jak to wygląda na przykładzie biegów organizowanych pod szyldem Runner's World Super Bieg.

RW Super Bieg 2021, czyli powrót do normalności Super Bieg
W końcu można stanąć na starcie bez maseczek i myśleć tylko o tym, by jak najszybciej dotrzeć do mety (fot. Runner's World Super Bieg)

Tegoroczna wiosna była jak światełko w tunelu – dawała nadzieję wyjścia na wolność i zrzucenia z siebie wielu covidowych ograniczeń. Rok temu wszyscy mierzyliśmy się z wyzwaniami, które wcześniej śmiało można było uznać za niemożliwe i nieprawdopodobne. Coraz bardziej dotkliwe obostrzenia, zamknięcie w domach, odwoływanie imprez sportowych, niejasne regulacje dotyczące uprawiania sportu, zakaz wstępu do lasów i parków, a do tego niepewność, zwykłe ludzkie obawy o zdrowie i przyszłość oraz niedowierzanie, że scenariusz z katastroficznych książek i filmów jest całkiem realny i realizuje się właśnie na naszych oczach.

REKLAMA

Za kulisami

Z punktu widzenia zawodnika sprawa jest prosta: organizator odwołuje imprezę lub przenosi ją na inny termin. Nikt niczego nie traci, to tylko formalność. OK, jeśli taka sytuacja zdarzy się raz, góra dwa, z naprawdę wyjątkowych, zrozumiałych powodów. Ale rzeczywistość robi się dramatyczna, jeśli nie da się zorganizować zawodów przez wiele miesięcy, a jeśli się w końcu da, to w bardzo ograniczonym zakresie i w reżimie sanitarnym. Nagle biegowe przedsiębiorstwo przestaje działać. Najgorsza jest niepewność. Zawody odwołać czy przenieść? Czy za dwa, trzy, cztery miesiące kolejny bieg da się wreszcie „zrobić”?

Nie możemy zapominać, że praca związana z jednorazową organizacją biegu trwa długo przed imprezą i nie kończy się wraz z ogłoszeniem wyników i wręczeniem medali. A jeśli organizuje się cały cykl biegów górskich, do tego kilka biegów ulicznych i sporo wyścigów kolarskich – tak jak organizator Runner's World Super Biegu, firma Grabek Promotion – to nie ma co ukrywać, że praca wielu ludzi trwa po prostu na okrągło, przez cały rok.

REKLAMA

REKLAMA

RW Super Bieg 2021, czyli powrót do normalności Super Bieg
Nawet nie wiedzieliśmy, jak bardzo tęskniliśmy za czyimś oddechem na plecach (fot. Runner's World Super Bieg)

„W środku sezonu cały czas jesteśmy albo przed imprezą biegową, albo po imprezie. Jeden bieg się właśnie kończy, a drugi zaraz zaczyna – mówi Maciej Grabek, prezes Grabek Promotion. – Do tego cykl imprez kolarskich i kilka dodatkowych, dużych, pojedynczych imprez. Często jednocześnie mamy zapisy na 20-30 wyścigów, zamawiamy na nie numery startowe, koszulki, medale, nagrody, kupujemy zaopatrzenie na bufety”.

Każdy bieg i wyścig to osobny zestaw dokumentacji, pozwolenia, ustalenia, regulaminy, spotkania, rozmowy. Korespondencja ze służbami, z lokalnymi władzami, policją, nadleśnictwami. Jednocześnie cały czas jest normalna praca w biurze: trzeba to wszystko organizować, koordynować, kontaktować się z zawodnikami, sponsorami, partnerami organizacyjnymi. Prowadzić strony internetowe, profile w mediach społecznościowych. Ktoś musi pracować w terenie, na trasach – często w kilku miejscach jednocześnie. Trzeba przygotować mapy tych tras, zaplanować zabezpieczenie, bufety, zorganizować dodatkowych pracowników i wolontariuszy, transport, logistykę, dbać o aktualne informacje, korygować regulaminy, pisać komunikaty...

 „Często mamy zawody w sobotę, a następne w niedzielę. Kiedy w ubiegłym roku udało nam się w końcu ruszyć, robiliśmy zawody jako jedni z pierwszych w Polsce i z powodu wiosennego lockdownu przez kilka tygodni mieliśmy imprezy co tydzień, oczywiście w ścisłym sanitarnym reżimie” – mówi Maciej Grabek.

Wyjaśnia też, że finansowanie zawodów sportowych z opłat zawodników jest mitem: koszty zawsze są wyższe, a budżet imprezy domyka się dzięki wsparciu miejscowości lub gminy, na terenie której impreza się odbywa i, oczywiście, dzięki sponsorom, o których również coraz trudniej. Każdy z tych potencjalnych sponsorów przeżywa przecież własne kłopoty związane z covidowym kryzysem.

REKLAMA

RW Super Bieg 2021, czyli powrót do normalności Super Bieg
Czy nadal masz wątpliwości, że bieganie pozwala utrzymać zdrowie i sprawność przez długie lata? (fot. Runner's World Super Bieg)

Szkoła przetrwania

Pandemia pokazała też, jak wiele innych podmiotów jest związanych z tą branżą: producenci medali i pucharów, koszulek i numerów startowych, dystrybutorzy odżywek, firmy zajmujące się pomiarem czasu, fotografowie, dzięki którym jesteśmy zarzucani tysiącami zdjęć już w parę godzin po dobiegnięciu do mety. I nagle – ponad rok temu – tego wszystkiego zabrakło.

Trudno też oprzeć się wrażeniu, że branża nie była dla naszych decydentów partnerem priorytetowym, który wymaga natychmiastowego „odmrożenia”.

Z punktu widzenia zeszłorocznych organizacyjnych przygód i potyczek ze stanem epidemii dzisiejsza rzeczywistość organizatora imprezy biegowej jawi się już jako prawie normalna, choć oczywiście jeszcze w pełni idealna nie jest. Rok temu dało się też odczuć nastrój swoistego wyczekiwania i wycofania wśród uczestników. Nawet jeśli jakieś zawody się odbywały, wiadomo było, że obowiązuje na nich ścisły limit zawodników, że panuje reżim sanitarny i że zwyczajowej radości i beztroski jest nieco mniej. Trudno też było na pewno wyłączyć zwykłe ludzkie obawy przez zachorowaniem na Covid-19.

Dziś, u progu kolejnego biegowego sezonu, widać, że głód startów jest niesamowity, a przymusowy „odwyk” od biegania był dla wielu osób trudny. Jednocześnie większość zawodników ma nadzieję, że najgorsze już za nami, choć ma też świadomość, że koronawirusowe kłopoty mogą się znów powtórzyć.

Nowa rzeczywistość

Chyba dla wszystkich organizatorów cały ubiegły rok był jednym wielkim oczekiwaniem na rządowe rozporządzenia, a potem jednym wielkim czytaniem i interpretowaniem tych dokumentów. Niejasność, brak logiki i częste sprzeczności nie pomagały w bieżącym planowaniu zawodów, nie mówiąc już o jakiejkolwiek strategii na przyszłość.

REKLAMA

REKLAMA

RW Super Bieg 2021, czyli powrót do normalności Super Bieg
Może jeszcze nie tak blisko, jak przed dwoma laty, ale znowu jesteśmy razem przed startem, na trasie i na mecie. Brakowało nam tego! (fot. Runner's World Super Bieg)

Niemniej jednak – w małych grupach, w odstępach czasowych, w maseczkach, z zachowaniem dystansu społecznego, z wyłączeniem miejsc i sytuacji, w których nadmiernie gromadzili się ludzie – przez kilka miesięcy można było zawody organizować. W biurze zawodów cyklu Runner's World Super Biegu pojawiły się więc ścianki z pleksi, maseczki, płyny do dezynfekcji, zrezygnowano z pasta party, dbano o odstępy w kolejce do biura zawodów, ograniczano dostęp kibiców do startu, mety, dekoracji. Trzy stopnie podium czekały na zwycięzców odsunięte od siebie.

Tego wszystkiego musieliśmy się nauczyć od podstaw i musieliśmy się do tego przyzwyczaić. I z tym wszystkim organizatorzy i zawodnicy muszą się ponownie zmierzyć w kolejnym sezonie. I mimo ciosów, które spadły na bieganie w ostatnim czasie, Runner's World Super Bieg – jak wiele innych imprez biegowych – odradza się i z nadzieją patrzy w przyszłość.

Poprzedni sezon RWSB miał być wyjątkowy i przełomowy: najwięcej biegów w historii cyklu, nowe miejscowości, nowe trasy, odrębna klasyfikacja biegów alpejskich... Pandemiczna rzeczywistość boleśnie zweryfikowała te plany, ale w tym roku Super Bieg wraca. Pod nowym szyldem, ze zmianami w klasyfikacji i, przede wszystkim, do zawieszonej rok temu klasyfikacji generalnej.

Zawody od nowa

Sztab organizacyjny cyklu zaplanował więc w tym roku Puchar Sudetów w biegach górskich Super Bieg, którego głównym patronem medialnym pozostaje „Runner's World”. Na pierwszy ogień poszła w tym roku Polanica-Zdrój z VI Półmaratonem Górskim i Dziesiątką Staropolanki.

REKLAMA

RW Super Bieg 2021, czyli powrót do normalności Super Bieg
Uśmiech na mecie był w zeszłym roku reglamentowany. Na szczęście można go teraz rozdawać w całym kraju (fot. Runner's World Super Bieg)

Jedną ze zmian w tegorocznej rywalizacji jest wprowadzenie klasyfikacji open właśnie w „generalce” (dotychczas zawodnicy walczyli tylko w obrębie własnych kategorii wiekowych). Dzięki temu poznamy w tym roku faktycznych zwycięzców cyklu – zdobywców Pucharu Sudetów, a marka Runner's World Super Bieg zmieści w tym roku pod swoimi skrzydłami także Półmaraton Jeleniogórski, Bieg Niepodległości w Jeleniej Górze i Ultra Sowę – bieg ultra w Górach Sowich, który w ubiegłym roku się nie odbył.

Aby być branym pod uwagę w klasyfikacji generalnej cyklu, trzeba ukończyć minimum trzy biegi, co otwiera szansę na punkty naprawdę wielu startującym. W normalnych okolicznościach można się zapisać do udziału w takim biegu, jak ten w Polanicy, na wiele miesięcy przed jego terminem, ale teraz uruchomienie zapisów było możliwe zaledwie dwa tygodnie przed imprezą. Frekwencja i atmosfera jednak dopisały, a wszyscy byli świadomi, że muszą wciąż stosować się do obowiązujących regulacji sanitarnych, bo tylko wtedy starty będą możliwe. Nawet jeśli będą one wciąż ograniczone różnego rodzaju restrykcjami i nawet jeśli będą uciążliwe.

Są więc w tym roku, w ramach Pucharu Sudetów, dwa, tradycyjne, dystanse do wyboru: zawsze będzie to górski półmaraton i bieg anglosaski, oscylujący w granicach 10 km. Są też dwa biegi alpejskie: w Kowarach i Świeradowie-Zdroju.

„Było mega”, „Polanica to klasyka gatunku”, „Nowa trasa jest świetna”, „Za rok znów lecimy!” – to tylko niektóre komentarze i wypowiedzi zawodniczek i zawodników z profilu Super Biegu na Facebooku. To wszystko niezmiernie cieszy i napawa optymizmem.

REKLAMA

REKLAMA

I'll be back!

A jak wyglądał sam VI Półmaraton Polanica-Zdrój i VI Dziesiątka Staropolanki? Trasę tej górskiej „połówki” najszybciej pokonał Andrzej Witek (140minut.pl). Ubiegłoroczny zwycięzca, Jacek Sobas (#niemamiętkiejgry), tym razem musiał uznać wyższość rywala i zajął miejsce drugie. Trzeci był Radosław Boniec (140minut.pl).

Druga rok temu w klasyfikacji open kobiet, Karolina Obstój, tym razem zajmuje pierwsze miejsce, a za nią do mety dobiega Anastazja Skóra. Trzecią kobietą na dystansie półmaratonu jest Marzena Woszek (Running Chef Team).

Wreszcie więc możemy wrócić nie tylko do w miarę swobodnej organizacji imprez sportowych i do biegania, ale też do kibicowania, śledzenia wyników i podawania takich właśnie informacji!

Po wspólnym starcie i wspólnym biegu przez pierwsze 5 km, „dycha” rozpoczęła powrót do mety i to zwycięzca tego biegu zameldował się w Parku Zdrojowym jako pierwszy uczestnik niedzielnych zawodów. Dziesiątkę Staropolanki wygrał Marcel Broj (Broj Team Źlinice). Drugi był Jacek Zgłobicki (Karkonosz Running Team), a trzeci Bartłomiej Szpargała (Mad Runners).

Wśród pań, najszybciej do mety dobiegła Dominka Sasin (KB Sobótka), wyprzedzając Beatę Dereń (LKS Iskra Jaszkowa) i Katarzynę Kochman (#niemamiętkiejgry).

Najlepszym biegowym teamem „dychy” była Bielawska Akademia Biegania, dla której najwięcej punktów zdobyli Władysława Nocna, Roman Trocha i Stanisław Gil. Klasyfikację drużynową półmaratonu wygrał team #niemamiętkiejgry (Karolina Obstój, Anastazja Skóra i Jacek Sobas).

Runner's World Super Bieg, podobnie jak inne biegi, powraca. Miejmy nadzieję, że są jak Terminator, którego nie da się łatwo załatwić. Na szczęście dla biegaczy.

Zobacz także: DFBG 2020: impreza biegowa, która wygrała z koronawirusem

RW 07-08/2021

Zobacz również:
Regeneracja to nie leniuchowanie, tylko najlepszy sposób na lepsze trenowanie, mniej kontuzji, więcej rekordów i więcej przyjemności z biegania. Sprawdzamy, które metody są najskuteczniejsze, a które są przereklamowane. Czy streczing i rolowanie się są nam potrzebne? Co i kiedy jeść, żeby odzyskać siły? Dla kogo kąpiele lodowe są OK? Co ze spaniem? Poznaj wyniki najnowszych badań i odpowiedzi na te pytania.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA