Runner's World poleca:

Retro running: Na wspak, czyli bieganie tyłem

Poleć ten artykuł:

Bieganie tyłem to nie tylko sport dla buntowników, czerpiących radość z robienia wszystkiego na przekór. Ta dyscyplina na świecie zdążyła już zrobić furorę, a i w Polsce zyskuje na popularności. I dobrze, bo jest to jedna z najbezpieczniejszych dla zdrowia odmian tego pięknego sportu. 

retrorunning, bieg tyłem, Thomas Dold

Pionierzy poruszania się wspak

Nie ma udokumentowanego konkretnego wydarzenia, kwalifikowanego jako narodziny biegu tyłem. Jednak pierwszych ludzi celowo wybierających tę formę ruchu, możemy szukać wśród Chińczyków, żyjących tysiące lat temu. Poruszanie się do tyłu było dla nich sposobem zachowania równowagi w ramach koncepcji Yin i Yang. Inne kraje azjatyckie używały takiej formy ruchu w czasie relaksacji i medytacji.

Rozwój biegu tyłem nabrał tempa w latach 80. XX wieku, kiedy coraz więcej lekarzy i rehabilitantów zaczęło zalecać go swoim pacjentom jako dobry sposób na powrót do pełnej sprawności. W latach 1987-2004 w nowojorskim Central Parku co roku w Prima Aprilis organizowano bieg do tyłu na dystansie jednej mili (1609 metrów). W 1992 roku pierwsze tego typu zawody zorganizowano także we Włoszech, gdzie ta forma rywalizacji jest bardzo popularna. Właśnie w tym kraju w 2004 roku powstał pierwszy związek, zrzeszający biegaczy tyłem.

Światową potęgą w tej konkurencji są jednak Niemcy, o czym świadczy liczba rekordów świata pobitych przez zawodników zza naszej zachodniej granicy. Wśród nich jest między innymi Thomas Dold - specjalista od biegania po schodach, rekordzista świata w biegu tyłem na 400, 800, 1000, 1500 metrów oraz na milę.

Mistrzostwa Świata odbywają się co dwa lata od 2006 roku. Gospodarzem pierwszych była Szwajcaria (Rotkreuz), następnie Włochy (Pietrasanta), Austria (Kapfenberg), Hiszpania (Lleida) i Włochy (Saint-Vincet). Tegoroczne zawody odbędą się w niemieckim Essen w dniach 14-17 lipca. Nadal można się rejestrować poprzez stronę http://retrorunning2016.com/register.html

Bieg tyłem w kraju nad Wisłą

W Polsce inicjatorami tej oryginalnej dyscypliny byli komandosi z Wojskowego Klubu Biegacza Meta Lubliniec. Przy okazji Biegu Katorżnika w 2007 roku postanowili oni dodać konkurencję, która byłaby czymś innym, nowym, oryginalnym. I tak padło na bieg tyłem. Organizatorzy nie wiedzieli, że takie rywalizacje odbywają się już od pewnego czasu na świecie. Można więc powiedzieć, że bieg tyłem odkryto w naszym kraju przez przypadek.

Ten pierwszy raz został nazwany Nieoficjalnymi Mistrzostwami Polski w Biegu Tyłem. Wzięło w nim udział 65 zawodników w tym 10 kobiet. Zawodnicy ścigali się na dystansie 1800 metrów. Rok później odbyły się już oficjalne mistrzostwa, które zapoczątkowały wyłonienie się polskiej czołówki biegaczy tyłem, w której znaleźli się: Roman Spławski, Bartosz Świątkowski, Paweł Pietrzak i Roland Gromada, a wśród kobiet - Marta Pilarska i Katarzyna Żurek.

W 2010 roku ekipa panów z czołówki - bez Pawła Pietrzaka i Romana Spławskiego, ale z Jackiem Bajdą i Martą Pilarską - wybrała się na Mistrzostwa Świata do Kapfenberg i rozbiła bank z medalami, zdobywając je w ilości 8 sztuk i bijąc przy tym 9 rekordów Polski. Nie było łatwo, czasami wręcz dramatycznie, co może przyznać Marta Pilarska, której nogi odmówiły posłuszeństwa w biegu na 800 metrów. Na metę dotarła na czworakach… ale tyłem oczywiście.

Heroiczny finisz Marty Pilarskiej od 4:15

W tym roku mistrzostwa kraju nie odbędą się tradycyjnie w przeddzień Biegu Katorżnika, ale organizatorzy planują zorganizować zawody w rozszerzonej formule po oddaniu do użytku stadionu lekkoatletycznego w Lublińcu. Warto więc śledzić aktualności. Oprócz Kokotka, zawody w bieganiu wspak są jeszcze rozgrywane od kilku lat w nadmorskim Postominie.  

Technika biegu tyłem

Tak jak w przypadku zwykłego biegania, tak i w biegu tyłem, ważna jest technika. Retro running charakteryzuje się skróconym krokiem biegowym oraz bardziej wyprostowaną sylwetką dzięki środkowi ciężkości przesuniętemu do tyłu. Ważną różnicą jest także to, że zarówno lądowanie, jak i odbicie następują ze śródstopia. To sprawia, że stawy są zdecydowanie mniej narażone na przeciążenia.

Tagi: retro running | bieg tyłem | bieganie tyłem

Oceń artykuł:

5.0

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij