REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru

Kultowy Marathon des Sables to już nie tylko saharyjskie piaski Maroka. Peruwiańska pustynia Ica, na której odbywa się południowoamerykańska edycja tego ultramaratonu, wcale nie jest łatwiejsza i mniej grząska.

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Wiele obrazów w Peru zapierało dech w piersiach, ale ruchome wydmy rozciągające się na wiele kilometrów w każdym kierunku dodatkowo paliły mięśnie w nogach (fot. Ian Corless)

Wszystko zaczęło się w roku 1984, kiedy to 28-letni Francuz Patrick Bauer w ciągu 12 dni przeszedł samotnie Saharę, targając ze sobą 35 kilogramów wszystkiego, co potrzebne do takiego wyzwania. Dwa lata później pierwszą edycję biegu Marathon des Sables ukończyło tylko kilku biegaczy, ale po 32 latach trudno o miejsce na liście startowej liczącej ponad 1000 nazwisk.

REKLAMA

REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Utytułowany Francuz Julien Chorier przebiega przez maleńką wioskę w Dniu 1 Marathon des Sables Peru 2018 (fot. Ian Corless)

MdS Morocco przetarł ścieżki podobnym wieloetapowym imprezom biegowym w innych miejscach globu i w listopadzie 2018 roku wystartowała jego edycja w Peru. To nadal był Marathon des Sables, ale na nowym kontynencie, w nowych okolicznościach przyrody pustyni Ica, między falami Pacyfiku i majestatycznymi szczytami Andów.

REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Może i jest do pokonania 250 kilometrów w trudnym terenie, ale nie oznacza to, że podczas Maratonu Piasków trzeba rezygnować z porannej toalety (fot. Ian Corless)

Mimo zmiany lokalizacji, wszystkie standardy, a w zasadzie wszystko ponad standardy, było właściwe dla Marathon des Sables, gdzie ludzie spełniają swoje marzenia i sprawdzają, na co naprawdę ich stać, pokonując w ciągu 6 dni dystans 250 kilometrów. Bieg był właściwie peruwiańskim lustrzanym odbiciem swojego marokańskiego starszego brata.

REKLAMA

REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Rano w obozie warto przygotować się psychicznie na kolejny trudny dzień. Ultrarunning to bardziej głowa niż nogi, zwłaszcza gdy jego trasa wiedzie przez pustynię, na której możesz liczyć tylko na siebie (fot. Ian Corless)

Ten sam dystans około 250 kilometrów, czyli mniej więcej sześciu klasycznych maratonów, tradycyjnie podzielony został na 6 etapów. Podobnie jak marokański pierwowzór, MdS w Peru wymagał od uczestników zawodów praktycznie samowystarczalności, bo organizatorzy zapewniali biegaczom jedynie płótno nad głową i racjonowane porcje wody. A jednak pustynia Ica to kompletnie inna bajka niż Sahara.

REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Biegacze pokonują trasę obfitującą w przepiękne krajobrazy, które jednak niosą ze sobą obietnicę tortur (fot. Ian Corless)

Pierwsze dni były bardzo „surowe”, szczególnie dzień pierwszy, w którym ponad 37-kilometrowa trasa prowadziła z Cahuachi do Coyungo. Tu można było napotkać małe wioseczki, koryta rzek, a nawet bujną roślinność. Dzień drugi to już ruchome wydmy ciągnące się po horyzont, szerokie panoramy piaszczystych przestrzeni poprzecinanych momentami wyszczerbionymi górami.

REKLAMA

REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Dobiegając do mety odcinka, niektórzy mają szansę zobaczyć przepiękny zachód słońca, chociaż nie zawsze mają dość siły, by go podziwiać (fot. Ian Corless)

Dzień czwarty Marathon des Sables Peru ukazał w pełnej krasie piękno tego biegu: w zasięgu wzroku zmęczonych biegaczy pojawił się Pacyfik, dając zupełnie inną perspektywę bieganiu po pustyni. Kolejny dzień to bieg wzdłuż skalistego wybrzeża, który przypominał karkołomną jazdę w górę i w dół kolejką górską, z metą na plaży Barlovento.

REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Dzielenie się w świetle latarek wrażeniami z kończącego się dnia to dla wielu, mimo zmęczenia, obowiązkowy punkt programu (fot. Ian Corless)

W zawodach wzięli udział biegacze z 30 krajów, z czego największymi ekipami byli Francuzi, Brytyjczycy i Japończycy. Większość marzyła jedynie o dotarciu do mety, ale elita piaskowych biegaczy walczyła o zwycięstwo. Wśród mężczyzn tempo od początku nadawał 5-krotny zwycięzca Marathon des Sables Moroko Rachid El Morabity, wśród kobiet nie miała sobie równych mistrzyni świata w biegach ultra Nathalie Mauclair, która była najszybsza na wszystkich sześciu etapach.

REKLAMA

REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Na początku każdego dnia zawodnicy biegną razem, ale z każdym kolejnym kilometrem grupa się rozprasza (fot. Ian Corless)

Warunki dla wszystkich były takie same – każdy niósł wszystko, co potrzebne do przetrwania, na własnych plecach: jedzenie, ubranie, śpiwór, karimatę i wszystko inne, co warte jest dźwigania w takim biegu, a liczy się dosłownie każdy gram. Jedyną rzeczą, jaką zapewniają podczas MdS organizatorzy, jest racjonowana woda i namiot do spania (może właściwszym określeniem będzie płachta nad głową).

REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Lokalesi - tylko oni dają biegaczom wsparcie na trasie. Niestety, większość dystansu to kompletne pustkowia (fot. Ian Corless)

Spektakularna trasa, z trudnymi do ogarnięcia przestrzeniami, mieszanka ciężkiego piachu i stromych zboczy sprawia, że praktycznie każdy, kto chce dotrzeć do mety, musi otrzeć się o granicę własnych możliwości. Ta nowa impreza wpisuje się idealnie w etos MdS, w spuściznę pioniera Patricka Bauera, stając się natychmiast kolejnym punktem na liście życzeń biegających poszukiwaczy przygód na całym świecie.

REKLAMA

REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Nadajniki GPS pozwalają zlokalizować każdego biegacza. Jeśli potrzebna jest pomoc, wystarczy nacisnąć guzik (fot. Ian Corless)

Etapy Marathon des Sables Peru 2018

Dzień 1: 37,2 km: Z Cahuachi na wysokości 350 metrów nad poziomem morza do Coyungo, które jest właściwie na poziomie oceanu.

Dzień 2: 40,2 km: Z Coyungo do Samaca, czyli dużo bardziej wymagający profil trasy: długi podbieg na początek, a potem góra-dół i kanion Rio Ica.

Dzień 3: 32,7 km: Do Ocucaje mieszanka kamieni i piasku, z 550 metrami do góry na pierwszych 13 kilometrach.

REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Podczas Marathon des Sables zjesz tylko to, co sam doniesiesz do biwaku i w dodatku sam sobie przygotujesz (fot. Ian Corless)

Dzień 4: 68,3 km: Długi dzień. Pierwsze 40 km to falowanie terenu, a potem w dół do poziomu morza. Niestety, na koniec znów pod górę. Na szczęście pomaga widok oceanu.

Dzień 5: 42,2 km: Wzdłuż wybrzeża przez piaszczyste plaże, klify i starożytne tereny, które są rajem dla archeologów.

Dzień 6: 19,6 km: Ostatni, krótki etap wzdłuż wybrzeża, ale już właściwie po płaskim, aż do mety w La Catedral.

REKLAMA

REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Osiem godzin na słońcu oznacza, że przed startem do kolejnych etapów nie ma kompromisów przy nakładaniu kremów z filtrem (fot. Ian Corless)

MdS Peru oczami biegaczy

Rocio Carrión (Peru): „Najpiękniejszą rzeczą są biwaki: słuchanie różnych języków, spędzanie czasu z ludźmi, którzy dzielą z tobą pasję, cierpią tak jak ty i rozumieją cię. Ta wspólnota z innymi ludźmi ucieszyła mnie”.

Naho Fukunaga (Japonia): „Podobała mi się myśl, że jestem pionierką, że zapisuję się w historii”.

REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Ponieważ woda jest racjonowana, uczestnicy Marathon des Sables wykorzystują każdą okazję, żeby się napić (fot. Ian Corless)

Gediminas Grinius (Litwa): „To jest bardziej przygoda i wewnętrzna eksploracja niż wyścig”.

Beatriz Camiade (Meksyk): „Wracasz do domu ze wspaniałymi opowieściami o przyjaźni, ale najbardziej niesamowitą rzeczą jest to, czego dowiedziałam się o sobie, ta siła głęboko w środku!”.

REKLAMA

REKLAMA

Ruchome piaski, czyli Marathon des Sables wita w Peru Ian Corless
Rachid El Morabity z Maroka, zwycięzca MdS Peru 2018, na zbiegu z piaskowej wydmy (fot. Ian Corless)

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA