Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Runners-world.PL

PODZIEL SIĘ

1


OCEŃ
4.3

Wakacje biegacza: Jak zorganizować wyjazd zagraniczny?

Zabierz szczoteczkę, sprzęt i ruszaj! Bieganie to uniwersalny język, dzięki któremu zyskasz nowych przyjaciół, zwiedzisz miejsca niedostępne dla zwykłych turystów i wystartujesz w oryginalnych zawodach. Uważaj, bo to uzależnia. Zaczyna się niewinnie, a kończysz w Seven Continents Club.

Podróże biegacza rys. Jon Reinfurt

Znajdź swoją przygodę

Co jest dla Ciebie najważniejsze? Życiówka, pokonanie maratonu marzeń czy zwiedzenie nowych miejsc?

Maraton jak ze snu

Na światowej mapie zawodów nie brakuje miejsc, gdzie poczujesz się jak w biegowym raju. Weźmy na przykład taki francuski Marathon du Medoc, gdzie prawie wszyscy biegną w przebraniu. Na trasie serwowane są czerwone wino, suszone mięso i inne francuskie specjały. Ślinka cieknie, prawda? Pobiegnij w zawodach na początku pobytu. Kiedy potem będziesz dumnie nosić na piersi medal z zawodów, z pewnością zaskarbisz sobie przychylność lokalnych mieszkańców.

Zwiedzanie w tempie

Wybierasz się do turystycznego Eldorado, jak Barcelona, Rzym, Paryż czy Praga? Znajdź tam jakiś bieg dla Ciebie. Świetnie sprawdzi się półmaraton lub 10 km. Dzięki startowi nasiąkniesz lokalnym klimatem, zyskasz nowe znajomości, poznasz miejsca będące poza szlakami turystycznymi. Dzień po, jako rozbieganie, możesz wybrać się na biegową wycieczkę. Zobaczysz wszystkie wizytówki miasta trzy razy szybciej niż normalnie.

Rodzinne wakacje

Chcesz zabrać całą rodzinę na maraton? Pozwól im wybrać kierunek podróży, a Ty poszukaj tam odjechanych zawodów. Zaplanuj start na początku waszych wakacji. W innym przypadku pobyt będzie podporządkowany Twojemu startowi i wtedy nie ma mowy np. o eksperymentach z lokalnym jedzeniem. Czasami dobrze jest wybrać się osobno. Rodzina dołącza do Ciebie dopiero w dniu zawodów – oszczędzasz im w ten sposób przedstartowego marudzenia i wykładów na temat żeli energetycznych.

Gdy chcesz się ścigać

Pobić życiówkę na końcu świata jest tak trudno, jak uprosić szefa o urlop: kosztuje to trochę zachodu. Podczas biegowej wyprawy Twój organizm zostanie wystawiony np. na zespół nagłej zmiany strefy czasowej. Lista objawów tej przypadłości brzmi jak z koszmaru biegacza: zmęczenie, bezsenność, ból głowy, rewolucje żołądkowe, problemy z koncentracją. Dlatego, planując zawody, daj sobie czas na zaadaptowanie się. W miejscu startu należy się znaleźć co najmniej 3-4 dni wcześniej.

"W Europie w zasadzie wystarczy przylecieć 2 dni wcześniej – mówi Jarosław Rajtar, który pokonał maraton na każdym kontynencie. – Problem może się pojawić, jeśli podróżujemy na wschód. Kiedy wylądowałem w Australii czy Japonii, 2-3 dni dochodziłem do siebie. W nocy nie mogłem spać, a w dzień czułem się wyczerpany" – wspomina Rajtar.

Podróże biegacza rys. Jon Reinfurt

Plan podróży

Nie potrzebujesz niekończącej się listy rzeczy do zrobienia. Wystarczy kilka wskazówek, jak połączyć zawody i wyjazd.

Znajdź lot

Najważniejsze to znaleźć tani transport. Nawet jeśli chodzą Ci po głowie podróże krajowe, najwygodniejszym i najtańszym wyborem może się okazać samolot. Wystarczy odpowiednio wcześniej kupić bilet – około 40-50 dni przed wylotem ceny z reguły są najniższe. Obudź w sobie pierwotny instynkt łowcy i zapoluj na... okazje. Wystarczy trochę się postarać i polecisz na drugą stronę globu za grosze. Jednymi z lepszych wyszukiwarek połączeń są kayak.pl i skyscanner.pl.

"Ja szukam lotów na lataj.pl, a potem wybrane połączenie sprawdzam na stronie przewoźnika. W ten sposób można trochę zaoszczędzić" – zdradza Robert Celiński, biegacz i podróżnik (robertcelinski.com). Pamiętaj też, że dla biegacza najlepsze są miejsca przy przejściu. W każdej chwili będziesz mógł wstać i rozprostować nogi.

Przestaw Twój rytm

Długa podróż potrafi przewrócić dobowy rytm Twojego organizmu do góry nogami. Po locie może Ci towarzyszyć poczucie rozstrojenia, które będzie się utrzymywać przez kilka dni. Jeżeli planujesz przekroczyć strefy czasowe o 6 godzin i więcej, przygotuj na to swój organizm.

Zmień harmonogram Twojego dnia – do przodu lub do tyłu – na 10 dni przed wyjazdem. Biegowi podróżnicy stosują się do dwóch szkół radzenia sobie ze zmęczeniem wywołanym podróżowaniem. Pierwsza uczy, żeby wystartować na drugi dzień po przylocie, bo zmęczenie zwiększa się wraz z kolejnymi nieprzespanymi nocami. Druga szkoła radzi dać sobie czas na aklimatyzację.

Nocuj za darmo

Na couchsurfing.com znajdziesz darmowy nocleg w różnych zakątkach świata. Odwdzięcz się i zaoferuj komuś kąt u siebie.

Zrób rezerwację

Wybierasz się na zawody, na które zmierzają tysiące biegaczy, np. Berlin czy Nowy Jork, i planujesz zjeść coś na mieście dzień przed startem? Przejrzyj online menu restauracji w pobliżu Twojego hotelu i zrób wcześniej rezerwację. W innym przypadku z pustym żołądkiem będziesz rywalizować o wolny stolik jak fanki Justina Biebera o jego autograf.

Spakuj logistykę

Skorzystaj z mapek, jakie publikują organizatorzy wyścigów na swoich stronach. Wydrukuj wskazówki dojścia z hotelu na expo, do biura zawodów i najważniejsze – na start i metę. Pobierz też pliki na Twojego smartfona lub tablet.

Zabierz paliwo

Podróżując na zawody dalsze i bliższe, zabieraj sprawdzone żele energetyczne, batony i odżywki. Pij wodę lub izotoniki, które znasz. Nie eksperymentuj z nieznanymi napojami i jedzeniem, bo może się to skończyć na maratonie... od toi-toiki do toi-toiki.

Odrób pracę domową

Wszystkie potrzebne informacje o biegu sprawdź przed wyjściem z domu. Skonsultuj się z biegaczami na międzynarodowym forum, np. runnersworld.com lub marathonguide.com. Najważniejsze to: ile jest punktów odżywiania i nawadniania, co jest podawane i jak. Na przykład Comrades Marathon w RPA zapewnia napoje i wodę w plastikowych woreczkach, które trzeba rozerwać zębami. Serwowane jest też prawdziwe jedzenie, takie jak młode ziemniaczki.

Znajdź się wśród swoich

W sieci możesz znaleźć portale, które przybliżą Ci kulturę biegową danego miejsca. Znajdziesz tam informacje o ścieżkach biegowych i ciekawych imprezach. Zajrzyj na globalrunningtours.com. To organizacja zrzeszająca przewodników i grupy biegowe na całym świecie. Lokalne strony znajdziesz w większych miastach w Europie i USA, np. parisrunningtour.com.

Podróże biegacza rys. Jon Reinfurt

Kup wyprawę

Niech inni załatwią wszystko za Ciebie!

Marathon Tours

Bieg na Wyspie Wielkanocnej, Madagaskarze, Hawajach. Oprócz tego połączenie safari z maratonem w Kenii albo maraton w świecie Walta Disneya. Taką ofertę ma Marathon Tours. Koniecznie przejrzyj ich propozycje; nawet jak nie skorzystasz z oferowanych usług, to uzupełnisz listę maratonów do zobaczenia. marathontour.com

Run Amok International Marathon Tours

Zachęcają do budowania międzynarodowej siatki kontaktów z biegaczami. „Mam znajomości, gdziekolwiek jadę” – chwali się właściciel T.J. Ford. Organizują wspólne wyjazdy dla grup około 20 biegaczy – od półmaratonów do dystansów ultra. Wypad trwa 5-6 dni. runamoktours.com

Travelling Fit

W ofercie mają 5 największych maratonów i półmaratonów na świecie, maraton po Wielkim Murze lub na Wyspie Wielkanocnej. travellingfit.com

Polskie organizacje

Niektóre polskie biura podróży mają w ofercie wyjazdy na zagraniczne biegi. Trzeba się trochę jednak naszukać. Często nie jest to oferta stała i uzależniona od liczby chętnych.

Podróże biegacza rys. Jon Reinfurt

Weź to, co potrzeba

  • Wszystko przy sobie: Sprzęt na zawody spakuj do bagażu podręcznego. Zawsze zabieraj krótki i długi strój.
  • Bagaż na kółkach: Użyj torby z kółkami. Nosząc bagaż w ręku lub na plecach, możesz nadwyrężyć mięśnie.
  • Zaoszczędź miejsce: Zroluj ubrania – będzie więcej miejsca, a ciuchy będą mniej pogniecione. Buty wypchaj skarpetami lub rękawiczkami. Do samolotu ubierz najcięższe ubrania i buty.
  • Pierwsza pomoc: Na niektórych zawodach trzeba płacić za namioty medyczne. Przygotuj zapasy na odciski, skurcze, biegunkę i ból.  
Podróże biegacza rys. Jon Reinfurt

Odleć na luzie

Nie pozwól, aby podróż rozłożyła Cię na łopatki.

Śpij, jak inni śpią

W czasie podróży zdrzemnij się tylko wtedy, gdy tam, dokąd właśnie lecisz, ludzie śpią. W ten sposób zaczynasz już aklimatyzację. Inaczej będziesz rozbudzony o 2 w nocy, a w ciągu dnia śpiący.

Ściśnij nogi

W trakcie lotu możesz wykorzystać Twoje skarpety kompresyjne do biegania lub tzw. flight socks. Ścisk zwiększa ciśnienie krwi i redukuje gromadzenie się płynów – zapobiega to zakrzepicy żył głębokich. To choroba, która występuje stosunkowo rzadko, ale może się pojawić po długich lotach. Lepsza cyrkulacja krwi skutecznie zapobiegnie zesztywnieniu nóg. Pomogą również: luźna reszta garderoby, popijanie wody i niekrzyżowanie nóg. Na czas lotu ściągnij buty i przespaceruj się od czasu do czasu.

Precz z zarazkami

Narażeni jesteśmy na nie na każdym kroku, ale szczególnie w latającej metalowej puszce. Wyczul się na tym punkcie, żeby nie zachorować za pięć dwunasta – wystarczy stosowanie żelu antybakteryjnego. Bardziej wrażliwi mogą skorzystać z nosowego filtra powietrza (np. Nosk). Przyda się też spray nawilżający do nosa, który zapobiega wysychaniu błony śluzowej spowodowanemu krążeniem suchego, klimatyzowanego powietrza w samolocie.

Pij często

Suche powietrze może też przyczynić się do lekkiego odwodnienia, które utrudnia wiele procesów w organizmie – od cyrkulacji krwi po funkcjonowanie organów. W efekcie potęguje to zmęczenie podróżą. Wystarczy pić jedną szklankę wody na każdą godzinę, półtorej godziny lotu. Jeśli chodzisz do toalety kilka razy w ciągu podróży, wykonujesz świetną robotę, utrzymując prawidłowe nawodnienie.

Zapakuj przekąski

Nie polegaj na posiłkach w samolocie. Zabierz ze sobą suszone owoce, małe marchewki, rodzynki, chipsy jabłkowe lub bananowe.

Podróże biegacza rys. Jon Reinfurt

Rusz od razu

Zacznij zbieranie wakacyjnych wrażeń!

Powłócz się

Po kilku godzinach podróży poduszki w pokoju hotelowym będą działały jak magnes. Nie po to tyle czekasz na wakacje, żeby potem na nich spać. Później będziesz się chwalić zdjęciami poduszek? Odeśpisz po powrocie. Zamelduj się i sprawdź okolicę. Możesz wybrać się na małą przebieżkę, od razu rozruszasz nogi. Spróbuj kontrolowanego zgubienia się i zapytaj o drogę tutejszą piękną dziewczynę lub przystojnego tubylca.

Podążaj za tłumem

Rolf Potts – biegacz, pisarz i podróżnik, który przemierzył 70 krajów dla „National Geographic Traveler” i „The New Yorkera” – ma sprawdzony radar na dobrą knajpę. To zasada: „Dobre jedzenie jest tam, gdzie lokal wypełniony jest miejscowymi”. W dobie globalnej sieci możesz nawiązać kontakt z lokalnymi grupami biegowymi i skorzystać z ich sugestii, gdzie oni chodzą na posiłki przed zawodami. Nikt nie zrozumie lepiej Twoich potrzeb tak jak drugi biegacz.

Nie eksperymentuj

Znalezienie biegowego posiłku – czyli najczęściej makaronu al dente – w Rzymie to łatwizna. Natomiast w Warszawie możesz mieć z tym problem. Na szczęście ryż, makaron i białe pieczywo, czyli składniki potrzebne do rytualnego biegowego posiłku, to podstawowe produkty w większości krajów. Dlatego ostatecznie można samemu przyrządzić przedmaratonową kolację.

Wyluzuj

Biegowa rutyna dodaje pewności siebie. Natomiast biegając „gdzie pieprz rośnie”, czasami trzeba będzie trochę poluzować lejce przyzwyczajeń. Weź poprawkę na to, że nie wiesz, ile zajmie Ci przyzwyczajenie się do nowego miejsca. Jeżeli zamierzasz trenować, też możesz trochę odpuścić. Małe odstępstwo nie zniweczy miesięcy przygotowań. Poza tym złota zasada głosi, że na starcie lepiej stawić się niedotrenowanym, niż przetrenowanym. W końcu to Twoje wakacje.

Podróże biegacza rys. Jon Reinfurt

Kilka rad przed wyjazdem

  • Muzeum niech poczeka. Zwiedzanie przed maratonem to nie najlepszy pomysł: długie maszerowanie, schody i słońce zrobią swoje. Później trudno będzie o dobry wynik.
  • Taniej = lepiej? Zdarza się, że loty z międzylądowaniem są tańsze niż bezpośrednie. Zastanów się jednak, czy nie wydać nieco więcej i szybciej być na miejscu. Krótsza podróż to mniejsze zmęczenie.
  • Nowi kumple. Biegacze to w większości bardzo otwarci ludzie. Skorzystaj z tego. Zagadaj do zawodników na starcie i mecie. Będą szczęśliwi, jeśli będą mogli udzielić Ci paru porad i wskazówek na resztę pobytu.

Gdzie się wybrać? 

Jeżeli nie masz pomysłu, gdzie się wybrać, sprawdź:

RW 06/2013

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij