Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Wyzwanie Runner’s World 2017: nocny półmaraton

Prawie 10000 tysięcy biegaczy wystartowało w 5. PKO Nocnym Wrocław Półmaratonie. Na starcie zameldowała się ekipa Runner's World Polska i drużyna czytelników Wyzwania RW 2017. Oj, narobiliśmy sporo zamieszana na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu.

Zaczęło się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie już tylko rosło, czyli było jak w dobrym trillerze. Nasi dzielni wyzwaniowicze, którzy przez 12 tygodni szlifowali formę z trenerami RW, patrzyli z trwogą w niebo, bo przez całą sobotę lało i zapowiadał się start w strugach deszczu. Ale na szczęście o 18 deszcz ustał.

Uczestnicy stawili się w dużym namiocie koło wrocławskiego Stadionu Olimpijskiego, żeby odebrać specjalne pakiety startowe. W zestawie oprócz technicznej, białej koszulki adidas, znaleźli kosmetyki z serii adidas adipure, były też napoje Soti Natural. O 19 na stadionie  rozpoczął się  panel dyskusyjny organizowany przez Runner’s World.

Przy pełnych trybunach biegaczy i gości na pytania redaktora Marka Dudzińskiego odpowiadali:  trener i autor książek Jerzy Skarżyński, Kasia Biłous  – dietetyk sportowa i Piotr Hercog – najlepszy polski biegacz ultra.

Goście specjalni i rozgrzewka

W naszym namiocie-bazie Wyzwania pojawiły się  potem kolejne niespodzianki i to jakie! Odwiedziła nas Wanda Panfil – mistrzyni świata w maratonie. Była okazja zamienić kilka słów i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z legendarną postacią, autorką największego sukcesu w polskim maratonie. Pojawił się też Piotr Hercog, najlepszy w Polsce biegacz ultra, zwycięzca Ultra Fiord 2017 na 100 mil w Patagonii i najszybszy zawodnik spoza Nepalu w Everest Marathon.

Piotr składał autograf na stronach artykułu w czerwcowym RW poświęconym jego osobie. Tłum biegaczy pojawił się w okolicach startu około godziny 21 i gęstniał z każdą minutą. Następnie w asyście swoich trenerów: Ewy Samborskiej-Wcisło i Grzegorza Wcisło uczestnicy przeprowadzili rozgrzewkę. Była to już ostatnia okazja, żeby skonsultować założenia i taktykę na półmaraton. Następnie wszyscy udali się do swoich stref czasowych. Od tej chwili każdy musiał już walczyć samodzielnie.   

Finisz na Olimpijskim

O 22.00 ruszyli falami, bo 10 000 osób musiało na raty przebiec przez bramę terenu, na którym stoi Stadion Olimpijski. Wrocławianie dzielnie dopingowali na trasie wszystkich biegaczy.  Podświetlony most Grunwaldzki robił niesamowite wrażenie. Było duszno. Szczególnie w drugiej połowie biegu duża wilgotność powietrza spowolniła nieco biegaczy, ponieważ po deszczu momentalnie podniosła się temperatura czerwcowego  powietrza.

Wszyscy z 44 uczestników Wyzwania dotarli do mety. Biegacze podkreślali, że meta na stadionie przy pełnej trybunie dopingujących widzów, była niezwykłym przeżyciem. Część z ekipy osiągnęła zamierzone palny, część z nich, jak to w biegowym życiu, była o włos od życiówki, ale zapowiadali poprawę następnym razem, bo bieganie przy tak dużej wilgotności dawało się nieźle we znaki. Na uczestników czekali już masażyści,  pasta-party i napoje Soti. Banan na twarzy i banan na stole – to lubimy.     

RW

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij