[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


Czy odwodnienie może być korzystne dla biegaczy?

Dostarczanie organizmowi odpowiedniej ilości płynów przed, podczas i po bieganiu to jedno z kluczowych zadań biegacza, który chce robić postępy, uniknąć kryzysów podczas zawodów i nie narażać się na kłopoty ze zdrowiem. Jak bumerang wraca jednak pytanie, co znaczy "odpowiednia ilość"? Zwłaszcza że okazuje się, iż lekkie odwodnienie wcale nie musi biegacza spowalniać...

Kiedy pić podczs biegania? Czy pragnienie jest oznaką odwodnienia? fot. Mitch Mandel

Znasz pewnie to ostrzeżenie: kiedy w biegu czujesz pragnienie, to znaczy, że już się odwodniłeś i jest za późno... Ale czy faktycznie poczucie pragnienia jest zwiastunem zwalniania? Warto przyjrzeć się dość zaskakującym wynikom eksperymentu z 2009 roku.

Francuscy badacze zważyli 643 biegaczy przed startem i po zakończeniu maratonu Mont Saint-Michel, by określić, ile płynów utracili oni w trakcie zawodów. Okazało się, że szybsi biegacze byli bardziej odwodnieni. Ci, którzy złamali granicę 3 godzin, stracili średnio 3,1% wagi ciała; finiszujący w przedziale 3:00-4:00 średnio 2,5%, zaś maratończycy z rezultatami powyżej 4 godzin byli lżejsi o zaledwie 1,8%.

Zobacz także: Pić czy nie pić podczas biegu?

Taka prawidłowość jest jeszcze bardziej widoczna u biegaczy elity. Gdy Heile Gebrselassie jako pierwszy w historii pokonał granicę 2 godzin i 4 minut, stracił według niektórych źródeł aż 10% ze swojej wagi startowej (około 55 kg). Czyli o wiele więcej niż poziom 2% odwodnienia, który nobliwy American College of Sports Medicine uznaje za upośledzający wysiłek tlenowy, oraz mniej więcej tyle, ile według podręczników medycyny potrzeba, by u pacjentów wystąpiły takie objawy, jak drgawki, delirium, obrzęk języka czy utrata świadomości.

REKLAMA

REKLAMA

Odwodnienie czy pragnienie?

Kluczem może okazać się zdefiniowanie różnicy między fizjologicznym stanem odwodnienia a uczuciem pragnienia. Przez lata prowadzono badania, w których ochotnikom zabraniano pić wodę na kilka godzin przed testami fizycznymi. Takie osoby były jednocześnie odwodnione i spragnione, a na ich wyniki wpływało znacząco nawet 2-procentowe odwodnienie. Z drugiej strony jest sporo prawdy w obiegowym przekonaniu, że można być odwodnionym, nawet jeśli nie odczuwa się pragnienia.

Ale czy wpływa to na wynik na mecie? Jak wynika z badania przeprowadzonego w 2016 roku – niekoniecznie. Uczestnicy biegu przełajowego na 20 km byli podzieleni na 2 grupy: pierwsi pili „profilaktycznie” według planu, by uzupełniać na bieżąco faktyczne odwodnienie, drudzy przyjmowali płyny, kiedy poczuli pragnienie, a po zakończeniu próby zanotowano u nich 2,6% odwodnienia. Średnie czasy na mecie obydwu grup były niemal identyczne.

Warto przeczytać: Picie a bieganie. Fakty i mity o nawodnieniu

Wodna ewolucja

Jedna z teorii głosi, że brak pragnienia przy jednocześnie postępującym odwadnianiu jest zaletą naszej ewolucji. Wypacając wodę, tracimy też elektrolity, takie jak sód, co pozwala utrzymywać gęstość krwi na relatywnie stałym poziomie. Taka umiejętność umożliwiała naszym przodkom długie polowania bez ciągłej potrzeby uzupełniania płynów (szerzej piszemy o tym w artykule "Człowiek: urodzony, by biegać").

Jakie praktyczne konsekwencje niesie to dla Ciebie? Możesz polegać na własnym uczuciu pragnienia i nawadniać się w trakcie długich zawodów, kiedy poczujesz taką potrzebę, ale musisz pamiętać o tym, że i tak powstały dług trzeba będzie spłacić po przekroczeniu linii mety.

Zobacz także: Bieg na suchym baku - odwodnienie jako element treningu?

RW 07-08/2018

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij