O bulwa, ale korzeń!
Seler i buraki to zdrowa (i smaczna) alternatywa dla marchewki. (fot. James Worrell; shutterstock)
Kiedy przechodzisz obojętnie obok cykorii, kopru włoskiego, zielonego kalafiora, czereśniowych pomidorów bądź innych, mniej "popularnych" warzyw, mijasz nie tylko zbiór witamin, błonnika i składników odżywczych, ale także nieznane dotąd smaki. "Biegacze powinni pozbyć się strachu przed jedzeniem nowych warzyw" - mówi Joanna Grączewska, dietetyk, doradca sportowców.
Każde warzywo zawiera różną paletę składników: im większa różnorodność zjadanych przez Ciebie warzyw, tym więcej składników odżywczych dostarczasz do organizmu. Nie jesteś pewien, od czego zacząć?
Wiele preferowanych przez biegaczy warzyw ma swoich "krewnych" pod postacią mniej znanych, warzywnych pyszności, co ułatwia sprawę w testowaniu nowych smaków. Kiedy już raz spróbujesz "bliskiego kuzyna Romanesco", nigdy więcej nie będziesz musiał polegać wyłącznie na starych, dobrych brokułach.
| Jeśli lubisz marchew... |
Spróbuj selera i buraków
To gruntowe warzywo smakuje o wiele lepiej, niż wygląda. Seler (lub jego korzeń) jest brzydki ze swoją guzowatą, "wąsatą" skórką. Ale tylko go obierz, a odkryjesz kremowe, ziemniakopodobne wnętrze o bogatym smaku. Jedna bulwa pokrywa 80% dziennego zapotrzebowania na witaminę K, zawiera także żelazo, wapń i potas.
Możesz dodać go do ziemniaków i utrzeć puree, a wtedy to popularne danie tylko nieznacznie zmieni smak, który skusi nawet największych zwolenników tradycyjnej polskiej kuchni. Młode buraki możesz natomiast wkroić do warzywnej sałatki, a młode liście buraków blanszować z dodatkiem czosnku, jak szpinak, i podać jako przystawkę.
Buraki mają wysoką zawartość potasu, który zapobiega skurczom, oraz magnezu nazywanego "przeoczonym minerałem" - wielu biegaczy nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielką rolę odgrywa on w skurczaniu i rozkurczaniu się mięśni. Buraki zawierają też antocyjany.


















NEWSLETTER