[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Żele energetyczne dla biegaczy: turbodoładowanie w tubce

Są małe, więc zmieścisz je do kieszonki spodenek, łatwo je otworzyć na trasie i nie trzeba ich przeżuwać. A co najważniejsze - błyskawicznie dodadzą Ci energii. Żele energetyczne to as w rękawie (nogawce) wielu biegaczy – zobacz, jak wybrać i jak stosować żel odpowiedni dla Ciebie.

Żel energetyczny Po 30-45 min intensywnego wysiłku organizm sięga do zapasów tłuszczu, ale przy okazji spali część Twoich mięśni, chyba że dostarczysz szybko przyswajalnych węglowodanów, minerałów i witamin - na przykład w żelu energetycznym (fot. shutterstock.com)

Suplementacja podczas maratonu zależy głównie od czasu, w jakim planujesz go przebiec, a także od panujących warunków atmosferycznych. Inaczej wspomagają się biegacze kończący maraton w czasie 2:30, 3:30 czy 4:30. „Ja zazwyczaj maraton biegam w granicach 2:15. Pierwszą odżywkę typu „żel”, czyli Enervitene Sport Gel, zażywam na 15. km, a więc w granicach 48. minuty biegu – mówi Radek Dudycz, mistrz Polski w maratonie z 2009 roku (www.dudyczrun.pl). Później sięgam po nie co ok. 5 km, czyli co około 16 minut. Korzystam z 30 ml Enervitene koncentrat. Konsystencja tych produktów jest optymalna i »nie zakleja« organizmu. Nigdy nie miałem problemów żołądkowych”.

Tak robią zawodowcy. Amatorzy biegający maraton powyżej 3 godzin mogą przyjąć porcję żelu po ok. 45 minutach od chwili startu i dostarczać go po każdych kolejnych 45 minutach. W końcowej fazie biegu, lub kiedy dochodzisz do tzw. "ściany" na maratonie, użyj żelu typu koncentrat.

Włącz energetyczne dopalacze

Nazwę „dopalacze” zawłaszczyły ostatnio sklepy oferujące środki odurzające pod przykrywką produktów kolekcjonerskich, ale tak naprawdę nie ma celniejszego określenia na żele energetyczne dla sportowców, które są w 100% legalne i bezpieczne. Bo jak inaczej niż mianem „dopalacz” można nazwać substancję błyskawicznie dostarczającą mięśniom zastrzyk energii, która działa niczym dodatkowa porcja paliwa w myśliwcu odrzutowym w celu zwiększenia mocy?

Sekret żeli energetycznych tkwi w ich składzie. To mieszanka glukozy, fruktozy, czasem z domieszką maltodekstryny. Odpowiednio dobrane węglowodany szybko przyswajalne gwarantują niemal natychmiastowe dostarczenie energii, i to bez ryzyka nadmiernego podniesienia poziomu cukru we krwi, wywołującego hipoglikemię. Staraj się wybierać żele z dodatkiem witamin z grupy B, ponieważ dzięki nim węglowodany lepiej przetwarzane są na energię.

REKLAMA

REKLAMA

Niektóre zawierają dodatek aminokwasów chroniących mięśnie przed „zjadaniem mięśni” przez organizm przy długotrwałym wysiłku. Dodatek tauryny przeciwdziała objawom zmęczenia, ale nie wszyscy dobrze na nią reagują. Najlepiej kup kilka różnych żeli i przetestuj je na treningach. Pamiętaj, żeby zawsze popić je kilkoma łykami wody.

Zobacz też: 16 najlepszych energetyków dla biegaczy [RANKING]

Żele z kofeiną – kawa w tubce

Wiele żeli zawiera także kofeinę. W jednej porcji jest jej jednak stosunkowo niewiele. 25 mg to ćwiartka kubka kawy, 50 mg to pół kubka kawy. Ważne: kofeina wykreślona została z listy wspomagających środków niedozwolonych, ale ma rozległy wpływ na organizm – stymuluje centralny system nerwowy oraz aktywność nerwową mięśni, stymuluje spalanie tłuszczu, oszczędzając zapasy glikogenu mięśniowego.

Wyniki badań nie określają jednak jednoznacznie bezpiecznej dawki dobowej. Wiadomo, że spożywanie dziennie ok. 200 mg kofeiny nie wiąże się ze zwiększonym zagrożeniem. Część badań wykazuje takie niebezpieczeństwo przy dziennym spożyciu 300 mg, a inne dopiero przy spożyciu kofeiny na poziomie 600 mg. Zjadając podczas wysiłku co 30-45 min kilka żeli z kofeiną, nie przekroczysz dopuszczalnego limitu jej spożycia.

Co warto wiedzieć o kofeinie?

Kofeina nie jest środkiem dopingującym! Jeszcze niedawno MKOl (IOC) uznawał za środek dopingujący kofeinę w ilości 12 mg na mililitr krwi, co odpowiada 3 filiżankom kawy. Jednak Światowa Agencja Antydopingowa z Montrealu unieważniła tę decyzję.

Kofeina łagodzi bóle mięśni. Tak wynika z badań University of Georgia, w trakcie których naukowcy przed treningiem podawali kolarzom preparat z kofeiną. Mimo przemęczenia, badani sportowcy odczuwali po próbie znacznie mniejszy ból mięśni nóg.

RW 05/2010

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij