Runner's World poleca:

800 km dla Elizy

Poleć ten artykuł:

Krew, pot i łzy... wzruszenia. Mnóstwo pytań, chwile zwątpienia i wielkie nadzieje. Czy było warto? Jeden uśmiech chorej Elizki rekompensuje wszystko. I nagle okazuje się, że niemożliwe staje się możliwe.

Zobacz całą galerię

Pomysł akcji "Biegiem przez Polskę dla..." narodził się w głowach trójki zapalonych sportowców już ponad rok temu. Tomasz Pelchen oraz bracia Jacek i Krzysiek Chałupkowie to miłośnicy biegania. Od paru lat biorą udział w maratonach, półmaratonach, biegach długodystansowych. Do tej pory ich celem było pokonanie własnych lęków, słabości i walka z samym sobą. Dziś wiedzą, że dzięki uporowi i wysiłkowi mogą pomóc chorym dzieciom. W tym roku uśmiech podarowali małej Elizie.

Już raz się udało

Lipiec 2008, Zakopane. Ekipa czterech biegaczy pokonuje dystans 720 km w 15 dni. Cud? Nie, raczej siła woli i dobra motywacja. "Chcę biegać z wami" - to zdanie usłyszeli sportowcy dzięki fundacji "Zdążyć z pomocą", zbierającej pieniądze na pomoc niepełnosprawnym dzieciom. Apel 7-letniej Julki poruszył serca biegaczy, którzy po spotkaniu z Sergem Girardem, legendą biegów długodystansowych, postanowili zorganizować bieg przez Polskę "Północ-Południe", z Gdańska do Zakopanego.

Podczas przygotowań do biegu usłyszeli o chorej na porażenie mózgowe dziewczynce. "Chcę biegać i bawić się, jak inne dzieci" - czytali w apelu chorego dziecka. Słowa te tak mocno poruszyły trójkę sportowców, że swój bieg przez Polskę zadedykowali niepełnosprawnej Julce. Bieg "Północ-Południe" wzbudził duże zainteresowanie, a na konto fundacji zaczęły spływać pieniądze. Dzięki nim dziś - rok po pierwszym charytatywnym biegu i długiej, męczącej rehabilitacji - Julia stanęła na własnych nogach. Jej marzenie powoli się spełnia.

Jak można, to trzeba pomóc

Elizka ma 7 lat. Cierpi na zespół Larsena - chorobę, której konsekwencją jest wiotkość wiązadłowa, w wyniku której ma zwichnięte wszystkie stawy kończyn dolnych. Schorzenie to pozbawia ją beztroskiego dzieciństwa. Kiedy jej rówieśnicy bawią się i biegają, ona leży w szpitalu i czeka na kolejną operację. Przeszła ich już 11, ale nadal nie może sama stanąć na nogach.

Sukces biegu "Północ-Południe" dodał sportowcom skrzydeł. Postanowili, że w tym roku powtórzą swój wyczyn. Początek w Terespolu, koniec w Zgorzelcu. Akcja "Biegiem przez Polskę dla Elizki Zalewskiej" ruszyła pełną parą. Nauczeni doświadczeniem biegacze zaczęli nagłaśniać sprawę wcześniej. Stroną organizacyjną zajęła się Paulina Asendrych- -Chałupka, która rok wcześniej okazała się być niezastąpionym koordynatorem całego wydarzenia.

Dzięki jej pomysłowości i zaangażowaniu akcja "Biegiem przez Polskę 2009" została odpowiednio nagłośniona. Przed całym wydarzeniem samorządy w Polsce otrzymały e-mail z prośbą o umieszczenie informacji o akcji na swoich stronach internetowych. Ten pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Ponad 90 portali samorządowych nie zawiodło, pojawiła się na nich wzmianka o biegu i numer konta bankowego, na który można było wpłacać pieniądze na rehabilitację Elizki.

Teraz już wystarczyło przebiec 800 km. Grupa ośmiu zapalonych i gotowych do podjęcia wyzwania i walki z własnymi ograniczeniami ludzi zaczęła przygotowania. 50 km dziennie bez względu na pogodę to cel, który postawili przed sobą Jacek Chałupka, Tomasz Pelchen, Jerzy Jacek Antoniewicz, Konrad Asendrych, Paweł Doliński, Antoni Bernat, Krzysztof Miedzianko i Kamil Wasiak. "Jak można, to trzeba pomagać" - mówili.

Tagi: biegacze niepełnosprawni | akcje charytatywne | biegi charytatywne

Oceń artykuł:

--

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij