Runner's World poleca:

Biegiem przez Polskę

Poleć ten artykuł:

Co może pchnąć dwóch studentów do pokonania ponad 800 km w 3 tygodnie? Chęć przeżycia wyjątkowej przygody i pomocy ciężko choremu kumplowi. Choć zadanie było ekstremalnie trudne, twórcy i uczestnicy akcji "Biegiem przez świat" zrobili to. I biegną dalej.
Zobacz całą galerię

Przebiegli Polskę najpierw wszerz, później wzdłuż. Biegli w deszczu, burzy, 40-stopniowym upale. Schudli kilka kilo, walczyli z poważnymi kontuzjami. Wszystko po to, by przeżyć przygodę życia i pomóc tym, którzy tej pomocy potrzebują najbardziej. Zarówno Karol Dzieciątko, jak i Michał Spychała, którzy wpadli na pomysł akcji "Biegiem przez świat" i byli jej głównymi uczestnikami, zapewniają, że to nie koniec ich wyczynów.

W tym roku ich akcja zakrojona była na szerszą skalę. Pomysł był taki, żeby przebiec z Zakopanego na Hel, czyli pokonać ponad 800 kilometrów w 20 dni i jednocześnie nagłośnić sprawę Jakuba Piśmiennego, 21-latka z Wrocławia chorego na rzadki rodzaj nowotworu. Trasę wyznaczyli w ciągu pół godziny. Najkrótszy odcinek mierzył 35 km, a najdłuższy - 53 km.

"Później pisaliśmy do potencjalnych sponsorów. Potrzebowaliśmy butów - zgłosiliśmy się do firmy sportowej, samochodu - napisaliśmy do wypożyczalni aut. Tak udało się zebrać wszystko to, czego do przeprowadzenia akcji potrzebowaliśmy" - opowiada Michał.

Przez te 20 dni spali w namiotach, u ludzi, których poznali przez internet, albo zwyczajnie na ulicy. Podczas niemal każdego odcinka dołączali do nich kolejni biegacze, zdarzało się też, że ktoś podjeżdżał samochodem i zapraszał na obiad. Gościli u prezydentów miast, które odwiedzali.

Najważniejsze jest jednak to, że udało im się osiągnąć swój cel, czyli dobiec na Hel, zebrać pieniądze potrzebne na leczenie Kuby i nagłośnić jego sprawę.

Karol, 21 lat, student administracji, Warszawa

"Najpiękniejsze momenty... Cała akcja była nieziemska, a jej finał na Helu jeszcze bardziej niezapomniany" - mówi Karol.

Biega od ponad 2 lat. Jak sam przyznaje, nie jest to profesjonalny trening, raczej zdecydował się na ruch jako formę przerywnika od nauki, odreagowania. To właśnie on wpadł na pomysł przebiegnięcia Polski. "Kiedyś na treningu zatrzymałem się i pomyślałam, że za rok w wakacje przebiegnę Polskę" - opowiada.

Przez 6 miesięcy planował, sporo czytał. Później już poszło gładko. Zamieścił post na forum biegaczy. Długo nie trzeba było czekać - odezwał się Michał. Kilka razy spotkali się w Warszawie i rozpoczęli realizację swoich marzeń. Choć najpierw myśleli o tym, by pokonać nasz kraj z południa na północ, to ostatecznie skończyło się na biegu przez Polskę wszerz. Pobiegli, wcześniej jednak nawiązali kontakt z fundacją. Wtedy pomagali sparaliżowanemu Dominikowi Wołoszowi.

Tagi: bieganie | ludzie | sylwetka | Biegiem przez świat | bieg charytatywny

Oceń artykuł:

5.0

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij