Runner's World poleca:

Fauja Singh: 100-letni maratończyk

Poleć ten artykuł:

Fauja Singh miał ponad 100 lat, kiedy ukończył maraton w Toronto. Skąd stulatek czerpie siłę, która pozwala mu biegać takie dystanse? Trudno uwierzyć, że drzemie ona tylko w jego ciele. Fauja twierdzi, że inspiracja, która go napędza, pochodzi od Boga i ludzi.

Fauja Singh źle się czuje. 100-letni maratończyk jest przykuty do łóżka. "Ma katar" - wyjaśnia Harmander Singh, jego pogodny trener, asystent, tłumacz i opiekun w jednej osobie. Sędziwy biegacz musi odzyskać siły.

Lekko zgrzytam zębami. Umówiłem się z nim na spotkanie w londyńskiej British Film and Television Academy, gdzie miał pojawić się na filmowej premierze. Chciałem dowiedzieć się, jak człowiekowi zaczynającemu jedenastą dekadę życia udaje się zachować sprawność i zdrowie pozwalające na przebiegnięcie kilku maratonów w roku. Fauja odwołał jednak spotkanie, bo film miał się skończyć o 22.30, a to pora, o której on zwykle już śpi. Jeśli miałbym szukać czynników sprzyjających długowieczności, to wczesne chodzenie spać i wczesne wstawanie na pewno byłoby jednym z nich.

Przełożenie rozmowy z pewnością nie było mi na rękę, ale trudno było mi złościć się na stulatka, który nad wywiad przełożył należny mu wypoczynek. Przed spotkaniem wysyłam Singhowi maila z długą listę pytań. Czuję się nieco winny, bo w ten sposób staję się współodpowiedzalny za sytuację, w której przykuty do łóżka staruszek jest męczony pytaniami o szczegóły treningu i diety. Z drugiej jednak strony pamiętam, że Fauja mówi: "Nie przestanę biegać, dopóki nie umrę". Dlatego bez skrupułów mnożę pytania. W odpowiedzi dostaję historię nadzwyczajnego człowieka.

Lider grupy

Fauja Singh jest najbardziej znanym członkiem grupy biegowej "Sikhs in the City". Jest wyjątkowy z różnych powodów: wieku, wiary, ascetycznego podejścia do treningu czy lekceważenia dla granic wyznaczanych fizjologii przez naukę. Dla większości ludzi niecodzienny jest już sam fakt dożycia 100 lat, nie mówiąc nawet o tym, że regularnie zdarza mu się być lepszym na trasie od ludzi czterokrotnie młodszych.

Fauja, mając 89 lat, w Londynie po raz pierwszy przebiegł maraton. Pokonywał później ten dystans jeszcze kilkakrotnie, a 16 października 2011 roku w Toronto stał się pierwszym w historii stulatkiem, któremu udało się przebiec 42,195 m (czas 8:11:06). Fauja, który w kwietniu 2011 roku skończył 100 lat, jest najstarszy z grupy biegających Sikhów - pozostała czwórka "ledwo" przekroczyła osiemdziesiątkę.

"Fauja jest prawdziwym entuzjastą biegania" - mówi 79-letni Ajit Singh, inny członek grupy biegających Sikhów. Był w Glasgow nauczycielem; na początku lat 80. ubiegłego wieku przeszedł na emeryturę i od tego czasu biega. To Fauja skupia największą uwagę mediów i wystąpił obok Davida Beckhama w kampanii reklamowej Adidasa.

Stał się najsłynniejszym członkiem grupy nie tylko dlatego, że jest 20 lat starszy od "juniorów", takich jak Ajit Singh. Jego widok, kiedy biegnie, wywiera ogromne wrażenie, ale jednocześnie jest komiczny. Fauja jest wysoki i żylasty. Skromna, wegetariańska dieta składająca się głównie z chleba, soczewicy i kilku szklanek wody dziennie, połączona z absolutną abstynencją, jeśli chodzi o alkohol, dodatkowo pogłębiają ektomorficzny charakter jego sylwetki - waży około 52 kg. Kiedy biega w zimne dni, rękawiczki na końcach jego chudych rąk wydają się nienaturalnie wielkie.

Tagi: Fauja Singh | sikh | stuletni maratończyk | stulatek | długowieczność

Oceń artykuł:

4.8

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij