Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Jerzy Mielewski o bieganiu: Nie lubię się zatrzymywać

Patrzenie i komentowanie niemal każdego dnia na pot, krew i łzy sportowców spowodowało, że Jerzy Mielewski nie szuka rekordów w bieganiu. Trening traktuje jak przyjemność. Stara się jednak walczyć ze swoimi słabościami. Przeczytaj, jak biega popularny prezenter telewizyjny.

Jerzy Mielewski, znani biegacze, bieganie showbiznes Jerzy Mielewski: Dzięki bieganiu mam więcej pomysłów, do tego jestem bardziej kreatywny w studiu / fot. Wojciech Wójtowicz

Zaraziłem się bieganiem... od przyjaciela z pracy, Jakuba Radeckiego. Jako nastolatek zawsze uprawiałem jakiś sport. Grałem przede wszystkim w siatkówkę, w młodości bieganie zawsze mnie nudziło. Kiedy przekroczyłem trzydziestkę, zacząłem jednak biegać regularnie i z przyjemnością.

Mój najgorszy/najlepszy bieg... nie mam najgorszych i najlepszych biegów. Najzwyczajniej uwielbiam się porządnie zmęczyć. Oczywiście, są dni, kiedy kolejne kilometry połyka się wręcz w sposób błyskawiczny, ale zdarzają się straszne męczarnie już po 20 minutach. Uwielbiam wtedy walczyć z kryzysem, własną słabością.

Zawsze na bieg zabieram... Staram się zabierać pulsometr, choć po pewnym czasie nauczyłem się pracy swojego serca i jest mi już mniej potrzebny. Często zabieram telefon i słuchawki.

Nie lubię... zatrzymywać się podczas treningu.

Najfajniejsze spotkanie... Musiałbym wymienić cały zwierzyniec. Często biegam w okolicy wału przeciwpowodziowego. Sarny, dziki i bobry to już moi dobrzy znajomi.

Moja ulubiona trasa... Sopot, piasek, linia brzegowa.

Mój biegowy cel... nie polega na wytyczaniu sobie wyzwań w postaci konkretnych imprez, maratonów. Bieganie daje mi niesamowitą siłę psychofizyczną w życiu, ale nie jest polem rywalizacji.

Kiedy nie biegam, to... opowiadam o sporcie w studiu, patrząc, jak inni się pocą i męczą.

Asfalt czy teren? Nie ma dla mnie znaczenia, choć częściej biegam po asfalcie.

5 km czy półmaraton? Chyba kompromis. 10 km to według mnie idealny dystans.

Trening czy oglądanie finału Euro 2016 w piłce nożnej? Finał Euro oglądałem wraz z ekspertami w studiu Polsatu Sport, ale rano przebiegłem kilka kilometrów, aby nakręcić się na te wielkie piłkarskie emocje.

Motywacją do treningu jest... energia życiowa, jaką zyskuje się mimo wysiłku fizycznego. Motywacją są też dzieci. Fajnie, że widzą, że tata biega, a nie tylko mówi o sporcie z telewizora.

Jerzy Mielewski w telewizji Polsat Sport pracuje od 2002 roku jako dziennikarz sportowy i komentator. Specjalizuje się w siatkówce i piłce nożnej. Podczas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej 2016 we Francji prowadził studio sportowe.

RW 06/2016  

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij