Runner's World poleca:

Jogging, czyli koszmar mojego dzieciństwa [list czytelniczki]

Poleć ten artykuł:

Bieganie dzisiaj różni się od tego 30-40 lat temu, kiedy do Polski dotarł amerykański "jogging". Ten kto wówczas biegał uważany był za oszołoma lub dziwaka. Nasza Czytelniczka opisała, jak wyglądały jej początki właśnie w tym nieprzychylnym czasie.

bieganie, rodzina, rodzinny bieg

Na pozór typowa rodzina końca lat 70–tych XX wieku. Pracujący rodzice i ja – jedenastolatka, której nie wolno zajrzeć do lodówki po godzinie 20–tej, bo jestem niezbyt wysoka, a do tego tzw. "grubej kości".

W czasie posiłków prowadzimy "niewinne" rozmowy o kaloriach, tłuszczach, etc. W sumie można wytrzymać. Chodzę na francuski i do szkoły muzycznej oraz trenuję ping – ponga, ale dla moich rodziców to za mało.

Gdzieś tam po cichu, tylnymi drzwiami wchodzi do Polski moda z zachodu – jogging, czyli koszmar mojego dzieciństwa. Biegać musiałam zazwyczaj wieczorami z rodzicami, pod ostrzałem zdziwionych i kpiących spojrzeń przechodniów.

Tak tak, ludzie potrafili się zatrzymać i skomentować takich dziwaków jak my. Często chlipałam zmuszana do tych treningów. A moje święta? Po szybkiej wigilii ZAWSZE obowiązkowy jogging – dopiero ludzie mieli używanie!

Wszystko to przetrwałam. Teraz mam 49 lat i świadomość, że miłość do biegania zaszczepili mi, niemal siłą, rodzice. Na dwoje babka wróżyła – mogłam pójść w drugą stronę. Jakby mimochodem pałeczkę po mnie przejęli moi synowie. Dla nas to normalne, że idę na rower albo pobiegać z 20-letnim synem, a w weekendy startujemy razem w zawodach. I choć dziś daje mi to dużą dawkę szczęścia, to wciąż pamiętam jak bardzo nieszczęśliwa byłam wtedy, gdy biegnąc i połykając łzy modliłam się, by nie spotkać kogoś znajomego. Być może biegałabym dziś i bez tych traumatycznych przeżyć.

Wiem, że rodzice najczęściej chcą dobrze dla swoich dzieci, ale nie zawsze wiedzą jak to zrobić. Myślę sobie, że dziewczynkę ze słabszą psychiką taki długotrwały stres mógł doprowadzić nawet do depresji. Mnie doprowadził do stania się twardą babą z kobiecą fizjonomią i z pasją.

Przeczytaj też inne listy czytelników RW:

Chcesz się podzielić swoimi refleksjami na temat biegania? Napisz na adres: rw@mpp.pl. Najlepsze listy opublikujemy na stronie internetowej i w papierowym wydaniu magazynu. W każdym numerze RW przyznajemy nagrody za list miesiąca.

Tagi: bieganie rodzinne | motywacja do biegania

Oceń artykuł:

4.8

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij