Runner's World poleca:

Maciej Miecznikowski: Zawsze trzymam rytm

Poleć ten artykuł:

Maciej Miecznikowski najbardziej lubi biegać o wschodzie słońca - poranny chłód i trening dają mu energię na cały dzień. Jako że życie muzyka rzadko pozwala mu na udział w zawodach, swoje rekordy zmuszony jest bić w nietypowych okolicznościach...

Maciej Miecznikowski

Wszystko zależy tylko ode mnie

Pamiętam swój pierwszy bieg w szkole – kolka rozrywała mój brzuch. Dziś już wiem, że nie należy biegać z pełnym żołądkiem... Zawsze biegałem i lubiłem biegać. Startowałem nawet w zawodach na krótkie dystanse i osiągałem dobre wyniki. Bieg wprawdzie kojarzył mi się z wielkim wysiłkiem, ale też wzbudzał bardzo pozytywne emocje.

To przez świadomość, że tu wszystko zależy tylko ode mnie – nie od szczęścia, nie od podmuchów wiatru, nie od kondycji przeciwnika, nie od oceny sędziego... Nie ma żadnego drugiego dna: jesteś tylko ty i twoja kondycja. I to jest piękne.

Muzyka do auta i na trening

Każdą nowo zakupioną płytę „przerabiam” najpierw w samochodzie, a potem właśnie w czasie biegu. No, może z wyjątkiem muzyki klasycznej, którą kocham, ale która wymaga większego skupienia i raczej "fotelowo-kominkowej" atmosfery. Ostatnio słuchałem trzech dość sympatycznych płyt: najnowszej Alanis Morissette, Jamesa Morrisona i Natashy Bedingfield.

Staram się biegać 3 razy w tygodniu. Oczywiście nie jest aż tak różowo – jeśli koncert kończy się późno, a następnego dnia wyruszamy o siódmej rano, daję sobie spokój. Nie lubię się katować. Ale aż 4 dni zostają na sytuacje krytyczne... To jest uczciwy układ.

Bieg masuje mi ciało

Bieganie to doskonały masaż całego człowieka, zwłaszcza po weekendzie spędzonym w samochodzie i zagraniu kilku koncertów! Redukuje bóle kręgosłupa i jest niezastąpioną formą relaksu dla spiętego ciała i zestresowanego umysłu. Poza tym, to najprostszy i najtańszy (!) sposób na kondycję. Mieszkam blisko lasu, a siłownia jest dość daleko...

Rekord dzięki dzikowi

Pewnego dnia wstałem bardzo wcześnie, było jeszcze prawie ciemno, bo zima. W lesie czułem się trochę nieswojo, ale ponieważ raczej nie jestem strachliwy, ruszyłem przed siebie. Poranny śpiew ptaków, szum drzew, skrzypienie śniegu pod butami i nagle... trzask łamanych gałęzi i dziwne pomruki. To był ogromny dzik. Chyba pobiłem wtedy swój rekord na kilometr...

Maciej Miecznikowski, lat 39. Showman. Wokalista zespołu "Leszcze". Prowadzi program "Tak to leciało" W TVP 2.

RW 04/2008

Tagi: ludzie | sylwetka | Maciej Miecznikowski | wokalista | showman | telewizja | rozrywka | bieganie | znani biegacze

Oceń artykuł:

--

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij