Runner's World poleca:

Marta Kuligowska: Będę biegać do późnej starości

Poleć ten artykuł:

Marta Kuligowska na co dzień od wczesnego ranka prowadzi serwisy informacyjne w TVN 24. Kiedy schodzi z wizji, tuż przed południem, zamienia eleganckie szpilki na buty do biegania. Twierdzi, że sport daje jej energię do stawania o nieludzkiego porze, czyli 4 rano.

Marta Kuligowska, tvn, znany biegacz Zobacz całą galerię

Forrest Gump i wolność

Za treningi zabrałam się siedem lat temu, po urodzeniu dzieci – bliźniąt Helenki i Frania. Pół roku karmiłam je piersią, a jak skończyłam, to wymyśliłam bieganie. Trochę jak Forrest Gump – po prostu. Uwiodła mnie ta najprostsza forma ruchu. Nie trzeba trenerów, masy sprzętu, karnetów, no i dużo czasu spędza się na świeżym powietrzu. W zasadzie to nawet trzeba biegać na świeżym powietrzu. Na początku wolałam bieżnie, jakiś film, coś do zajęcia myśli. Dziś już tego nie potrzebuję, a nawet nie chcę. Na sali jest duszno, ciasno, smutno, bez słońca. To nie dla mnie.

Szpilki i startówki

Dlaczego biegam? Żeby poczuć powiew wolności. To czas na pełny oddech, przewietrzenie głowy. Nie odbieram wtedy telefonu. Biegam sama, bo w dziwnych porach. Wstaję o 4:00, pracę zaczynam o 5:00, kończę o 10:00. Właśnie wtedy zamieniam szpilki na buty do biegania . W tygodniu robię do 10 kilometrów za jednym razem: to jest godzina, a w weekend, kiedy jest trochę więcej czasu, 12-15 km. Łapię się na tym, że gdy wypada wolna chwila, to od razu myślę: „A może by tak pobiegać…?”. Nie słucham muzyki, ale wsłuchuję się w siebie. Moje ciało pokazuje, że bieganie to konieczność, potrzeba, uzależnienie i przyjemność.

Kilometry i kilogramy

Dzięki bieganiu uodparniam się na upływ czasu i choroby. Trzymam się więc zamiaru, by biegać do późnej starości. Zwłaszcza gdy patrzę na osoby dwa razy starsze ode mnie, które ciągle biegają i są w świetnej formie. Motywuje mnie jeszcze spadek wagi. To dodatkowa przyjemność patrzeć, jak lecą nie tylko kilometry, ale i kilogramy.

Moje tempo i bogowie

Moja rodzina także docenia, że biegam. Jestem lepsza, mniej marudna, pogodniejsza, zadowolona. I mam więcej energii – choćby do wstawania do pracy o 4 rano. Wstaję o tej porze od wielu lat, ale do tego nie da się przyzwyczaić. To gwałt na naturze! Ale można nagromadzić energię, żeby przechodzić to jak najłagodniej. Nie robię tego natomiast dla wyników, nie ścigam się z nikim. Przebiegłam półmaraton (czas: 2:20), biorę udział w różnych imprezach biegowych.

Biegam wolno, w swoim tempie „spacerowym”, ale dystans 21 km pokonałam bez kryzysu. Teraz myślę o maratonie. 42 km to dystans marzenie, wiem, że to zrobię, tylko muszę się dobrze przygotować. Podziwiam ludzi, którzy biegają ultramaratony. Tak samo, jak chirurgów – to bogowie, których nie mam zamiaru ścigać. Chcę być żywotną staruszką.

Marta Kuligowska, 38 lat, dziennikarka radiowa i telewizyjna, prowadzi serwisy informacyjne w TVN 24.

RW 01-02/2015

Tagi: Marta Kuligowska | Marta Kuligowska biega | znani biegacze

Oceń artykuł:

3.2

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij