[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Mateusz Janicki: Bieganie to moje antidotum

„Aplikacji treningowej używam czasem, by motywować się razem z kumplami. Miło dostać od nich lajka. Z zegarkiem biegam, gdy chcę potrenować w odpowiednim tempie lub zrobić interwały” – mówi aktor Mateusz Janicki, szczególnie dobrze znany miłośnikom krakowskiej sceny teatralnej.

Mateusz Janicki: Bieganie jest moją odtrutką „Aktor powinien być sprawny bez względu na wagę, a bieganie powoduje, że moje ciało jest posłuszne i wykonuje to, co chcę z nim zrobić.” – tłumaczy Mateusz (fot. Wojciech Wójtowicz).

Mateusz Janicki

Aktor. Grał m.in. w krakowskim Teatrze Starym w sztuce „Mistrz i Małgorzata", reżyserowanej przez Krystiana Lupę, a także w filmie „Powidoki” Andrzeja Wajdy. Wystąpił w kilku serialach, m.in. „Czas honoru”, „M jak miłość” i „Cisza nad rozlewiskiem”.

Zacząłem biegać...

…kiedy mieszkałem w USA przez rok. Chodziłem tam do liceum i trenowałem całkiem serio biegi przełajowe i na 400 metrów. Od wczesnej młodości jestem też członkiem klubu sportowego Yeti. Głównie jeździmy na nartach, ale trzeba mieć kondycję, więc bieganie było i jest siłą rzeczy obecne.

Najlepszy bieg

Pamiętam niezwykły trening w Tatrach. Dla mnie ważnym miejscem jest Rusinowa Polana i nieodległa kapliczka Matki Boskiej Królowej Tatr na Wiktorówkach. Wybiegłem na górę, wstąpiłem do kaplicy, po czym zbiegałem w dół. Nie spotkałem nikogo, cisza i widok zachodzącego słońca malującego Tatry na wszystkie możliwe kolory. Od pięknego złotego słońca, przez pomarańcz, aż po surowy cień. I wszystko naraz, na całej panoramie. Niezapomniany, magiczny moment.

Ulubiona trasa

W Krakowie mieszkam przy Błoniach, więc dwa kółka i mam 10-kilometrowy trening. Lubię też trasę wzdłuż rzeki Rudawy. Kiedy chcę się jeszcze bardziej wyciszyć, ruszam dalej do Lasku Wolskiego. W Warszawie nie mam tajemnych ścieżek: biegam po Polach Mokotowskich i wzdłuż Wisły.

Biegowa przekąska

Krakowski obwarzanek, zjadam przed biegiem jednego z białym serem.

REKLAMA

REKLAMA

Najlepszy motywator

Umawiam się z przyjaciółmi z klubu Yeti. Kursuję między Warszawą a Krakowem, a bieganie jest jedynym treningiem, który mogę przeprowadzić niezależnie od miejsca i czasu. Co za problem wziąć buty i ruszyć na trening? Chyba że dam ciała i zapomnę butów. Jak mi się nie chce, mówię sobie: „Masz teraz czas, będziesz jutro żałował. Nie zrobisz tego? Zmarnujesz dzień bez sensu”. Takie samokopnięcie w tyłek pomaga.

Bieganie czy granie na scenie?

Z reżyserem Wojtkiem Klemmem swojego czasu, niezależnie od tego jak potoczył się wieczór, biegaliśmy przed próbami. Uwielbiam grać w teatrze, ale na stres i napięcie związane z pracą to właśnie bieganie jest najlepszą odtrutką.

5, 10, 21, 42 km, ultra?

Jako trening 10 km.

Biegowy cel i marzenie

Pokonać maraton, długi bieg górski i jeden z Runmageddonów.

Bieganie to bardzo popularny sport wśród aktorów. O innych artystach, którzy po zejściu ze sceny zakładają buty do biegania, poczytasz m. in. tutaj:

RW 11-12/2018

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij