Runner's World poleca:

Mateusz Kusznierewicz: Biegam dla formy i endorfin

Poleć ten artykuł:

Najbardziej utytułowany polski żeglarz uwielbia biegać nad morzem lub jeziorem, a ostatnio biega też wokół pola golfowego. Chce, żeby jogging dawał mu – oprócz wytrzymałości potrzebnej na łódce – endorfiny, których czasem brakuje na stałym lądzie.

Mateusz Kusznierewicz

On, Ona i Bieg

Żeglarz powinien być dobrze przygotowany kondycyjnie, wykazać się odpornością na długotrwałe zmęczenie, a jednocześnie powinien szybko regenerować się po wyczerpujących zawodach. Bieganie pozwala mi poprawić wytrzymałość. Do tego pływam w basenie, jeżdżę na rowerze, na rolkach – tego typu treningi tlenowe mam w swoim programie.

Przyznam się, że przez lata nie przepadałem za bieganiem – ważę około 100 kilogramów, a to dla moich stawów nie jest zbyt zdrowe. Kiedy miałem kłopoty z kolanem, przerzuciłem się na szybki nordic walking. Ale wróciłem do biegania. Moja narzeczona uwielbia biegać: zabieramy psa i ruszamy leśną drogą położoną obok naszego domu.

W tym roku wzięliśmy udział w biegu Ona czy On. Świetna zabawa, ale też prawdziwa rywalizacja między kobietami i mężczyznami! Iza w ciągu godziny pokonała o 200 m więcej ode mnie. Przyznam jednak, że gdybyśmy biegli razem, a nie osobno, zrobiłbym wszystko, żeby ją pokonać.

Trening żeglarza

Zazwyczaj biegam albo wcześnie rano, przed śniadaniem, albo wieczorem. Mam wtedy najwięcej przyjemności – od biegu zacząć dzień albo na bieganiu go skończyć. Biegam po lesie, po polach, rzadko po asfalcie.

Ustalam sobie czas biegu, ale zazwyczaj trening trwa około godziny. Zawsze przed biegiem rozciągam się 15 minut. Kiedyś tego nie robiłem i łapałem kontuzje . Zaczynam wolno. Tętno 100-120 uderzeń serca na minutę. Potem zwiększam je do 135-145, żeby wejść w zakres pracy tlenowej.

Mój próg oscyluje w granicach 152, ale jak zaczynam biec pod ten próg, to dosyć szybko wysiadam, głównie przez to, że jak na biegacza sporo ważę. Wiele zależy od poziomu wytrzymałości w danej części sezonu, ale też od podłoża i formy w danym dniu. Po półgodzinie biegu staram się zrobić kilka interwałów i przekroczyć próg tlenowy, ale bez przesady, żeby się nie zakwasić.

Końcówka już spokojnie. Biegam dla frajdy, nie mam poukładanych treningów biegowych w Excelu, nie spinam się. Na koniec 5-10 minut rozciągania. Uwielbiam to uczucie rozpierającej energii po biegu.

Ścieżki Mateusza

Lubię biegać po plaży i patrzeć w morze. Wykańcza mnie piasek, w który zapadam się za bardzo, ale to dobra zaprawa i kontakt z naturą, który uwielbiam. Dużą przyjemność mam z biegania przełajowego wokół jezior, kiedy czasami trzeba przeskoczyć rów, krzaki czy zwalone pnie. Nie lubię biegać w mieście. Z racji tego, że po żeglarstwie golf jest moją drugą pasją, kupiłem apartament na osiedlu Toya Golf we Wrocławiu i tam zamierzam biegać wokół 100-hektarowego pola golfowego.

Wiem, że to zabronione, ale czasami udaje mi się dostać pozwolenie na trening biegowy na samym polu golfowym. Ruszam wtedy wcześnie rano, biorę 2 piłki golfowe, jeden kij, staję na pierwszym dołku, uderzam i nie idę, tylko biegnę do piłki, łapię ją i kolejne uderzenie. Raz nawet biegłem w ten sposób po trawie na bosaka. Poranek, rosa, śpiewają ptaki, mam tylko dla siebie przepiękny połać zieleni. Po prostu bajka! Lubię takie smaczki.

Mateusz Kusznierewicz, lat 34, profesjonalny żeglarz regatowy. Mistrz Świata i mistrz olimpijski.

RW 06/2009

Tagi: ludzie | sylwetka | Mateusz Kusznierewicz | żeglarstwo | golf

Oceń artykuł:

--

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij