Runner's World poleca:

Znani z widzenia. 5 biegaczy, których znasz z zawodów

Poleć ten artykuł:

My, biegacze, wszyscy jesteśmy wyjątkowi. Ale niektórzy z nas są wyjątkowi bardziej. Zwłaszcza z wyglądu. Nie sposób ich nie zauważyć na zawodach. Oto piątka wspaniałych, na widok których za każdym razem macie na twarzy banana... Znaczy rogala. 

Zbigniew Tocha

Jak to się zaczęło: Zaczął biegać z miłości do syna i dlatego, że mu żona kazała. Syn zapisał się na treningi biegowe, a żona powiedziała do pana Zbyszka: „Tyle cię w domu nie ma, weź idź z nim chociaż w tę sobotę na trening, to spędzicie razem trochę czasu”. No i tak się zaczęło. Trwa do dziś.

Ciekawe fakty: 

  • Dziewięć. Od tylu lat już biega. Ile jeszcze zamierza? Dopóki zdrowie pozwoli.
    Nieważne czasy, treningi, wyścigi. Ważna broda i dobra zabawa.
  • Kurz. To największe zagrożenie dla higieny brody. Nie jedzenie – wbrew opiniom.
  • Bin Laden. Tak na niego wołają ci, co rozumu nie mają.
  • Skórcz. Tak urokliwie nazywa się jego miejscowość.
  • Dwa. Tyle razy pan Zbyszek musiał golić brodę. Raz w wojsku, a raz w pracy, bo szefowa się uparła.

Co z tą brodą? Na biegach broda nie przeszkadza, bo wcale bardzo nie grzeje. A w zasadzie to pomaga. W jaki sposób? Przez doping, oczywiście. Ludzie go już rozpoznają, a nawet jak widzą pierwszy raz, to chętnie wesprą brodacza z Pomorza.

Tagi: znani biegacze | Zbiegniew Tocha | Grzegorz Niwiński | Magda Czechoska | Łukasz Ćwiklewski | biegający banan

Oceń artykuł:

3.0

Skomentuj (1)

ewa_inga, 11 października 2016, 23:41

pana Grzegorza "poznałam" na biegu Mikołajów w Toruniu i mam jego super zdjęcie :)
przejdź do forum

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij