[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


Prototypowe buty i grube podeszwy zakazane przez World Athletics!

Od 1 maja profesjonalni biegacze nie będą mogli startować w prototypowych butach w oficjalnych zawodach – zdecydowała w piątek rada World Athletics. Uchwalone przepisy światowej organizacji lekkoatletycznej nakładają również inne ograniczenia na nowe technologie stosowane w obuwiu do biegania, które mają służyć wyrównaniu szans w rywalizacji sportowej. Nowe regulacje to reakcja na sukcesy sportowców odnoszone w innowacyjnych butach Nike, m.in. na nieoficjalny rekord świata w maratonie Eliuda Kipchoge, ustanowiony w modelu Alphafly.

Nowe przepisy World Athletics: prototypowe buty i grube podeszwy na zawodach zakazane! Eliud Kipchoge w butach Nike Vaporfly Alphafly ustanowił w październiku 2019 roku nieoficjalny rekord świata, łamiąc barierę dwóch godzin na dystansie maratonu podczas próby w wiedeńskim parku Prater (fot. Nike)

W piątek World Athletics, międzynarodowa federacja zrzeszająca krajowe związki lekkoatletyczne (dawniej IAAF), ogłosiła poważne zmiany w swoich przepisach dotyczących obuwia. Nowe regulacje nakładają natychmiastowy zakaz używania butów do biegania z podeszwą grubszą niż 40 milimetrów lub butów zawierających w podeszwie więcej niż jedną sztywną płytkę biegnącą przez całą jej długość.

World Athletics ogłosiła również, że po 30 kwietnia tego roku wszystkie modele butów używanych podczas zawodów muszą być wcześniej dostępne na rynku detalicznym przez okres minimum czterech miesięcy, skutecznie zakazując tym samym stosowania prototypów w imprezach biegowych.

Nowe orzeczenie oznacza, że Nike Alphafly, prototyp noszony przez Eliuda Kipchoge podczas zakończonej powodzeniem próby pokonania dystansu maratonu w czasie poniżej 2 godzin w Wiedniu w październiku zeszłego roku, prawie na pewno nie zostanie dopuszczony do użycia przez sportowców walczących o nagrody, chyba że zostanie wypuszczony ze zmniejszoną podeszwą. Buty mają mieć swoją oficjalną premierę w nadchodzących miesiącach i zostały niedawno dostarczone przez Nike kilku sponsorowanym przez tę markę sportowcom.

Poprzednia wersja serii Nike Vaporfly, czyli Next%, będzie mogła być używana przez wyczynowców na wszystkich poziomach rywalizacji, ponieważ grubość podeszwy pod piętą wynosi około 40 milimetrów, w przedniej części stopy - 32 milimetrów, a średnio - 36 milimetrów. Podczas gdy Nike nie ogłosiło szczegółów budowy modelu Alphafly, eksperci branżowi szacują, że grubość podeszwy z tyłu buta przekracza 40 milimetrów, a poza tym but może posiadać w podeszwie trzy karbonowe płytki (Runner’s World nie otrzymał pary tego modelu do przetestowania w naszych laboratoriach w celu potwierdzenia). Do momentu publikacji tego artykułu Nike nie odpowiedziała na pytania dotyczące grubości podeszwy lub liczby płytek w Alphafly.

Nowe przepisy mogą mieć drastyczny wpływ na technologiczny wyścig zbrojeń producentów obuwia do biegania, w którym w ostatnich latach odnotowano gwałtowny postęp, związany przede wszystkim ze stosowaniem rewolucyjnych, ultralekkich i "oddających" energię pianek oraz działających w podobny sposób płytek z włókna węglowego w podeszwie środkowej.

REKLAMA

REKLAMA

Nowe przepisy World Athletics: prototypowe buty i grube podeszwy na zawodach zakazane! W zaawansowanych technologicznie butach Vaporfly Next% startują nawet biegacze, którzy są sponsorowani przez innych producentów obuwia do biegania, w przekonaniu, że nowy model Nike daje wyraźną przewagę (fot. Nattawit Khomsanit/shutterstock.com)

„Naszym zadaniem nie jest regulowanie całego rynku obuwia sportowego, ale naszym obowiązkiem jest zachowanie uczciwości rywalizacji na poziomie elity poprzez zagwarantowanie, że buty noszone przez czołowych sportowców podczas zawodów nie zapewniają im nieuczciwej pomocy ani korzyści -  powiedział Sebastian Coe , przewodniczący World Athletics. - Wchodząc w rok olimpijski, nie sądzimy, że możemy wyeliminować buty, które są ogólnie dostępne od dłuższego czasu, ale możemy wytyczyć pewną granicę, zakazując używania butów, które są bardziej zaawansowane od tych oferowanych obecnie, jednocześnie prowadząc dalsze badania”.

World Athletics ogłosiła również, że buty z kolcami nie mogą zawierać więcej niż jednej płytki osadzonej w podeszwie, która nie może być grubsza niż 30 milimetrów. Prowadzone będą dalsze badania w celu zbadania wpływu nowej technologii, zostanie też utworzona nowa grupa robocza dla oceny nowych butów wchodzących na rynek.

Dlaczego wprowadzono nowe zasady?

Chociaż przepisy nie wspominają o Nike Vaporfly, jest prawie pewne, że nowe regulacje są odpowiedzią na wpływ tego modelu na szanse biegaczy długodystansowych. Prototypy tych butów były noszone przez sportowców Nike już w 2016 roku i od tego czasu wywołuje to nieustającą gorącą debatę.

Podczas ostatnich kwalifikacji olimpijskich w Stanach Zjednoczonych Kara Goucher, była zawodniczka teamu Nike, zajęła czwarte miejsce za Amy Cragg, Desiree Linden i Shalane Flanagan w wyścigu, w którym Cragg i Flanagan nosiły wczesne prototypy Vaporfly.

„Wydaje mi się, że nasze szanse nie były wtedy równe - powiedziała niedawno Goucher, który w tym biegu startowała w butach Skechers, w rozmowie z magazynem „Forbes”. - Czułam, że coś, na co tak ciężko pracowałam, zostało mi ukradzione. Mogę się pogodzić z tym, że nie jestem wystarczająco dobra, aby reprezentować mój kraj, ale świadomość, że mogło mnie wyeliminować jakieś poprawiające osiągi rozwiązanie w butach, jest po prostu druzgocąca”.

REKLAMA

Nowe przepisy World Athletics: prototypowe buty i grube podeszwy na zawodach zakazane! Eliud Kipchoge, rekordzista świata w maratonie (z prawej), i Geeoffrey Kamworor, rekordzista świata w półmaratonie, na mecie Maratonu Nowojorskiego w listopadzie 2019 roku. Kamworor wygrał ten bieg, startując w butach Nike Vaporfly Next% (fot. lev radin/shutterstock.com)

W ostatnich latach World Athletics znalazła się pod rosnącą presją, aby podjąć działania po zgłoszeniach, jakoby model Vaporfly naruszył zasady dotyczące obuwia, mówiące o tym, że buty nie mogą być „skonstruowane tak, aby dawały sportowcom jakąkolwiek niesprawiedliwą pomoc lub przewagę” i muszą być „dostępne dla wszystkich".

Chociaż Vaporfly trafił do sprzedaży w 2017 roku, wielu medalistów maratonu olimpijskiego w Rio de Janeiro miało używać prototyp tych butów w sierpniu 2016 roku, co wydawało się naruszać zasadę dostępności. Ponieważ jednak treść tego przepisu była tak nieprecyzyjna, nigdy nie był on ściśle egzekwowany.

W rezultacie prototypy były od dawna noszone na najwyższym poziomie - i to nie tylko przez sportowców biegających w butach Nike. Zwyciężając w maratonie bostońskim w 2018 roku, Desiree Linden nosiła wczesny prototyp Brooks Hyperion Elite, butów zawierających płytkę z włókna węglowego, które mają być wypuszczone na rynek 27 lutego, dwa dni przed amerykańskimi kwalifikacjami olimpijskimi w maratonie.

Po co ograniczać grubość podeszwy środkowej?

Jednym z pierwszych, którzy zaproponowali to jako uczciwy sposób uregulowania rozwoju technologii w obuwia do biegania, był Geoffrey Burns, biomechanik z University of Michigan i biegacz sponsorowany niegdyś przez Altrę. Razem ze swoim kolegą Nicolasem Tamim zasugerował w ubiegłym roku w magazynie „British Journal of Sports Medicine”, że grubość podeszwy pod piętą powinna być ograniczona do 31 milimetrów – czyli grubości, którą Nike początkowo deklarowała dla Vaporfly, choć późniejsze testy wykazały, że jest ona o 5-6 milimetrów grubsza.

Burns uważa, że takie uregulowanie eliminuje zdolność marek do produkcji butów zawierających wiele płytek, czyli stosowania technologii, która mogłaby namieszać w księgach rekordów i pozwoliłaby lekkoatletom biegać jak na sprężynach.

REKLAMA

REKLAMA

„Motywacją było napisanie jakiegoś bardzo prostego przepisu, który będzie stosunkowo przyszłościowy - powiedział Burns w rozmowie z „Runner's World”. - Bardzo prostym sposobem na to jest limit grubości podeszwy. Operacyjnie jest to bardzo łatwe do wyegzekwowania. Im bardziej ograniczasz grubość podeszwy, tym umieszczane w niej elementy mają mniejsze znaczenie lub nie mogą dać znaczącej różnicy”.

„Jeśli masz rozsądne ograniczenie grubości podeszwy, nie możesz zmieścić w niej dwóch płytek z korzyścią dla zawodnika. Przewagę wynikającą z zastosowania płytek można uzyskać tylko w butach na grubej podeszwie” – dodaje Burns.

World Athletics od dawna spotkała się z krytyką za niepodejmowanie działań w celu powstrzymania szybkiego postępu technologicznego, ale w ubiegłym roku zleciła grupie roboczej przeanalizowanie problemów związanych z technologią stosowaną w obuwiu. Grupa składała się z dwóch byłych sportowców oraz ekspertów w dziedzinie nauki, etyki, biomechaniki i prawa oraz obuwia sportowego. Spędzili oni wiele miesięcy na omawianiu tematu i w tym miesiącu przekazali swoje zalecenia radzie World Athletics.

Czy Vaporfly naprawdę są tak skuteczne?

Tak. Różne badania wykazały, że but ten poprawia ekonomikę biegu o 4-5%, w zależności od modelu, co prawdopodobnie przekłada się na poprawę czasów wyczynowych biegaczy  o 1-2 minuty w maratonie. Nasz informator, który testował prototyp Alphafly w ostatnich miesiącach, stwierdził, że jest on znacznie bardziej wydajny niż Next%, a inny stwierdził, że bieganie w tym modelu jest „niewiarygodne” i „jak na sprężynach”.

Seria Vaporfly zmieniła zasady gry w branży obuwia do biegania poprzez kombinację kilku czynników: płytki z włókna węglowego, która biegnie wzdłuż całej podeszwy środkowej, pianki Pebax (Nike nazywa ją ZoomX), która jest wyjątkowo lekka, miękka i ultraresponsywna, oraz super grubej podeszwy środkowej, która wyraźnie wydłuża nogi biegacza i pozwala płytce pracować pod optymalnym kątem.

REKLAMA

„Twoje ciało mniej się męczy, ponieważ pianka jest lżejsza i zwraca więcej energii. Poza tym waży tyle samo, co pianka w innych butach, ale teraz masz o półtora centymetra dłuższe nogi. To daje mechaniczną przewagę” – wyjaśnia Burns.

W ciągu ostatnich czterech lat wpływ technologii na rywalizację w biegach długodystansowych drastycznie się zwiększył. Eliud Kipchoge miał na nogach Nike Alphafly, gdy czasem 1:59:40 złamał granicę dwóch godzin na dystansie maratonu w Wiedniu w październiku zeszłego roku, a w poprzednim modelu z serii Vaporfly urwał 78 sekund z maratońskiego rekordu świata w 2018 roku w Berlinie, wbiegając na metę z wynikiem 2:01:39. Brygid Kosgei biegła w Next%, gdy w październiku ubiegłego roku w maratonie w Chicago osiągnęła czas 2:14:04, poprawiając rekord świata o 81 sekund. Geoffrey Kamworor również nosił Next%, gdy miesiąc wcześniej czasem 58:01 ustanawiał rekord świata w półmaratonie w Kopenhadze.

Lista jest długa, a ze statystyk aplikacji Strava za 2019 roku wynika, że średni czas ukończenia maratonu przez biegaczy w butach Next% był o 8,7 procent lepszy niż biegaczy w następnym najszybszym modelu butów.

Buty są tak skuteczne, że wielu czołowych biegaczy rywalizujących z zawodnikami ze stajni Nike ryzykuje gniew swoich sponsorów, decydując się na noszenie butów z serii Vaporfly - przykładowo podczas niedawnego maratonu w Mumbaju jego zwycięzcy Derera Hurisa i Amane Beriso, oboje sponsorowani przez  Adidasa, również biegli w Next%.

Rywale Nike zareagowali, opracowując własne buty z płytkami z włókna węglowego, z których wiele trafi do sprzedaży w 2020 roku. Jednak ze względu na mocno opatentowany projekt Nike, jest przedmiotem ożywionych dyskusji kwestia, czy będą one równie efektywne jak Vaporfly.

„Z tego, co czytałem na temat ich budowy, nie wyobrażam sobie, aby dawały one takie same korzyści - uważa Burns. - Podejrzewam, że buty innych marek są znacznie lepsze niż ich poprzednie modele startowe, ale jeśli miałbym udzielić obiektywnej rady, to moim zdaniem, stając na linii startu, raczej wolałbyś mieć na nogach Vaporfly”.

REKLAMA

REKLAMA

Czy nowe zasady są naprawdę konieczne?

Chociaż prawdą jest, że poprawa wydajności dzięki postępowi technologicznemu jest nieunikniona, dla wielu problemem jest to, jak mogłaby wyglądać przyszłość przy braku regulacji. Burns, maratończyk z życiówką 2:24, uważa, że ​​należy wytyczyć granicę, zanim sport odejdzie od swoich korzeni, a w zawodach o wynikach decydować będą bardziej buty niż trening.

„Innowacje bez regulacji byłyby niezwykle fascynujące - powiedział. - Ale dla żywotności tego sportu nie byłoby to rozsądne. Nie chcemy, aby dyskusje wokół każdego biegu dotyczyły butów”.

Czy podobne zapisy istnieją w innych dyscyplinach lekkoatletycznych? Owszem. W skoku wzwyż i skoku w dal już są stosowane zasady ograniczające wysokość buta ze względu na przewagę, jaką daje skakanie w butach z grubszymi podeszwami. Maksymalna dopuszczalna wysokość podeszwy pod piętą w skoku wzwyż wynosi 19 milimetrów, a w obu dyscyplinach przepisy mówią, że podeszwa może mieć maksymalnie 13 milimetrów grubości z przodu.

Wiele innych sportów podjęło podobne działania w celu uregulowania technologii wpływającej na rywalizację. W 2009 roku FINA, światowa federacja pływacka, zakazała stroju kąpielowego Speedo LZR Racer po tym, jak ustanowiono w nim wiele rekordów świata. Uważa się, że kostium ten zmniejsza opór stawiany przez wodę aż o 24 procent.

W golfie wielkość główki drivera, czyli najdłuższego kija w zestawie, w profesjonalnych zawodach jest ograniczona do 460 centymetrów sześciennych. Podczas gdy wielu graczy rekreacyjnych nie ma problemu z używaniem zbyt dużego drivera, limit ten oznacza, że ​​większość gra jednak kijami, które są zgodne z zasadami. Jednak główne marki nadal produkują kije, które nie są dopuszczone do użycia podczas oficjalnych zawodów i będzie fascynujące obserwować, czy Nike również wypuści Alphafly na rynek masowy, mimo że obecnie nie są zgodne z regulacjami World Athletics.

REKLAMA

Jaki wpływ będą mieć nowe przepisy na rywalizację sportową?

Na poziomie elity największy wpływ nowych zasad jest taki, że Alphafly mogą nie być dopuszczone do noszenia przez biegaczy już podczas lutowych kwalifikacji olimpijskich w Stanach Zjednoczonych oraz w trakcie innych dużych imprez, chyba że spełnią nowe standardy. Bernard Lagat jest jednym ze sportowców, których zaobserwowano trenujących w nowym modelu Nike w ostatnich tygodniach – wygląda na to, że 45-letni maratończyk z Kenii mógł liczyć na to, że buty te pomogą mu w zakwalifikowaniu się na szóste igrzyska olimpijskie w karierze.

Wielu rywali Nike odczuje ulgę po tym orzeczeniu, biorąc pod uwagę fakt, że firma z Oregonu od dawna jest o dwa kroki przed konkurencją, a nowy limit może zniwelować ten dystans. Teraz wszystkie marki będą musiały wprowadzać innowacje w ramach ściśle określonych przepisów. Postęp w technologii obuwia może teraz dawać mniejsze korzyści, ponieważ zahamowany zostanie trend z ostatnich lat, polegający na wyposażaniu butów w coraz grubsze podeszwy, które umożliwiały umieszczanie w nich karbonowych płytek dla uzyskania maksymalnej ich sprężystości.

Pojawia się pytanie, czy marki będą produkować buty, które nie są zgodne z przepisami World Athletics? Wydaje się to możliwe, ponieważ maratończycy, którzy nie walczą o zwycięstwa w zawodach, nie będą podlegać kontroli butów.

„Jeśli ludzie chcą przebiec maraton w Vaporfly lub jakimkolwiek innym bucie, nie jest naszym zadaniem ich powstrzymywanie – poinformowała World Athletics w swoim oświadczeniu z tego tygodnia. - Ale jeśli chcesz ustanowić nowy oficjalny rekord, będziesz klasyfikowany jako elita i musisz przestrzegać zasad”.

Jeśli Nike wypuści Alphafly na rynek masowy, biegacze staną przed trudnym etycznie dylematem: założyć przed biegiem buty tak samo obecnie pożądane, jak model Vaporfly, czy też nie narażać się na piętnujące komentarze, że nową życiówkę ustanowili w butach, które nie są zgodne z oficjalnymi przepisami i dają nielegalną przewagę?

Warto przeczytać:

RW

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij