Runner's World poleca:

Bieganie a hipnoza. Hipnoterapia w służbie sportu

Poleć ten artykuł:

Klucz do sukcesów sportowych tkwi nie tylko w mięśniach, ale także w głowie. Znany hipnoterapeuta i psycholog, Andrzej Kaczorowski, tłumaczy, jak hipnoza może pomóc sportowcom zaprogramować się na zwycięstwo. Zobacz, jak ćwiczenie ciała połączyć z treningiem mentalnym.

Już na sam dźwięk słowa "hipnoza" wielu osobom rozszerzają się źrenice, bo przykuwa ono uwagę jak magnes. Oczywiście w tym artykule nie będziemy zajmować się estradowymi sztuczkami, tylko terapią hipnozą i autohipnozą, którą każdy może sam przeprowadzić w domu, a potem przed startami. Hipnoterapia przeprowadzona przez specjalistów pomaga odblokować podświadomość sportowca i zaprogramować go na zwycięstwo. Możesz jednak pomóc sobie także sam, aby dzięki odpowiednio dobranym afirmacjom i wizualizacjom osiągać na zawodach coraz lepsze wyniki.

Podobnie jak w życiu, tak i w sporcie wewnętrzne blokady i doznane traumy nie pozwalają osiągnąć sukcesu. Z wieloma z nich możesz poradzić sobie sam, stosując wizualizacje, w których pokonujesz dawne trudności i odnosisz zwycięstwo. Jednak w Twojej głowie mogą zalegać dawno zapomniane i nieuświadomione problemy sprzed 5 czy 10 lat, a nawet z dzieciństwa, które uniemożliwiają Ci osiąganie lepszych wyników. Wtedy z Twoją podświadomością może porozmawiać doświadczony hipnoterapeuta.

"Zwykle terapię zaczynam od eliminacji słabych, przeszkadzających cech, takich jak niskie poczucie własnej wartości, brak pewności siebie, lęk przed porażką lub zwycięstwem, lęk przed odnowieniem kontuzji. Hipnoza właśnie w takich przypadkach jest bardzo pomocna, ponieważ pozwala dotrzeć do przyczyny braku sukcesu w sporcie, daje ufność w uzyskanie zwycięstwa i, co ważne, pozwala na utrzymanie w dalszych etapach mistrzostwa, tak żeby nie ulec fałszywemu zadufaniu o sobie samym" - mówi Andrzej Kaczorowski, psycholog i hipnoterapeuta z Wrocławia, który pomaga lekkoatletom i zawodnikom z wielu innych dyscyplin.

Zawodnicy różnią się między sobą, dlatego w każdym przypadku hipnoterapia i indywidualne wizualizacje będą inne. W bieganiu trzeba się nastawić na stworzenie zawodnika, który ma zaufanie do swojego ciała, potrafi sięgnąć do rezerw wytrzymałości i szybkości, umie wykorzystać stres jako czynnik mobilizujący do walki. Biegacz powinien stawiać sobie wysokie, ale możliwe do realizacji cele i dążyć do zwycięstwa. Oto jak biegacze pomagają sobie dzięki hipnozie i w jaki sposób możesz sam sobie pomóc, stosując autohipnozę i wizualizacje.

Mistrz to Ty

Masz szacunek i respekt przed mistrzami, z którymi startujesz? Zapomnij w takim razie o dobrym wyniku, pobiciu ich rekordów. Skoro uznajesz czyjąś wyższość, to Twój mózg i podświadomość będą dążyć do tego, żeby zachować stan, który powstał w głowie.

Jak to działa? Podświadomość realizuje zakodowany komunikat w umyśle, czyli sączy coś na kształt jadu - trucizny - do Twojego ciała: "On jest lepszy od Ciebie i nie możesz z nim wygrać. To mistrz". Każdy sport jest zawsze walką, wojną, nawet tak bezkrwawy jak bieganie, i jeśli chcesz zwyciężać, to nie ma mowy o uznawaniu przewagi nad sobą. Walka psychiczna rozpoczyna się na długo przed linią startu, ale nie wszyscy zawodnicy zdają sobie z tego sprawę.

"Jeżeli masz szacunek do mistrza, to dla Twojej podświadomości on zawsze pozostanie mistrzem i dopóki on będzie rywalizował z Tobą, nie pokonasz go" - mówi psycholog i hipnoterapeuta Andrzej Kaczorowski.

"Moją pacjentką była znana lekkoatletka, która chciała poprawić swoje wyniki dzięki hipnoterapii. W trakcie seansu okazało się, że ma wielki szacunek do aktualnej mistrzyni i to jej podświadomość blokuje ją przed pokonaniem rywalki. Nie potrafiła powiedzieć o niej nic złego. Wtedy do jej podświadomości wprowadziłem komunikat: ona jest gorsza od Ciebie, to TY jesteś lepsza, pokonasz ją, zobacz, jak zwyciężasz nad nią, jesteś mistrzynią! Po serii hipnoterapii jej wyniki znacznie się poprawiły" - opowiada Andrzej Kaczorowski.

Takie afirmacje to nic złego, bo to Ty masz być wojownikiem na stadionie, który dąży do pierwszego miejsca. Ten "zły szacunek" trzeba usunąć. Mistrz jest jeden. Nawet jeśli zostaniesz pokonany, nie możesz wewnętrznie godzić się z tą myślą, tylko mówić i myśleć sobie: pokonam Cię!

Oczywiście, zasad fair play trzeba przestrzegać i rywalizować zgodnie z regułami danej dyscypliny, ale podanie ręki i uśmiech to zupełnie coś innego niż wewnętrzne przekonanie o własnej wyższości nad przeciwnikiem.

Autohipnoza i wizualizacje

Jak to działa? To, co myślisz i wyobrażasz sobie, głęboko zapada w Twoją podświadomość - to taki magazyn wszystkiego, co powstaje na jawie. W czasie biegu już nie ma co tworzyć nowych wizualizacji i obrazów. Te pozytywne wizualizacje, w których zwyciężasz, pokonujesz swoje słabości i rywali, muszą powstać dużo wcześniej w Twojej świadomości, która potem tylko odtworzy sytuację. W swojej głowie stwórz plan biegu, który chcesz zrealizować, i odtwarzaj go w swoim umyśle, kiedy tylko będzie możliwa chwila relaksu albo przed snem.

W czasie ważnego biegu powinien towarzyszyć Ci jeden obraz i jeden cel w Twojej głowie: meta i zwycięstwo, nagroda za wysiłek. Oczywiście, mogą wystąpić nieprzewidziane sytuacje, gdy na przykład ktoś zabiegnie Ci drogę lub rozwiąże Ci się sznurowadło, ale wtedy automatycznie włączy się na chwilę świadomość, a Ty rozwiążesz problem i pobiegniesz dalej według planu zakodowanego w podświadomości.

Tagi: hipnoterapia | trening mentalny biegacza | sport a hipnoza | Andrzej Kaczorowski

Oceń artykuł:

5.0

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij