Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Runners-world.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Bieganie w brzydką pogodę, czyli treningowa szkoła przetrwania

Jeżeli chcesz spokoju na zawodach, szykuj się na wojnę na treningu. Można sparafrazować stare powiedzenie. Dlatego na treningu warto przerobić wszystkie trudności, jakie mogą spotkać Cię podczas startu. Zobacz, jak urządzić sobie na ścieżce biegowej poligon z przeszkodami.

Szkoła przetrwania: Bądź przygotowany na wszystko Nie ma złej pogody na trening / fot. Chris Hornbecker

Żołnierze przechodzą szkolenia, by być gotowymi do działania w każdej chwili i warunkach. Choć od biegania do wojaczki daleka droga, to niektóre zawody przecież przypominają bitwę (albo serię bitew) z przeciwnościami. Obronną ręką wychodzą z nich ci, dla których to nie pierwszyzna.

I wyświechtane powiedzenie „Co Cię nie zabije, to Cię wzmocni” świetnie się tu sprawdza. Ale czy nie jest właśnie tak, że w trudnych warunkach górę bierze doświadczenie?

Przykład: morderczy upał na mistrzostwach świata w Moskwie w 2013 roku. W maratonie kobiet od początku prowadzi Valeria Straneo (37-latka, matka dwójki dzieci, z usuniętą śledzioną i chorobą powodującą anemię). Komentatorzy byli przekonani, że wymięknie.

Jak się skończyło? Przegrała tylko z obrończynią tytułu. Wszystkie młodsze koleżanki z lepszymi życiówkami musiały oglądać jej plecy.

Rewolucje żołądkowe

Zaprawionego w bojach biegacza poznasz po tym, że ma do opowiedzenia historię, kiedy to zew natury wezwał go do toalety z trasy.

  • Rozstrój żołądka może być spowodowany odwodnieniem i zaburzoną równowagą elektrolitów w organizmie. Kiedy Cię złapie, zrób przerwę na marsz. Napij się wody i izotonika. Jeżeli kręci Cię w żołądku, jak najszybciej znajdź toaletę i załatw sprawę. Jeśli potem dasz radę biec dalej, to może być dobra lekcja radzenia sobie z problemami żołądkowymi, które mogą się pojawić w trakcie zawodów. Potok z organizmu nie ma końca i co chwila musisz się zatrzymywać? Skończ na dzisiaj.
  • Najprostszą receptą, ale często lekceważoną, jest utrzymywanie właściwego nawodnienia. Kiedy rewolucja dopadnie żołądek, zrób śledztwo. Przeanalizuj, co nowego pojawiło się w Twoim jadłospisie w ostatnich 48 godzinach. Usuń z menu potencjalnych winnych przed kolejnym treningiem lub zawodami. I pamiętaj, że papier toaletowy to obowiązkowe wyposażenie biegacza.

Pogoda pod psem

Kiedy za oknem nieciekawie, wybór jest prosty. Odpuszczasz i przekładasz trening albo oddzielasz mięczaków od twardzieli.

  • Nawet w szykowaniu się na wojnę trzeba zachować umiar. Jeżeli wichura taka, że wyrywa drzewa z korzeniami, a grzmoty co chwila rozświetlają niebo, albo jest ekstremalnie ciepło lub zimno – lepiej odpuścić. W przypadku tradycyjnej niepogody spróbuj wyjść: najwyżej wrócisz po 15 minutach. Sprawdzisz, jak trzymasz tempo w takich warunkach i jak sprawują się Twoje ciuchy. Niektóre świetnie sprawdzają się w suchych warunkach, a w deszczu zamieniają się w papier ścierny na mokrych szwach. Podobnie sprawa ma się z okularami, daszkami i czapkami. Czy chronią przed wpadaniem deszczu do oczu?
  • Jeżeli na weekend zapowiadają kataklizm pogodowy, nie wahaj się zrobić swojego długiego treningu w piątek. Idealnie byłoby w czwartek mieć lżejszy bieg i odpocząć w sobotę. Jeśli prognozy się nie sprawdzą i warunki nie będą tragiczne, wyjdź w niedzielę na spokojniejszy rozruch.

Nogi jak z ołowiu

Wychodzisz na trening, a nogi jakby ktoś podmienił na takie z ołowiu. Po mocnych treningach to normalne, ale po kilku dniach powinno puścić.

  • W ciężkie dni przemyśl trasę swojego treningu. Pętla koło domu może być lepsza niż daleka eskapada. Żeby nie zdarzyło się tak, że w połowie nogi całkiem odmówią posłuszeństwa, a z powrotem będzie kawał drogi. Zacznij od porządnej rozgrzewki. Pierwsze kilometry biegnij wolniej niż zwykle, możesz zacząć nawet od marszu. Kiedy nadal niewyraźnie się czujesz, a nogi się plączą, zjedz żel i wypij kilka łyków wody. Może potrzebujesz węglowodanów? W ciągu kwadransa powinien nadejść zastrzyk mocy. Jeżeli nie ma poprawy, zawróć – na dziś wystarczy. Takie bieganie nie jest ani przyjemne, ani bezpieczne. Spróbuj jutro.
  • Na Twoje samopoczucie mają wpływ stres, brak snu, złe odżywianie, zbliżająca się choroba. Sytuacja, gdy czujesz się bez sił przez kilka dni i nie wiesz, dlaczego, powinna Cię zaniepokoić. Zgłoś się do lekarza, by wykluczyć anemię lub problemy z tarczycą.

Silna wola na wymówki

Podkręć motywację, by była silniejsza niż preteksty do opuszczenia treningu.

  • Przygoda. Długie biegi zamień w wyprawę. Poznaj nowe rejony miasta lub tereny zielone. Jeżeli trenujesz do lokalnego biegu, przebiegnij się po trasie zawodów.
  • Nagroda. Nagradzaj się małymi przyjemnościami, np. wyjściem do kina albo naleśnikami z owocami. Świadomość, co czeka na Ciebie po treningu, pomoże wyjść za próg domu.
  • Wsparcie. Umawiaj się z kolegą, który trenuje zawsze. Zbieraj kilometry w akcjach charytatywnych. Podejmij wyzwanie, by zrobić określoną liczbę kilometrów w miesiącu.
  • Plan. Zaplanuj cały rytuał: śniadanie, bieg, posiłek, drzemkę, inne zadania na ten dzień. Wpasuj trening do planu, a potem tylko odhaczaj zadania do wykonania.

RW 01-02/2016  

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij