Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Czego nie bać się przed pierwszymi zawodami?

Początki są zwykle łatwe, przynajmniej jeśli chodzi o cel: więcej biegać, mniej maszerować. Stopniowo, kiedy forma idzie w górę, zaczynasz od siebie wymagać więcej i więcej. Bywa jednak, że niektórych przed wylaniem większej ilości potu coś wydaje się hamować. Ty nie daj się zatrzymać w blokach.

Czego nie bać się przed pierwszymi zawodami? fot. shutterstock.com

Nie ma się czego bać! Zawody biegowe to nie powód do stresu, ale świetna zabawa. Obawy debiutanta już zbyt wielu biegaczy odciągnęły przed pojawieniem się na linii startu. Zobacz sam(a)!

  • Boję się, że w zawodach będę ostatni

Wbrew pozorom przekroczyć metę jako ostatni nie jest łatwo. Zawsze startuje sporo wieloletnich biegaczy, którym ścigali się w czasach, gdy wygrywaliśmy z Anglią w piłkę nożną. A nawet jeśli Ci się to uda, to dostaniesz brawa dużo głośniejsze niż ci ze środka stawki.

  • Na biegu wszyscy wydają się być szybsi

Zawsze część będzie szybsza, ale pamiętaj, że tak długo, jak mieścisz się w limicie czasu, jesteś zawodnikiem, a osobą, z którą naprawdę konkurujesz, jesteś Ty sam.

  • Trudno mi zmusić się do większego wysiłku

Raz w tygodniu, po rozgrzewce, zrób interwały: podkręć tempo przez 1 minutę, a potem biegnij wolniej przez 2 minuty. Zacznij od 2-3 takich przyspieszeń i dodawaj po jednym tygodniowo, aż dojdziesz do 8. Wtedy wydłuż czas szybszego biegu.

  • Boję się, że złapię kontuzję, jak podkręcę temp

Jeśli robisz to stopniowo i będziesz pamiętać o dniach odpoczynku i regeneracji, to szanse na uraz mocno się zmniejszają.

  • Nie mogę zlikwidować przerw na marsz

Ciągły bieg wcale nie musi być Twoim celem. Zdarza się, i to wcale nierzadko, że przerwy na marsz dają lepszy czas końcowy na mecie oraz więcej radości z samego startu.

RW 04/2014

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij