Runner's World poleca:

Energia do biegania. Sposoby na brak siły do treningu

Poleć ten artykuł:

Nadgodziny w pracy, obowiązki w domu, dzieci - potrafią pozbawić Cię sił i chęci do biegania. Jeżeli jednak odkryjesz w sobie resztki energii i wyjdziesz na trening, po bieganiu wrócisz z pełnymi akumulatorami. Skorzystaj ze sposobów, jak dokopać się do tych skrywanych pokładów mocy.

motywacja do treningu, motywacja do biegania, jak pokonać lenia

Zmęczenie psychiczne to nie tylko kwestia złego samopoczucia. Uczeni z Bangor University’s School of Sport Health and Exercise Sciences wykazali, że gdy jesteś zmęczony psychicznie, spada także Twoja wydolność fizyczna.

Jak to zbadali? Podzielili sportowców o podobnych możliwościach na dwie grupy. Pierwsza grupa musiała najpierw przez 90 min rozwiązywać trudne zadania, druga zaś oglądała telewizję. Następnie wszyscy wsiedli na rowery stacjonarne i zaczęli intensywnie pedałować. Okazało się, że ci, którzy wcześniej męczyli się z zadaniami, mieli gorsze wyniki, subiektywnie oceniali też ćwiczenie jako trudniejsze. Ich wydolność fizyczna była słabsza, bo ich mózgi były zmęczone.

Czy to oznacza, że gdy masz ciężki dzień w pracy, powinieneś odpuścić trening? Nic z tego. Wręcz przeciwnie – zakładaj buty i leć. Nawet jak to nie będzie najlepszy trening w życiu, nastrój Ci się poprawi. A oto sposoby, jak sobie radzić, gdy czujesz, że bez zastrzyku energii nie zmusisz się nawet do zawiązania butów.

Napij się zimnej wody

Jeśli wolnym czasem dysponujesz jedynie rano, a jednocześnie jesteś śpiochem, oto sposób na szybkie pozbycie się senności: wypij szklankę zimnej wody i spryskaj sobie lekko twarz. Zimno powoduje wydzielanie adrenaliny, dzięki czemu Twoje serce zacznie bić szybciej i zwiększy dopływ krwi do mózgu. Rezultat? Pięć minut po wstaniu z łóżka będziesz w pełni na chodzie, nawet bez kawy.

Zastąp kawę zieloną herbatą

Wprawdzie ostatnie badania zdjęły już z kawy odium największego wroga serca, ale pamiętaj, że jeśli wypijesz jej zbyt dużo, możesz zacząć odczuwać nieprzyjemne skutki nadmiaru kofeiny. A gdy dygocą Ci ręce i serce wali jak oszalałe, ostatnią rzeczą, na jaką masz ochotę, jest bieg. Zamiast tego w dni treningowe zastąp ostatnią kawę przed treningiem zieloną herbatą.

Ten napój ma wystarczającą zawartość kofeiny, aby Cię ożywić, ale jednocześnie nie tak wiele, by spowodować nieprzyjemne objawy, które może wywołać kolejny kubek dużej czarnej. Jeśli chcesz odczuć skutki w określonym momencie, wypij herbatę 90 min wcześniej. Według autora książki "100 najlepszych sposobów na podniesienie poziomu energii", doktora Johna Bowdena, kofeina z zielonej herbaty zaczyna działać właśnie po takim czasie.

W weekend nie śpij do późna

Był plan na długi bieg w sobotę? Było spanie do 12, a potem leniwe śniadanie i nagle zrobił się wieczór? Nie tylko Ty masz takie dni. Wewnętrzny zegar biologiczny to precyzyjne i delikatne urządzenie: raz rozregulowany, zaczyna się spóźniać. Dlatego najlepiej nie zmieniaj w weekendy pory wstawania.

To nieprawda, że można się wyspać na zapas lub odrobić straty z całego tygodnia. W najbliższą sobotę wstań o tej porze, co zwykle, tylko zamiast do pracy idź pobiegać. Gdy wrócisz, wciąż będzie wcześnie i zdążysz wypocząć o wiele lepiej, niż gnijąc w łóżku do południa.

Nic na siłę

Nie trzymaj się planów za wszelką cenę, bo poczujesz się jak niewolnik i stracisz to, co w bieganiu najlepsze – frajdę. Zawsze miej plan B, może nie tak doskonały jak pierwotny, ale na pewno lepszy niż zdanie się na łaskę zewnętrznych okoliczności.

Nawet w trudnych sytuacjach nie odpuszczaj zupełnie. Jesteś nie tylko biegaczem, ale też pracownikiem, mamą lub tatą, przyjaciółką lub synem. Jeśli np. musisz posiedzieć dłużej w pracy, zrób później krótszy trening, ale zrób. Zachorowało dziecko? Nie zostawiaj go, ale nie siedź bezczynnie. Możesz poćwiczyć w domu. Przyjaciel potrzebuje rozmowy akurat wtedy, gdy miałeś wyjść na trening? Zamiast jechać do niego samochodem, pobiegnij – połączysz przyjemne z pożytecznym.  

Sprytne sztuczki

Nie każdy bieg będzie wspaniały. Przytrafią się takie dni, kiedy Twoje nogi będą jak z cementu albo – przeciwnie – jak z waty. Oto sprytne sztuczki, jak pokonać w sobie lenia i biegać z przyjemnością.

  • Małe cele. Gdy czujesz się słabo, wyznaczaj sobie małe cele – np. jeszcze do tamtego znaku, a potem jeszcze do tamtego drzewa. Każdy mały sukces doda Ci sił.
  • Zmień trasę. Gdy w pracy masz ciężki okres, wybierz inną niż zwykle trasę. Będziesz się musiał bardziej skupić i łatwiej oderwiesz się myślami od kłopotów.
  • Bliżej i wolniej. Gdy jesteś już naprawdę wyczerpany, skróć trasę i zmniejsz tempo. Dłuższy bieg zaplanuj na inny dzień, gdy nie będziesz tak zmęczony.
  • Nagradzaj się. Gdy odczuwasz ochotę zawrócenia na pięcie w połowie dystansu, obiecaj sobie jakąś małą nagrodę za ukończenie biegu. I później dotrzymaj słowa.
  • Pilnuj poziomu cukru. Gdy spada Ci poziom cukru we krwi, spada też motywacja. Na godzinę przed biegiem zjedz kilka krakersów albo baton energetyczny – łatwiej Ci będzie się zebrać.

RW 05/2013

Tagi: motywacja do treningu | motywacja do biegania | jak pokonać lenia

Oceń artykuł:

3.3

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij