Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Runners-world.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Jak trenować na zawodach? Biegi próbne i główne w sezonie

Nowe buty, choć dobre i pasują, dopiero po kilku biegach leżą jak ulał. Twoja forma, aby osiągnąć szczyt, też potrzebuje ostatnich szlifów na zawodach. Ekspert RW, Jerzy Skarżyński, podpowiada, jak ułożyć plan startów w sezonie, żeby najwyższa forma przyszła we właściwym momencie.

metoda parastartowa, jak zaplanować sezon startowy, próbny start w zawodach, zawody biegowe Dzięki startom kontrolnym wiesz, na czym stoisz. Nie wróżysz swoich szans z fusów / fot. Getty Images

Startować czy nie startować? – oto jest pytanie. Wśród wyczynowych biegaczy istnieją dwa podejścia. Henryk Szost przyznaje, że omija starty kontrolne. Doskonale zna swoje ciało, co pozwala mu oszczędnie biegać na zawodach.

Odmienne podejście prezentował Bill Rogers. W 1975 roku zaliczył 23 starty treningowe od 3000 m do 30 km. Traktował je jako cele pośrednie prowadzące do dwóch głównych imprez. Taka metoda wzmacnia motywację, a atmosfera zawodów powoduje, że dajesz z siebie znacznie więcej niż na treningach.

Nie oznacza to, że masz startować przez 52 weekendy w roku, bo będą to przeczłapane zawody. Jerzy Skarżyński wyróżnia dwa etapy: czas pracy i czas startowania.

„Pierwszy to okres od listopada do marca. Pora treningu i nierozmieniania się na drobne. Pracujesz wtedy, żeby zbudować odpowiedni pułap tlenowy. To inwestycja, która przyniesie korzyści w całym sezonie, ale też w następnych latach. Drugi etap, od lata do jesieni, to moment na starty” – mówi znany trener.

Dwa etapy przygotowań biegacza

Zimowy okres przygotowawczy kończysz 2-3 startami kontrolnymi. Jeżeli planujesz udział w maratonie na wiosnę, 2-4 tygodnie wcześniej przetestuj formę na półmaratonie. A tydzień przed połówką dobrym przewentylowaniem płuc będzie 10 km.

„Starty kontrolne to zbieranie informacji, na co Cię stać i w jaki wynik celować w biegu głównym. Rezultat osiągnięty w półmaratonie pomnożony przez 2,11 daje Ci wyobrażenie, czego spodziewać się w maratonie” – zauważa Jerzy Skarżyński.

W etapie startowym, od czerwca do września, weź udział nawet w 5-8 biegach na krótszych dystansach. Półmaratony niech będą wyjątkiem. Skup się na szybkim bieganiu na zawodach od 1500 m do 10 km. Nie ma krótkiej imprezy na bieżni? Zaplanuj swój test na zmierzonej trasie.

„Na tych biegach szlifujesz szybkość potrzebną na główne jesienne starty. Przedmuchasz płuca, poznasz reakcje na szybsze bieganie, przyzwyczaisz się do dyskomfortu mocniejszego tempa. Organizm nauczy się radzić sobie z kwasem mlekowym. Przestaniesz się bać zmęczenia, biegając naprawdę szybko” – wylicza trener.

To tylko ćwiczenia

Tak jak urozmaicasz swoje treningi, żongluj dystansami, typem zawodów czy taktyką na imprezach kontrolnych. Pamiętaj – to tylko ćwiczenia. Jeżeli szykujesz się do imprezy z pofałdowaną trasą, wybierz bieg kontrolny z podbiegami. Większość imprez zaczynasz pierwszą połowę wolniej? I słusznie. Ale raz pokuś się na eksperyment i wystartuj 5% szybciej niż zakładane tempo. Będzie bolało, ale przetestujesz radzenie sobie z dyskomfortem i trzymanie tempa na zmęczeniu.

Ekspert RW - Jerzy Skarżyński

Maratończyk, trener, autor popularnych książek dla biegaczy: „Biegiem przez życie”, „Trening biegowy metodą Skarżyńskiego”.

 

 

RW 04/2016  

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij