Runner's World poleca:

Motywacja do treningu: Jak pokonać biegowego lenia

Poleć ten artykuł:

Senność, głód, zmęczenie, stres zmniejszają Twoją ochotę na bieg? Poznaj powody, dla których najczęściej opuszczamy treningi, oraz sprawdzone sposoby na pokonanie lenia, który od czasu do czasu odzywa się w każdym z nas.

Kochasz biegać, ale zdarzają się chwile, kiedy założenie butów biegowych wydaje się być karą. Poranni biegacze czasem nienawidzą budzika, amatorzy południowych przebieżek nie zawsze mają ochotę rezygnować z przerwy obiadowej, a wieczorni biegacze nieraz pokonują kilometry resztkami sił po męczącym dniu. Wiele razy nawet na ulubionej trasie trzeba bić się z myślami o szybszym skończeniu treningu lub zwalczać chęć podejścia pod zbliżający się podbieg.

Skąd te wahania biegowych nastrojów? Odpowiada za nie wewnętrzny zegar, który steruje naszym rytmem dobowym. 24 godziny na dobę w organizmie zachodzą zmiany, m.in. hormonalne, które mają wpływ na to, czy aktualnie chce nam się spać, czy np. jeść. Decydują one też o tym, jak się czujemy w trakcie ćwiczeń i czy w ogóle mamy na nie ochotę. Wiedząc, jak to działa, można uniknąć biegania "na siłę".

Poranny rozruch, czyli biegacz zaspany

Co jest nie tak? Rano ciężko zerwać się z łóżka i z energią ruszyć na trening, ponieważ temperatura ciała i tętno osiągają wtedy najniższe wartości. Dopiero około godz. 9 układ krążenia zapewnia optymalne warunki do wysiłku. O świcie trudniej jest być aktywnym. Ostatni posiłek też odgrywa tu rolę. Jeżeli jesteś przed śniadaniem, bez kolacji lub po kolacji złożonej z samych węglowodanów prostych (np. jasne pieczywo czy słodycze), poranny poziom glikogenu będzie niski i trudniej będzie Ci zmusić się do wstania.

Przeskocz to: Przygotuj się do porannego biegu wieczorem poprzedniego dnia. Na kolację zjedz coś zawierającego węglowodany złożone, np. ciemne pieczywo, brokuły, fasolę. Naszykuj ekspres do kawy, żeby rano napić się świeżo zaparzonego napoju zaraz po przebudzeniu. Kofeina pobudzi organizm i będziesz gotowy do biegu. Ale sen też jest ważny. Jeśli ciągle wstajesz wykończony, to znaczy, że pora się w końcu wyspać. Przed drzemką wyłączaj TV i zasłaniaj zasłony, bo ciemność zwiększa wydzielanie melatoniny - hormonu, który sprawia, że jesteśmy senni.

Popołudniowa przeprawa, czyli biegacz pracujący

Co jest nie tak? W okolicach południa wzrasta poziom hormonów pobudzających organizm, m.in. adrenaliny. "Hormon ten podnosi poziom glukozy we krwi, zwiększa przepływ krwi przez mięśnie oraz powoduje wzrost częstości skurczów serca" - mówi fizjolog Rafał Szafraniec. Dlatego w tej części dnia jesteśmy najbardziej aktywni. Są to też godziny, które spędzamy w pracy, oraz pora obiadowa. Możesz więc mieć chęć, żeby dalej ciężko pracować, ale przez niski poziom cukru nie znajdziesz w sobie energii na bieg.

Przeskocz to: Zaplanuj bieg w kalendarzu jak każde inne wydarzenie danego dnia, a po biegu zapisz czas i dystans, żeby poczuć, że zadanie wykonałeś. Obiad postaraj się podzielić tak, żeby zjeść kilka kęsów najpóźniej godzinę przed biegiem, a resztę po treningu. W momentach wahania przypomnij sobie, co dowiodły brytyjskie badania: ćwiczenia okołopołudniowe zapewniają największą efektywność.

Wieczorny koszmar, czyli biegacz przepracowany

Co jest nie tak? Wieczorem spada w naszych organizmach ilość hormonów, które wpływają na naszą aktywność. Po całym dniu jesteśmy wykończeni, a do tego ciało dopomina się przede wszystkim o porcję energii, a nie o kolejną męczącą pracę.

Tagi: bieganie | trening | regularność | konsekwencja | przeszkody | praca | odpoczynek | lenistwo | zmęczenie

Oceń artykuł:

4.0

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij