Runner's World poleca:

Muzyka do biegania - propozycje RW

Poleć ten artykuł:

Z muzyką na uszach pobiegniesz dalej i szybciej. Ale jak naprawdę brzmi dobra piosenka, która zmotywuje Cie i doda Ci skrzydeł, kiedy będziesz opadał z sił? Podpowiadamy, jaka muzyka do biegania będzie ok.

Zobacz całą galerię

Był rok 1982, autor piosenek Jim Peterik siedział w swoim domu w Chicago, gdy zadzwonił Sylvester Stallone i powiedział: „Kręcę Rocky'ego III, potrzebna mi do niego piosenka". Niedługo później Peterik spotkał się z gitarzystą Frankiem Sullivanem, współzałożycielem grupy Survivor, by obejrzeć wczesną wersję filmu. To, co zobaczył, natychmiast go zainspirowało.

„Zacząłem brzdąkać na jednej strunie i tak powstał podstawowy riff piosenki - mówi Peterik, który cztery razy w tygodniu przebiega 5 km. - Dodaliśmy perkusję i powstała potężna energia. To dało temu kawałkowi życie. Potem na ekranie zaczęły padać ciosy, więc dodałem z keyboarda dźwięk przypominający uderzenie pięścią. To dodało piosence napięcia".

W rezultacie powstał utwór, który trafił na pierwsze miejsce listy Billboardu - „Eye of The Tiger" - kawałek, który niektórzy biegacze uwielbiają, inni go nie znoszą, a można usłyszeć podczas niemal każdego biegu: od pięciokilometrówki po ultramaraton, na wszystkich kontynentach. Nawet ci, którzy uznają „Eye of The Tiger" za pokrakę z lat 80., przyznają, że ma ona wszystkie cechy idealnej piosenki do biegania.

Wielu, gdy biegnie w takt tej piosenki, wyobraża sobie Rocky'ego Balboę wstającego o 4 rano i wybiegającego na ulicę, by wspiąć się na schody w Filadelfii. Oto prosty, a zarazem potężny przekaz. Być może, ale pomyślmy... Jeśli podchodzisz do sportu poważnie, istnieje 50% szans, że uznasz „idealną piosenkę do biegania" za coś równie rozpraszającego jak kolega z pracy, który próbuje rozmawiać z Tobą przez ścianę kabiny w WC.

Dla wielu biegaczy trenowanie z mp3 jest świętokradztwem. W bieganiu chodzi o to, by zgrać się ze swoim ciałem, by przeżywać każdą chwilę. Po co piosenką Feela „Jest już ciemno" zagłuszać odgłos swoich kroków na leśnej drodze, kiedy właśnie zachodzi słońce? Bez muzyki świetnie sobie radzi Beata Sadowska, prezenterka TVP i dziennikarka:

„Takie ze mnie dziwadło, że biegam bez muzyki. Najbardziej podoba mi się, jak gra natura. Ptak ćwierkoli, pies szczeka, liście szeleszczą, gałązka chrzęści pod stopami. Wtedy odpoczywam, relaksuję się i avanti! No, i nie muszę mocować słuchawek, a tylko nastroić uszy. To też działa!".

W poszukiwaniu ideału

No, dobrze. Ale dla milionów z nas, którzy uwielbiają trenowanie, a nawet starty w wyścigach z muzyką na uszach, poszukiwanie piosenki idealnej jest fascynujące. Internet pełny jest niekończących się sporów między zwolennikami „Eye of The Tiger", miłośnikami „Lose Yourself" Eminema czy wielbicielami lokalnych gwiazdek typu Doda.

Tagi: muzyka do biegania | muzyka na trening

Oceń artykuł:

3.5

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij