Runner's World poleca:

Nie komplikuj: 24 patenty dla zabieganego biegacza

Poleć ten artykuł:

Niewiele jest rzeczy równie prostych jak bieganie. Ale skoro można je jeszcze bardziej uprościć, to czemu nie. Oszczędź sobie zbędnych wydatków, czasu i bólu głowy, a przy okazji zadbaj o planetę. Oto wskazówki, dzięki którym robiąc mniej, zyskasz więcej.

Powiedzmy, że idziesz dziś wieczorem biegać. Nie potrzebujesz do tego żadnych urządzeń, maszyn, silników, żagli ani skrzydeł. Żadnego krążka, chłopca do noszenia kijów czy nawet zasad. Instrukcje są Ci zbędne. Nie musisz jechać na salę gimnastyczną, lodowisko czy basen. Masz w okolicy trawniki? Możesz biegać boso. A jeśli nie przeszkodzą Ci komary - tylko w spodenkach.

Żyjąc w społeczeństwie konsumpcyjnym, mamy tendencję do komplikowania sobie życia detalami. Na starcie każdego maratonu wystrzał startera jest zagłuszany przez pisk tysięcy zegarków. Dzisiaj praktycznie każdy biegacz ma elektronicznego kumpla na nadgarstku, może zgrać rytm bicia swojego serca z dźwiękami płynącymi z MP3, w sekundę ściągnąć każdą informację o swoim biegu na komputer, tak żeby wszystkie szczegółowe dane zostały zapamiętane na twardym dysku na wieki.

Sztuką dzisiaj jest zachowanie biegowych przeżyć we własnej pamięci. Warto czasem wycofać się z cywilizacyjnej pułapki i stać się na chwilę zwierzęciem. To oznacza nie tylko zostawienie GPS-a, ale przede wszystkim usunięcie z głowy paru zbędnych założeń.

Zacznij od tego, że nie biegasz dlatego, żeby być szybszym czy silniejszym, ale po prostu dla samego biegania. To przecież nie jest żaden obowiązek, ale czysta przyjemność! Zamiast co chwilę sprawdzać tętno na wyświetlaczu, poczuj, jak w Twoich żyłach przyspiesza krew. To wszystko może wydawać się trochę oderwane od rzeczywistości, ale takie uproszczenie sobie życia daje całkiem wymierne korzyści.

Mniej detali oznacza mniej czasu spędzonego w aucie, a więcej z rodziną. To też mniej wydatków na sprzęt, a więc mniej czasu poświęconego na zarabianie na kolejny elektroniczny dodatek do biegania. Jeżeli są rzeczy, bez których nie możesz wyjść z domu, weź je ze sobą. Albert Einstein słusznie zauważył: "Wszystko powinno być tak proste, jak to tylko możliwe, ale nie prostsze".

Najważniejsze to pozbyć się natrętnych myśli, które ciągle stawiają przed Tobą nowe wyzwania, kreują nowe potrzeby. Pozbądź się tego nadajnika z głowy i dopiero wtedy ruszaj z domu. Bieganie jest jednym z podstawowych źródeł przyjemności i radości. Skoro kochając się, nie zakładasz słuchawek na uszy, czemu miałbyś je mieć w trakcie biegu?

Żeby dowieść, że bieganie zawsze może być jeszcze prostsze, przedstawiamy 24 patenty, dzięki którym nie tylko będziesz z niego czerpał więcej przyjemności, ale oszczędzisz też czas i pieniądze, unikniesz niepotrzebnych nerwów i problemów, a przy okazji zadbasz także o naszą Matkę Ziemię.

1. Ruszaj z domu (lub pracy)

Zamiast marnować czas i paliwo, dojeżdżając do parku labiryntami okolicznych uliczek, zaczynaj trening już od progu domu. Znajdź na mapie alejki wokół Twojego domu lub pracy i ruszaj prosto na trasę biegu. Na dłuższą metę możesz zaoszczędzić naprawdę niezłą sumkę, a Unia Europejska na pewno będzie Ci wdzięczna za ograniczanie emisji spalin.

2. Kupuj hurtem

Takie produkty jak ryż, makaron czy wodę opłaca się kupować w hurtowych ilościach. Nie fatygując się za każdym razem po paczkę makaronu lub butelkę wody, oszczędzasz też czas, paliwo, a do kosza trafi mniej plastikowych opakowań.

3. Zafunduj sobie happy hour

Wyznacz ze znajomymi jeden wieczór w tygodniu na wspólne bieganie. Takie dwa w jednym - połączenie treningu ze spotkaniem towarzyskim trochę rozładuje mocno już napięty plan dnia. A rano Twój budżet i głowa będą Ci wdzięczne za zrezygnowanie z opcji "kilka drinków".

4. Para do pary

Przedłuż życie swoich biegówek i uniknij kontuzji, używając zamiennie dwóch par butów. Przyda im się dzień wolnego. Buty potrzebują czasu na odzyskanie swoich właściwości, głównie tych amortyzacyjnych. Dzięki temu ochronimy nogi przed powtarzalnymi przeciążeniami, na jakie naraża nas ciągłe używanie ulubionej pary butów.

5. Bądź pierwszy na... zapisach

Oszczędź kasę dzięki zaletom wczesnego zapisywania się na zawody. Bywają imprezy, na których pierwszym zarejestrowanym biegaczom organizatorzy w ogóle odpuszczają opłatę startową; na innych możesz liczyć na naprawdę spore zniżki. Jeśli odpowiednio wcześnie zadeklarujesz swój start, możesz też liczyć na darmową koszulkę lub inne gadżety. Najlepiej jeśli ustawisz sobie w kalendarzu przypomnienia, żeby nie przegapić takich terminów-okazji. Dzięki temu w dniu startu ominie Cię stanie w kolejce, a internetowa rejestracja pozwoli zaoszczędzić sporo papieru (czytaj: drzew).

6. (Nie)zbędny bajer

Gadżety dla biegaczy są naprawdę świetne. Te wszystkie pulsometry, GPS-y i treningi rozpisane w zegarku na pewno mogą pomóc, ale nie zapominaj, że... one nigdy nie biegały. Ty sam najlepiej wiesz, jak się czujesz na trasie i żadne monitory pracy serca czy stopery nie powinny za Ciebie decydować, kiedy zwolnić czy przyspieszyć. Słuchając swojego ciała zamiast piszczącego timera, oszczędzasz zdrowie i pieniądze.

7. Przerwa na bieg

Zdarza się, że brakuje Ci czasu na porządny trening? Postaw wtedy na krótsze sesje, które wpasujesz do swego zapełnionego grafika. Ostatnie badania wykazały, że trzy 10-minutowe lub dwie 15-minutowe aktywności w ciągu dnia tak samo efektywnie poprawiają wydolność jak jeden 30-minutowy wysiłek. Kluczem jest wykonywanie tych krótkich treningów z dużą intensywnością. Możesz wbiec kilka razy po schodach albo zrobić interwały na bieżni, w czasie gdy np. gotuje się Twój makaron.

8. Uwaga na garnek

Następnym razem, gotując wodę na makaron, przykryj garnek pokrywką. Dzięki temu zużywa się trzy razy mniej energii. Ustaw płomień tak, żeby ogrzewał tylko dno garnka, a nie całą kuchnię, bo w ten sposób "ucieka" nawet 40% ciepła. Dodaj jedno do drugiego i przekonaj się, ile możesz miesięcznie oszczędzić na tych szczegółach.

9. Zakup kontrolowany

Najlepszy interes zrobisz, kupując sprzęt biegowy na wyprzedażach. Letnich okazji szukaj w lipcu, a zimowych w styczniu.

10. Chłopiec na posyłki

Buduj swoją bazę biegową i zaoszczędź trochę pieniędzy na paliwie dzięki "liście rzeczy do zrobienia". Po prostu załatw te wszystkie sprawy w butach biegowych. Zapakuj do plecaka książki do biblioteki, jedzenie czy nawet laptopa i ruszaj odhaczać zadania z listy. W sklepach znajdziesz spory wybór plecaków do biegania, które dzięki specjalnym paskom na biodra i klatkę piersiową nie będą podskakiwały razem z Twoim pakunkiem.

11. Jedzenie z planem

Największe korzyści z wcześniejszego planowania posiłków? Więcej czasu dla rodziny i na treningi, więcej pieniędzy w kieszeni. Przygotowanie tygodniowego menu oszczędzi Twój czas, paliwo i gotówkę, bo kupisz tylko to, co będzie niezbędne. Nie będziesz jechać do sklepu, gdy w ostatniej chwili zabraknie Ci oleju. Oto parę rad, jak dobrze zaplanować swoje menu.

  • Co tydzień, powiedzmy w każdą sobotę, poświęć 15 minut na przygotowanie menu.
  • Przejrzyj zapasy w swojej spiżarni, lodówce i zamrażalniku. Sprawdź terminy ważności.
  • Zaplanuj posiłki, sprawdź w przepisach, jakie składniki będą potrzebne. Wpisz na listę zakupów to, czego brakuje.
  • Nie zapominaj o śniadaniach, przekąskach i oczywiście paliwie do biegania. Koniecznie sprawdź, czy masz zapas energetycznych batonów i napojów.
  • Trzymaj się listy. Bądź czujny w markecie, by do Twojego koszyka nie trafiło nic niepotrzebnego.

Tagi: jak zacząć biegać | bieganie minimalistyczne | jak oszczędzać na bieganiu | jak znaleźć czas na trening

Oceń artykuł:

3.1

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij