Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

2011.11.21

Piękny umysł biegacza

fot. mmaxer 2011/shutterstock.com
Marek Dudziński, Matt Fitzgerald
Znasz to uczucie, gdy nogi zaczynają Ci ciążyć i musisz zwolnić tempo? Tak, bieganie byłoby super, gdyby nie zmęczenie... Jest jednak sposób na to, by wyćwiczyć mózg tak, aby lekceważył te sygnały i pozwolił Ci biec dłużej i szybciej.

Każdy biegacz, który poczuł kiedyś, jak jego nogi zamieniają się w ołowiane kloce pod koniec ciężkiego treningu lub zawodów, wie, że bieganie dalej i szybciej polega przede wszystkim na walce ze zmęczeniem. Trenujesz zatem głównie po to, by zwiększyć dystans lub prędkość, z jaką go pokonujesz - lub obie te rzeczy naraz - jednocześnie jak najmniej się męcząc.

Zastanówmy się jednak przez chwilę. Może zmęczenie nie jest wcale tym, za co je bierzemy?

Jak wynika z najnowszych badań, uczucie wyczerpania tak naprawdę może być jedynie wytworem Twojego umysłu, a w rzeczywistości mięśnie i płuca mają jeszcze zapas. Co więcej - Twój trening, mający na celu pozbycie się zmęczenia mięśni, może wcale nie wpływać na to, jak i czy w ogóle pozbędziesz się zmęczenia z miejsca, gdzie bierze ono swój początek - z głowy!

Fenomen ostatniego zrywu

Przez niemal cały XX wiek dominującą teorią na temat zmęczenia w czasie wysiłku fizycznego był tzw. model katastrofy. Zgodnie z nią zmęczenie jest niekontrolowanym spadkiem wydolności spowodowanym zaburzeniem naturalnej równowagi w jakiejś partii ciała. Choćby w sytuacji, gdy w czasie ostrego wysiłku, a przez to intensywnego wydzielania kwasu mlekowego, mięśnie tracą równowagę pH i stają się zbyt zakwaszone, by prawidłowo funkcjonować. Znasz to równie dobrze jak każdy z nas - musisz wtedy zwolnić. Albo gdy w mięśniach zaczyna brakować glikogenu (głównego źródła energii), co powoduje, że organizm nie ma czym się napędzać.

Ale w 1980 roku nowe pokolenie naukowców pod przewodnictwem Tima Noakesa z University of Capetown w RPA zaczęło kwestionować założenia modelu katastrofy. Pierwszą rzeczą, jaką odkryli, był fakt, że powszechnie występujące zaburzenia wydajności, takie jak zakwaszenie albo ubytek glikogenu, nie zawsze są bezpośrednim następstwem zmęczenia. Badania pokazały, że zmęczenie dopada nas często, zanim w mięśniach pojawi się tyle kwasu, że nie mogą one normalnie funkcjonować. To znaczy, że możesz czuć się wycieńczony nawet wtedy, gdy w muskułach masz wciąż sporo glikogenu.

W dodatku model katastrofy nie wyjaśniał fenomenu, jakim jest tzw. ostatni zryw - to ten moment, gdy na ostatnich metrach przed metą wyprzedza Cię zawodnik, który ciągle biegł za Tobą. Gdyby faktycznie zmęczenie było jedynie wynikiem fizj0logicznych dolegliwości, to wycieńczeni biegacze nie byliby w stanie przebiegać ostatnich 100 m trasy sprintem.

"Biegacze są w stanie podjąć przed metą ostatni wysiłek, wiedząc, że po jej przekroczeniu nie będą musieli dalej biec" - mówi dr Chris Abbiss z Edith Cowan University w Australii.

Poleć ten artykuł
Poleć ten artykuł
Poleca:
11
osób
WYSZUKIWARKA
KALENDARZ BIEGÓW

Więcej opcji

Dodaj bieg

Szukaj
Zagraj w Age of Crusaders
DOŁĄCZ DO RW
NEWSLETTER
Podaj swój adres email:
BAZA BUTÓW

Znajdź buty do biegania dla siebie

więcej opcji

Szukaj
Motor Presse Polska sp. z o.o.