Runner's World poleca:

Stres przed startem: Jak okiełznać emocje przed zawodami?

Poleć ten artykuł:

Myślisz, że interwały, serie podbiegów i 30-kilometrowe wybiegania to największe wyzwanie dla biegacza? Zmienisz zdanie, kiedy zaczniesz odliczać dni do swojego głównego startu. Zobacz, jak zachować zimną krew, gdy rozgrzewają Cię przedstartowe emocje.

Psychologia startu. Trening mentalny

Najtrudniejsze bywa oczekiwanie. Nieważne, jak wyglądały Twoje wielomiesięczne przygotowania – ostatnie tygodnie przed zawodami są pełne wątpliwości, obaw i wahań. Mistrzyni olimpijska w maratonie i swego czasu rekordzistka świata na tym dystansie, Joan Benoit Samuelson, nazywa ten okres „PMS”.

Chociaż rozwinięciem tego skrótu jest Pre-Marathon Syndrome, nie bez powodu odwołuje się on do pojęcia oznaczającego zespół napięcia przedmiesiączkowego. Obu procesom towarzyszy drażliwość i zmiany emocjonalne. Bo niby wiemy, jak ważny jest tapering (zmniejszenie obciążeń treningowych przed startem), ale w praktyce nie przychodzi nam to naturalnie.

Odpoczynek z małym dodatkiem szlifowania formy ma pozwolić mięśniom zregenerować się i zyskać pełną gotowość do startu. Tylko że organizm, przyzwyczajony do dużych porcji wysiłku, bez codziennych dawek endorfin w okresie taperingu czuje się jak na odwyku. To czas walki między hamulcami rozsądku i napędem pasji.

Problem ten dostrzegli także naukowcy. Dr Cindra Kamphoff, dyrektor Center for Sport and Performance Psychology, która sama pokonuje maraton w 3:05, doskonale wie, w jaki obłęd można wpaść przed zawodami, dlatego postanowiła lepiej zrozumieć wpływ taperingu na biegaczy. Przebadała grupę maratończyków, co pozwoliło jej zaobserwować wśród nich 2 typy „taperów”.

Pierwszy, pozytywny, to biegacze, którzy w okresie taperingu czuli się naładowani energią, wypoczęci i pewni siebie, a odczuwaną tremę odbierali jako gotowość do startu. Drugą grupę, typ negatywny, dręczyła niepewność i brak wiary w dobroczynne działanie taperingu. Nastawienie obu grup często wiązało się z podobnymi odczuciami na zawodach: pozytywni lepiej odbierali swój start niż sceptycy. W końcu jeśli wątpisz, że Ci się uda, to zmniejszasz swoje szanse na sukces.

„Jeżeli spędzasz ostatnie dni przed startem, podważając skuteczność treningów i nie wierząc w siebie, to z takim samym nastawieniem będziesz pokonywać trudności na trasie” – mówi dr Kamphoff. Co więcej, dowiedziono, że biegacze pozytywnie nastawieni podczas taperingu lepiej w tym czasie wypoczywali. Jasne, że trudno całkowicie wyeliminować nerwową końcówkę, ale spróbuj ją przeżyć przyjemniej, eliminując kilka błędów.

Błąd: Wyżywanie się na innych

Korekta: Uprzedź bliskich, że choć Twoja ciągła nieobecność i zmęczenie w szczycie przygotowań mogły wydawać im się najtrudniejszym etapem treningów, to kulminacja może dopiero nastąpić. Ostrzeż ich, że teoretycznie radosne wyczekiwanie na start może lekko wyprowadzać Cię z równowagi. Przy okazji takimi zwierzeniami dasz upust emocjom.

Błąd: Nadmiar wolnego czasu spędzasz, obmyślając ambitny plan

Korekta: Rozważ różne scenariusze i ustal sobie kilka celów biegu, w tym jeden, który nie ma żadnego związku z czasem, rekordem czy miejscem na mecie. Nie ma nic złego w myśleniu o życiówce, ale zawsze warto mieć plan B. Najlepiej uszeregować cele, określając ich efekty jako: „dobry”, „świetny” i „niesamowity”. Ten pierwszy powinno Ci się udać osiągnąć, nawet gdyby pogoda, nastrój albo trasa nie pomagały. Świetny wynik to ten, który planujesz podczas przygotowań, a niesamowity będzie wtedy, kiedy nastąpią same sprzyjające okoliczności i zaskoczysz sam siebie.

Błąd: Jesz, śpisz i oddychasz tylko po to, żeby biegać

Korekta: Odpręż też umysł. Jasne, że przeglądanie z dumą dzienniczka treningowego dodaje pewności siebie. Tak jak upewnianie się na profilu trasy, że podbiegi są tam, gdzie były. Ale jest różnica między byciem przygotowanym a obsesją. Nie zadręczaj siebie i innych tym startem. Staraj się oderwać myśli od biegu, a zyskasz na nim dodatkową świeżość. Przeczytaj książkę (ale litości – nie o treningu) lub w końcu posegreguj zdjęcia z wakacji.

Błąd: Myślenie, że to start Twego życia

Korekta: Zaplanuj kolejny bieg, inny cel i zdobycie nowego trofeum (niech to będzie kurs jogi lub gotowania). Nie wmawiaj sobie, że ten start jest najważniejszy w Twoim życiu. Wtedy – cokolwiek się wydarzy – nie będzie dla Ciebie ani końcem świata, ani szczytowym osiągnięciem.

Błąd: Obżeranie się węglowodanami

Korekta: Ostrożnie dawkuj cukry i zachowaj proporcje w diecie. Bezsensowne wpychanie w siebie makaronu nie rozszerzy Twoich magazynów energii. Podczas taperingu zmniejszasz ilość treningów, a wtedy łatwiej będzie przybrać na wadze. Przed krótszymi biegami (do 90 min) niekoniecznie musisz zmieniać swoją dietę. Przed maratonem dobrze jest zaprzyjaźnić się z pastą, ale nie należy nagle, w ciągu tygodnia, przechodzić na włoski tryb życia.

RW 09/2015

Tagi: psychologia sportu | psychologia bieganie | trening mentalny | stres przed zawodami | emocje przed biegiem

Oceń artykuł:

4.0

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij