Runner's World poleca:

Zimowa szkoła biegania. Jak biegać po śniegu i w mrozie?

Poleć ten artykuł:

W tej szkole nie ma ocen i indeksów, a na zaliczenie nie trzeba robić przewrotu w tył na śniegu. Kilka poniższych lekcji opracowaliśmy z ekspertami i biegaczami, którzy nigdy nie zapadają w sen zimowy, a ze zbiegania po śniegu mają sporo frajdy. Gotowi do zajęć?

Lekcja organizacyjna

Zapoznanie z tematem

Czy biegania zimą trzeba się uczyć? Czy nie wystarczy ubrać buty i po prostu wybiec w śnieg? Pewnie, że można, ale często spontaniczne treningi na mrozie kończą się zapaleniem oskrzeli, przeziębieniem, kontuzjami, a w najlepszym wypadku wywinięciem orła na pierwszym zakręcie. Lepiej jednak nie uczyć się na własnych błędach.

W naszej szkole zebraliśmy więc patenty od biegaczy, dla których sezon trwa cały rok, bo bieganie zimą to po prostu duża frajda. Wystarczy przestrzegać kilku zasad, ale nie musisz wkuwać na pamięć skomplikowanych regułek i siedzieć w twardej i zimnej ławce – nauczyciele zamiast do klasy zabiorą Cię od razu w teren.

Lekcja pierwsza

Temat: Krótszy trening

Drodzy słuchacze: lubię zimę. Nie tylko za brak alergenów w powietrzu, ale za ciszę. Lubię też ten moment, gdy pierwszy zostawiam ślady na świeżym śniegu. Spokojnym tempem przemierzam pola i leśne ścieżki. Żadnych tempówek, żadnych interwałów. Umysł oczyszcza się z natłoku myśli skuteczniej niż w innych porach roku.

Z rozmów z biegaczami amatorami wynika, że przed zimowym bieganiem powstrzymuje ich obawa o to, że się przeziębią. Jednak przeziębienia nie wywołuje zimno, a wirusy, które mają łatwiejszy dostęp do osłabionego organizmu na przykład przez forsowny trening. Dlatego pierwsza zasada zimowego biegania brzmi: trening nie może być zbyt długi i intensywny.

„Wentylowanie płuc zimnym powietrzem przez długi czas powoduje wychłodzenie organizmu i spadek odporności” – mówi maratończyk i trener Mariusz Giżyński, mistrz Polski w biegach przełajowych i półmaratonie. „Skróć trening: musi on być mniej intensywny niż ten jesienny” – sugeruje Mariusz.

Zaawansowani dzielą go czasem na dwie części: krótki trening poranny i wieczorny; amatorom do podtrzymania formy w zupełności wystarczy jedno wyjście w teren. Zimowe powietrze ma mniej wilgoci, dlatego szybciej tracisz wodę z organizmu, ale paradoksalnie w niskich temperaturach odczuwa się mniejsze pragnienie i łatwo się odwodnić. Nie można zapomnieć o nawodnieniu przed i po biegu.

„Przed treningiem włączam czajnik elektryczny z wodą. Kiedy wracam, woda jest już przegotowana i ciepła, ale nie gorąca. Rozrabiam wtedy odżywki. Czasami po treningu ogrzewam butelkę z napojem izotonicznym: po prostu temperatura płynów powinna być wyższa niż pokojowa. Dzięki temu nie mam problemów z gardłem i przeziębieniami” – radzi Mariusz Giżyński.

Z drugiej strony wielu lekarzy zaleca hartowanie gardła przez picie zimnych napojów (szczególnie tuż po przebudzeniu) oraz jedzenie lodów (ale nie po treningu). Zimna woda może być lepszą ochroną przed chorobami górnych dróg oddechowych niż – jak mogłoby się wydawać – picie rano gorącej herbaty z miodem i cytryną.

Zapamiętaj! Pierwsza zasada zimowego biegania brzmi: trening nie może być zbyt długi i intensywny – wystarczy 30-40 min.

Tagi: bieganie zimą | bieganie po śniegu | bieganie w mrozie | plan treningowy na zimę

Oceń artykuł:

3.3

Skomentuj (1)

Kamil Nowak, 3 stycznia 2016, 20:48

Wiadomo, że należy się ubrać ciepło, jak to mówią na "cebulkę". Zasłonić buzię, ubrać rękawiczki, odzież ma być termoaktywna i unikamy zwykłych dresów. Ważne jest, aby na samym początku wyjść z domu i przejść się kilkanaście metrów, ponieważ tak przyzwyczaimy nasze mięśnie do aktualnej temperatury i wówczas możemy zacząć trening. Po prostu wychodzimy z mieszania, na spokojnie robimy krótki spacer i możemy biegać ;-)  Zupełnie jak pierwszy sezon zimowi w prowadzeniu auta. W bieganiu również trzeba nabyć doświadczenia. Pozdrawiam, Kamil z http://bieganieuskrzydla.pl/
przejdź do forum

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij