Runner's World poleca:

10 złych nawyków, które kończą się kontuzjami

Poleć ten artykuł:

Przy odrobinie uporu i głupoty możesz szybko dostać się do elity biegaczy wiecznie kontuzjowanych. To, że bijesz rekordy i trenujesz dzień w dzień, nie czyni Cię niezwyciężonym. Czyni Cię lekkomyślnym. Przeczytaj o 10 złych nawykach, które są powszechnym problemem "profesjonalistów".

Po 18 miesiącach przerwy od startów rozpakowałam swój nowy, błyszczący zestaw ciuchów do biegania. Z dumą przypięłam krzywo zapisany numer startowy. Starannie przeplotłam sznurówki w butach, mocując do nich mierzący czas chip.

Rozgrzewkowy jogging rozpoczęłam z taką werwą, że niemal zostawiłam ślady na asfalcie. A wszystko to po to, aby za moment niezdarnie stanąć w szranki z najlepszymi drużynami w Stanach Zjednoczonych w ramach United States for the Club Cross-Country Championships.

Cały mój występ oceniam jako zadowalający i satysfakcjonujący. Bieg minął mi szybko pośród tłumu setek ludzi, gdzie lawirowałam między łokciami, zupełnie nie wiedząc, które zajmuję miejsce lub jaki mam czas. W końcowym etapie wyprzedzałam biegaczy jeden po drugim, ale ścisła czołówka była daleko z przodu. Tam pewnego dnia planuję wrócić.

Szczerze mówiąc, nigdy nie dbałam o to, które miejsce zajmuję. Nie wykształciłam w sobie tej woli walki i nie czułam ducha współzawodnictwa. Wiedziałam jednak, że pewnego dnia będę chciała zacząć się ścigać na poważnie. Każdy zawodnik, który mnie pokonał, dał mi motywację. Takich dawek motywacji było w tym przypadku 27.

Pierwszy wyścig zawsze mnie pobudza i inspiruje. Wiem wtedy, jakie są moje słabości i dokładnie wiem, jak je pokonać. W chwilach natchnienia (to jest jedna z nich) miewam jednak skłonność do przesady. Z nowym zapałem do ciężkiej pracy rozpoczynam żmudny proces walki o formę, rozwijając w sobie dziwny rodzaj amnezji, który powoduje, że zapominam o doświadczeniach z przeszłości, zwłaszcza o urazach, które powinny tak wiele mnie nauczyć.

Tym razem będzie inaczej. Zdałam sobie sprawę, że nie potrzebuję wykresów i statystyk moich treningowych poczynań. Potrzebuję listy wszystkich głupich błędów, które popełniłam w przeszłości. Jak już ją stworzę, będzie pora przylepić ją taśmą na moim czole. Tak więc, proszę bardzo. Oto lista 10 sposobów, jak doznać kontuzji – jak profesjonalista! (Lub nie, jeżeli masz trochę oleju w głowie.)

1. Trzymaj się planu. Zawsze.

Plan treningów stworzony dwa miesiące temu może być Twoim najbliższym przyjacielem. Aplikacja w telefonie, arkusz w Excelu lub kartka z zapiskami – to wszechmocna istota, która prowadzi Cię do ziemi obiecanej. Trening we wtorek, a prognoza pogody zapowiada burzę i grad? Trudno. Nie ma mowy, żeby opuścić ten trening. Sukces to nie wyniki, sukces to jak dokładnie trzymasz się planu.

2. Dni regeneracyjne? Niepotrzebne.

Lubię biegać, chcę biegać i chcę być lepsza. Po co mi dzień wolny? Najwięksi biegacze nie robili sobie wolnego. Shalane Flanagan (specjalistka od długich dystansów: 1500 m, 3000 m, 5000 m i 10 000 m, brązowa medalistka olimpijska z Pekinu w biegu na 10 000 metrów - przyp. red.) trenuje pewnie i ze dwa razy dziennie. To, że moje ciało jest zmęczone, to efekt lenistwa. Przecież zawsze jest pora zrobić parę kilometrów.

3. Bądź super-pracowity

Muszę. Biegać. Każdego. Jednego. Dnia. Nie boli? Znaczy, że nie żyjesz.

4. Kilometry to sens życia

Wspaniałe biegi długodystansowe! Kiedy nadchodzi chwila rozpoczęcia treningu, świat staje się piękniejszy. Rano zrobiłam kilka naprawdę dobrych kilometrów, ale na pewno dam radę jeszcze wycisnąć ze dwa czy trzy przed snem. Muszę, bo właśnie podsumowałam swój tygodniowy kilometraż i okazało się, że brakuje mi właśnie tych 3 km do zaliczenia zaplanowanego tygodniowego dystansu. Momencik, tylko zmienię piżamę i ubiorę strój idioty.

5. Ignoruj fizjoterapeutę, bo jesteś od niego szybszy

Moja fizjoterapeutka powiedziała mi ostatnio, że moje powtarzające się urazy są wynikiem złej biomechaniki i przemęczenia, po czym dała mi kilka nudnych wskazówek, jak to poprawić. Jaaaasneeee. Mój lepszy rekord życiowy w maratonie jest wart troszkę więcej, niż jej lata szkoły medycznej i doświadczenia. Poza tym, pewien znajomy mówił mi, że ciało przyzwyczaja się z czasem do zwiększonego wysiłku. Muszę po prostu biegać, tyle że więcej.

6. Kupuj nowe buty, bo pora zmienić styl

Jestem na skraju wielkiego przełomu i cudowne zrządzenie losu sprawiło, że nie odniosłam żadnej kontuzji! To dobry moment na nowe buty. Te aktualne służą mi dobrze przez dwa sezony, więc jestem nimi trochę znudzona. Popatrz na tamte! Co za kolory… A te fluorescencyjne zygzaki po bokach… I ten minimalistyczny design z podeszwą o zerowym spadku... Piękne, muszę je mieć!

7. Głodzimy się!

W artykule, który niedawno czytałam było napisane, że każde stracone pół kilo tłuszczu to kilka sekund mniej na kilometr. I co z tego, że odchudzanie niszczy równowagę hormonalną organizmu i powoduje, że znacznie trudniej zregenerować się po treningu? Biegam naprawdę dobrze, więc na co komu te diety i zdrowe odżywianie. To po prostu niemożliwe, żeby biegać szybciej, trzymając się tych wszystkich zasad.

8. Cross-trening się nie liczy

Odnoszę kontuzje za każdym razem, kiedy próbuję biegać dłuższe dystanse, ale skoro moi rówieśnicy są w stanie biegać więcej, to nie mam wyjścia - też muszę biegać więcej. Czytałam trochę o pływaniu i ćwiczeniu na orbitreku, które "budują wytrzymałość", ale jak mam tam niby liczyć przebyty dystans? Jeśli się nie da, to się nie liczy.

9. Po długiej podróży idź biegać

To nic, że przez 6 godzin byłam poskładana jak spinacz w samolocie lub samochodzie. Moje kostki są spuchnięte jak bicepsy Arnolda? A tam, gadasz. Pora na ostry trening.

10. Stresuj się

Stres obniża poziom energii już przed samym startem lub rozpoczęciem treningu. Aby uniknąć kontuzji powinieneś trenować lżej lub porządnie się zrelaksować. Takie tam gadanie… Trzymaj się planu, idź biegać i daj z siebie wszystko!

Niektóre z tych rzeczy mogą wydawać się śmieszne. Są śmieszne i nigdy nie próbuj wprowadzać ich w życie. Prawda jest taka, że im lepiej Ci idzie, tym lepszy i sprawniejszy się czujesz. Wtedy zaczynasz mieć za nic ostrożność i zdrowy rozsądek. Myślisz, że wiesz wszystko o wszystkim. Zanim się jednak zorientujesz, organizm nie wytrzyma. I choć dobry trening to właśnie to, co najbardziej mnie nakręca, to w tym roku odpuszczam. Nie zamierzam się wygłupić.

RW

Tagi: trening | bieganie | plan treningowy | zdrowie | maraton | kontuzje | błędy | złe nawyki | dieta | regeneracja

Oceń artykuł:

3.1

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij