REKLAMA

Czy wolno biegać bez maseczki? Zasady w żółtej strefie

Od soboty, 10 października, Polska jest w żółtej strefie, co oznacza, że na terenie całego kraju - z wyjątkiem powiatów ze strefy czerwonej - obowiązują nowe, ostrzejsze niż dotychczas przepisy regulujące zasady poruszania się i przebywania w przestrzeni publicznej, wprowadzone przez władze z powodu wzrostu liczby zakażeń koronawirusem i liczby chorych na COVID-19. Czy w świetle aktualnych obostrzeń uprawianie sportu jest dopuszczalne i czy można legalnie biegać bez maseczki?

Czy wolno biegać bez maseczki? Zasady w żółtej strefie Elizaveta Galitckaia/shutterstock.com
fot. Elizaveta Galitckaia/shutterstock.com

Podobnie, jak wiosną, kiedy dotarła do Polski epidemia koronawirusa, przepisy regulujące zasady poruszania się i przebywania w przestrzeni publicznej w zakresie dotyczącym uprawiania sportu nie są sformułowane jasno, precyzyjnie i jednoznacznie. Jak informuje oficjalna strona polskiego rządu, wszystkie osoby znajdujące się na terenie Polski, która obecnie niemal w całości (poza powiatami zaliczonymi do strefy czerwonej) znalazła się w tzw. strefie żółtej, mają obowiązek zasłania twarzy (ust i nosa) we wszystkich miejscach powszechnie dostępnych, między innymi:

  • na ulicach, drogach i placach, na promenadach i bulwarach,
  • w miejscach postoju pojazdów i na parkingach leśnych,
  • w autobusach, tramwajach, metrze, pociągach i samolotach,
  • w samochodach osobowych, jeśli jedziesz z kimś, z kim nie mieszkasz na co dzień,
  • w sklepach, galeriach handlowych, bankach, na targach i na poczcie,
  • w kinach i teatrach,
  • u lekarza, w przychodniach i szpitalach,
  • w punktach usługowych, salonach masażu i tatuażu,
  • w kościołach i na terenie cmentarzy
  • w szkołach i na uczelniach
  • w urzędach (jeśli idziesz załatwić tam jakąś sprawę) i innych budynkach użyteczności publicznej.

Nowe przepisy przewidziały pewne wyjątki, czyli miejsca w których nie trzeba zasłaniać ust i nosa. Na liście miejsc, gdzie możemy legalnie zdjąć maseczkę, znalazły się lasy, parki, zieleńce, ogrody botaniczne, ogrody zabytkowe, rodzinne ogródki działkowe oraz plaże.

Ogłoszone w piątek, 9 października, Rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów izakazów wzwiązku zwystąpieniem stanu epidemii wyszczególnia również kategorie osób, które zwolnione są z noszenia maseczki w miejscach publicznych. Czy znalazły się wśród nich osoby uprawiające sport? Owszem, w paragrafie 27 w punkcie 3 znalazł się lakoniczny zapis, że obowiązku zakrywania ust i nosa nie stosuje się w przypadku sędziego, trenera oraz osoby uprawiającej sport.

REKLAMA

REKLAMA

Czy to oznacza, że biegacze w żółtej strefie mogą swobodnie oddawać się swojej pasji bez maseczki na twarzy, nie narażając się na żadne sankcje karno-finansowe? Niezupełnie. Jak precyzuje oficjalna strona rządowa, "z tego obowiązku nie są zwolnione osoby, które uprawiają sport rekreacyjnie, chyba, że np. biegają na terenie lasów, parku, zieleńca, ogrodu botanicznego, ogrodu zabytkowego, rodzinnego ogródka działkowego i plaży". Innymi słowy, przywilej trenowania bez maseczki mają jedynie osoby uprawiające sport wyczynowo. Nowe przepisy nie podają jednak kryteriów, na podstawie których można byłoby jednoznacznie rozróżnić wyczynowców i amatorów.

"Przypadki uprawiania sportu są z góry nastawione na to, żeby zdrowie promować, natomiast w przestrzeni miejskiej zakładamy, że te aktywności sportowe jednak są obciążone ryzykiem zakażenia" - wyjaśnił podczas sobotniej konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski. Resort przypomina, że z tego względu podczas uprawiania sportu bez maseczki należy obowiązkowo zachowywać co najmniej 1,5-metrowy odstęp od innych osób.

A co z masowymi imprezami sportowymi? Najnowsze rozporządzenie Rady Ministrów dopuszcza organizację współzawodnictwa sportowego w strefie żółtej, pod warunkiem, że w zawodach weźmie udział nie więcej niż 250 osób, nie licząc osób zajmujących się obsługą wydarzenia. Tak duże ograniczenia frekwencji oznaczają, że pesymistyczny scenariusz organizatorów przewidujący, że nawet połowa imprez biegowych może zniknąć z kalendarza, wciąż może się zrealizować.

Zobacz także: Lekarz z OIOM przebiegł w maseczce 35 km: "To zupełnie bezpieczne"

RW

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA