Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

2011.07.13

Dług tlenowy

fot. Justine Steele
Marek Dudziński
Może to zabrzmi trochę jak herezja, ale ruch na świeżym powietrzu nie zawsze musi oznaczać zdrowie. Więcej - może nawet skrócić życie. Przynajmniej jeśli biegasz w mieście. Oto co robić, żeby minimalizować ryzyko.

Kiedy jestem w Warszawie, biegam rano po Parku Skaryszewskim. Aby tam dotrzeć, muszę przebiec ulicę Francuską i pokonać rondo Waszyngtona. Jeszcze niedawno warkot silników i smród z rur wydechowych wydawał mi się niewielką ceną za przyjemność truchtania po parku. Okazuje się jednak, że cena ta może być wyższa niż przypuszczałem.

Z każdym wdechem razem z ożywczym tlenem wciągałem do płuc spore ilości ozonu, tlenku węgla, mnóstwo pyłu, dwutlenku siarki, dwutlenku azotu, ołowiu i całą chmarę innych zanieczyszczeń. Nie wiedziałem, że bieganie około godz. 8 rano wzdłuż stojących w korku samochodów nie tylko zmniejszało wydolność moich płuc i obkurczało drogi oddechowe, ale też było przyczyną bólu w klatce piersiowej. Dobrze, że mieszkam we Wrocławiu, gdzie do parku na Koza-nowie mam jakieś 20 metrów.

Zakaz ruchu

Kiedy biegasz, pedałujesz czy grasz w tenisa, Twoje mięśnie potrzebują więcej powietrza. Z każdym oddechem do płuc wpada tlen i wszystko to, co jest tam oprócz niego. A jest tego dużo za dużo. Przeciętna osoba wdycha ok. 15 000 l powietrza każdego dnia. W ciągu minuty ta ilość waha się od 6 do 10 litrów, w zależności od pojemności płuc i tego, czy akurat śpimy, czy wchodzimy po schodach.

Podczas intensywnych ćwiczeń aerobowych, 70 m2 Twoich płuc potrzebuje tych litrów nawet 150. To 10-15 razy więcej niż potrzebuje spacerowicz. A to oznacza, że Twój organizm musi poradzić sobie z dużo większą dawką szkodliwych substancji, które są w powietrzu. Już samo wystawienie nogi za drzwi naraża Cię na 5-krotnie większą dawkę ozonu w porównaniu z tą, którą przyjmujemy w domu.

Na domiar złego, w czasie biegu wdychasz powietrze ustami. Tracisz w ten sposób możliwość naturalnego filtrowania powietrza przez nos, przynajmniej z części paskudztwa, które jest w powietrzu. Owłosienie nosa może nie zawsze jest estetyczne, ale zatrzymuje największe z nich (wydzielina wyłapuje cząstki stałe, a rzęski w nosie wypychają razem z prochami na zewnątrz).

Gdy widzę biegaczy albo kolarzy jadących wśród samochodów, chciałbym każdego z nich zatrzymać i zabronić im dalszego wysiłku. W niektórych miejscach prawie każdego miasta powinien pojawić się znak drogowy „Zakaz aktywności fizycznej". Oczywiście, organizm nie poddaje się bez walki. Stara się zablokować dostęp szkodliwym substancjom. Zacieśnia drogi oddechowe i łapanie powietrza robi się trudniejsze.

Ma twardy orzech do zgryzienia: ciężko trenując domaga się większej ilości tlenu dla mięśni, z drugiej strony automatycznie broni się przed zatruciem. Szybko możesz to zauważyć: sapanie, drapanie w gardle, ból głowy i płuc, łzawienie oczu. Inne efekty są niestety poważniejsze.

Poleć ten artykuł
Poleć ten artykuł
Poleca:
7
osób
WYSZUKIWARKA
KALENDARZ BIEGÓW

Więcej opcji

Dodaj bieg

Szukaj
Uwolnij swoje stopy w butach Merrell Barefoot. Niech naturalny krok wyznacza Ci ścieżki.
Zagraj w Age of Crusaders
DOŁĄCZ DO RW
NEWSLETTER
Podaj swój adres email:
BAZA BUTÓW

Znajdź buty do biegania dla siebie

więcej opcji

Szukaj
Motor Presse Polska sp. z o.o.