REKLAMA

Lekarz z OIOM przebiegł w maseczce 35 km: To zupełnie bezpieczne

Czy noszenie maseczki - nie tylko podczas biegania - powoduje niebezpieczny spadek poziomu tlenu we krwi? Doktor Tom Lawton, lekarz oddziału intensywnej terapii, przebiegł ponad 35 kilometrów w maseczce, aby rozprawić się z tym popularnym mitem i udowodnić, że to nieprawda.

Lekarz z OIOM przebiegł w maseczce 35 km: To zupełnie bezpieczne Ruslan Ivantsov/shutterstock.com
fot. Ruslan Ivantsov/shutterstock.com

Nie brakuje wymówek, których ludzie używają, aby uzasadnić, dlaczego nie powinno się nosić maseczki na twarzy podczas uprawiania sportu w czasie pandemii koronawirusa: maseczki są uciążliwe, niewygodne, utrudniają oddychanie...

Nie brakuje również osób, które gotowe są podpisać się pod mitem, że maseczki ochronne noszone podczas ćwiczeń ograniczają ilość wdychanego tlenu, przez co obniża się jego poziom w organizmie. Aby obalić tę teorię, Tom Lawton, lekarz z OIOM-u jednego z brytyjskich szpitali, zdecydował się przetestować jej prawdziwość na samym sobie - a wszystko to na dystansie niewiele krótszym od maratonu.

Doktor Lawton postawił sobie za cel pokonanie 35 kilometrów wokół swojego rodzinnego miasta Bradford w Wielkiej Brytanii, biegnąc z maseczką na twarzy i monitorując poziom tlenu we krwi. Dlaczego postanowił to zrobić?

"Do mojej żony, która jest internistką, zaczęło dzwonić wielu pacjentów, którzy mieli obawy przed noszeniem maseczek. Potem zacząłem widywać w internecie posty ludzi, którzy twierdzili, że przez noszenie maseczki spadł im poziom tlenu we krwi. Pracuję na oddziale intensywnej terapii, znam fizjologię, więc wiedziałem, że to nieprawda" - powiedział lekarz w rozmowie z kanadyjską telewizją CTV News. - Pomyślałem: jak mogę to zademonstrować? Jak mogę uspokoić ludzi, którzy chcieliby robić swoje i nosić maskę, ale z powodu tych fałszywych informacji boją się to robić?".

REKLAMA

REKLAMA

Aby otrzymać rzeczywiste dane dotyczące wpływu maski na oddychanie, dr Lawton sprawdzał poziom tlenu podczas biegu za pomocą pulsoksymetru, urządzenia, które mierzy stopień nasycenia krwi tlenem, czyli saturację. Pomiaru dokonywał co pół godziny biegu. Pierwszy odczyt wykonał przed rozpoczęciem próby - wskazywał nasycenie krwi tlenem na poziomie 99 procent. "Każdy odczyt powyżej 95% jest uważany za normalny" - wyjaśnia dr Lawton.

Jak wyglądało to podczas biegu? "Odczyty przez cały czas były na poziomie 98-99 procent, czyli potwierdzały całkowicie prawidłowy poziom tlenu" - powiedział lekarz. Inaczej mówiąc: nie miał absolutnie żadnych problemów z oddychaniem.

Dr Lawton przyznaje, że nie było to zbyt przyjemne, zwłaszcza że rankiem, kiedy biegał, panowała wysoka wilgotność powietrza i po pół godzinie maseczka była już przesiąknięta mieszanką potu i wydychanej wody, ale podkreśla, że noszenie jej podczas biegu w żaden sposób nie wpływało negatywnie na jego zdrowie.

"Współczuję ludziom, którzy nie lubią nosić maseczek, ale to jedna z rzeczy, która nam pomoże, chroniąc nie tylko nas, ale również innych przed zarażeniem" - stwierdził, podkreślając, że dla zwalczenia pandemii niezbędne jest również mycie rąk, utrzymywanie dystansu społecznego i przestrzeganie zasad izolacji.

Zobacz także:

RW

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA