Runner's World poleca:

Pomoc w pastylkach: Czy warto stosować suplementy?

Poleć ten artykuł:

Więcej energii i siły, a do tego szybkość i wytrzymałość. Kup, weź, biegnij dalej i szybciej – producenci suplementów diety obiecują wiele. Sprawdziliśmy, które suplementy naprawdę poprawiają wyniki biegaczy, a których skuteczności nie potwierdzają naukowcy.

Suplementy

Wyobraź sobie, że Twoja dieta to układanka z puzzli. Suplementy i żywność funkcjonalna mogą uzupełnić brakujące elementy układanki, czyli zwiększone zapotrzebowanie na minerały i aminokwasy, przyspieszające regenerację. Ale uwaga: nie zastąpią jednak dobrze skomponowanych posiłków.

Dowody poproszę

Pokusa, żeby szybko dodać sobie mocy, postanowili wykorzystać spece od marketingu. Dzięki ogromnej sile reklamy rynek suplementów, sprzedawanych na zasadach produktów żywnościowych, a nie leków, rozrósł się tak bardzo, że obecnie wart jest miliardy.

„Kiedy analizowaliśmy rynek suplementów, doszliśmy do wniosku, że ludzie są po prostu oszukiwani obietnicami dziesiątków preparatów proponowanych na rozmaite dolegliwości w myśl zasady: nie musisz odżywiać się prawidłowo, zjedz goloneczkę i wypij seteczkę, ale połknij tabletkę i będzie OK” – zaznacza dr Hubert Krysztofiak, dyrektor Centralnego Ośrodka Medycyny Sportowej w Warszawie.

„Przyjrzeliśmy się popularnym preparatom pod kątem efektywności w sporcie. Doszliśmy do wniosku, że na pożądane działanie sporej grupy produktów nie ma jednoznacznych dowodów” – wyjaśnia dr Hubert Krzysztofiak. Naukowcy zalecają stosowanie suplementów, których skuteczność jednoznacznie potwierdzono, albo przynajmniej co do których istnieją opracowania, że ich stosowanie nie wywołuje efektów ubocznych.

Większość producentów suplementów nie zleca, niestety, kompleksowych, kosztownych badań przed wprowadzeniem produktu na rynek (wiedzą, że i tak zakończą się niepowodzeniem) lub tworzą nieprzekonujące fachowców opracowania na bazie interpretacji statystyk.

„Proszę zwrócić uwagę na preparaty z żeń-szeniem. Był na nie szał, natomiast nie ma badań potwierdzających skuteczność żeń-szenia w podnoszeniu wydolności organizmu” – zaznacza dr Krysztofiak.

Magnez na warsztat

Wielu biegaczy zażywa suplementy bez większego zastanowienia tylko dlatego, że zostały im polecone przez innych biegaczy, trenerów albo skusiła ich reklama. Weźmy na warsztat popularny suplement diety, czyli magnez. Popyt nań wynika ze społecznego poczucia podsycanego przez reklamy, głoszące, że żyjemy w społeczeństwie niedoboru magnezu pochłanianego przez stres, wypłukiwanego przez kawę, traconego przez wysiłek. Kolejny element to przeświadczenie, że magnez przeciwdziała skurczom mięśni.

„Badaliśmy skuteczność magnezu przez pryzmat opublikowanych prac naukowych. Nie dostrzegliśmy bezpośrednich efektów wpływających na poprawę wydolności mięśni. Samo stosowanie magnezu jako suplementu nie jest antidotum na skurcze mięśni. Skurcze to skomplikowany proces i nie likwiduje się ich tylko magnezem. Do tego przeanalizowaliśmy wyniki biochemiczne olimpijczyków, zawodowców i nie znaleźliśmy u nich niedoborów magnezu” – mówi dr Hubert Krysztofiak.

W opracowanym przez Centralny Ośrodek Medycyny Sportowej i Komisję Medyczną Polskiego Komitetu Olimpijskiego dokumencie magnez znalazł się na liście suplementów w grupie C, czyli w gronie substancji o niepotwierdzonym działaniu przez rzetelne prace naukowe.

„To nie znaczy, że magnez jest zły czy szkodliwy dla sportowców. Badania donoszą, że duża dawka paradoksalnie działa relaksacyjnie na mięśnie i może zmniejszać jego aktywność, kurczliwość, siłę. Naszym zdaniem magnez jak i żelazo powinny znaleźć się w grupie preparatów podawanych wedle wskazań lekarskich” – dodaje dr Krysztofiak.

Jeśli na Twoim stole będą lądować dania pełne kolorów w postaci warzyw gotowanych na parze, a nie rozgotowanej miazgi serwowanej w stołówkach, pozbawionej większości witamin, a do tego pełnowartościowe węglowodany (ryż, razowy makaron) i porcja białka (pierś z kurczaka, fasolka), to przy amatorskim uprawianiu sportu będziesz w stanie dostarczyć niemal wszystko, czego potrzebuje ciało – bez konieczności wspomagania się suplementami.

„Dobrze zbilansowana dieta jest w stanie zapewnić biegaczowi amatorowi wszystkich substancji odżywczych. Problem w tym, że w Polsce mało kto je to, co powinien” – mówi dr Marek Szołtysik z Katedry Żywności i Żywienia Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

No dobrze, tylko ręka w górę, kto ma czas i ochotę odżywiać się tak zdrowo i regularnie, według tabel kalorycznych i piramid żywieniowych. Oczywiście zachęcamy do tego, ale wiemy, jak trudno pogodzić zdrowe jedzenie z pracą, obowiązkami rodzinnymi i bieganiem przy dość konserwatywnych przyzwyczajeniach kulinarnych Polaków.

Programowanie suplementów

Wysiłku sportowca, który trenuje tygodniami po kilka godzin dziennie, nie można równać z wysiłkiem osoby biegającej rekreacyjnie 3 razy w tygodniu. Przygotowania do triathlonu lub ultramaratonu mogą pochłaniać nawet 4000-6000 kilokalorii na jednym kilkugodzinnym treningu; do tego organizm wypłukuje się z minerałów.

Kiedy zapotrzebowanie energetyczne i na mikroelementy jest tak ogromne, uzupełnienie niezbędnych substancji odżywczych samą dietą może okazać się niemożliwe. Spróbuj zjeść i strawić taką górę jedzenia! Już przy intensywnych przygotowaniach do maratonu musisz zmodyfikować jadłospis i rozważyć suplementację, choćby węglowodanami i białkiem po treningu.

Tagi: suplementy dla biegacza | suplementy diety | czy warto brać suplementy diety

Oceń artykuł:

2.7

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij