Runner's World poleca:

Ukryta otyłość brzuszna. Jak spalić tłuszcz z brzucha?

Poleć ten artykuł:

Diety, liczenie kalorii i odchudzanie znasz tylko z opowieści? OK, ale na wszelki wypadek lepiej sprawdź, czy nie cierpisz na otyłość. Żartujemy? Nie! Określenia "chudy" i "otyły" wykluczają się tylko w słownikowych definicjach. W rzeczywistości mogą dotyczyć tej samej osoby.

rodzaje otyłości, jak spalić tłuszcz, tłuszcze a bieganie, tłuszcz wiscelarny

Twój problem

Większość z nas deklaruje, że biega dla zdrowia i poprawy samopoczucia. Jasne, ale nie mów, że nie zależy Ci też na lepszej sylwetce. Znikające oponki, fałdki lub boczki przysłaniają zdrowotne korzyści biegu. Tłuszcz i otyłość pewnie kojarzysz z falującym brzuchem, trzęsącym się jeszcze długo po wykonanym kroku, albo wałeczkiem wylewającym się zza paska spodni.

Twoje lustro oszczędza Ci takich widoków? Brawo, ale to wcale nie znaczy, że nie masz problemów z tłuszczem. Podskórna oponka jest niczym w porównaniu do złego tłuszczu ukrytego głębiej. O tym, czy grozi Ci otyłość, nie musi świadczyć grubość znienawidzonej warstwy, która zgromadzi się pod skórą.

Badająca problem otyłości dr hab. Felicja Fink-Lwow, kierownik Zakładu Promocji Zdrowia na Wydziale Fizjoterapii AWF we Wrocławiu, wyjaśnia: "W wielu badaniach wykazano, że najbardziej niekorzystny dla zdrowia jest tłuszcz usytuowany w obrębie talii, związany z otyłością brzuszną – wisceralną. Często spotyka się też określenie otyłość aneroidalna, typowa dla mężczyzn, jednak pojawiająca się w pewnym okresie życia także u kobiet" – tłumaczy badaczka.

Tłuszcz podskórny nie jest oczywiście zbyt estetyczny, ale przynajmniej mało szkodliwy – w odróżnieniu od swojego ukrytego odpowiednika otaczającego Twoje narządy wewnętrzne.

"Dystrybucja tkanki tłuszczowej w obrębie brzusznym wiąże się z bardzo wieloma powikłaniami zdrowotnymi. Są one przede wszystkim związane z zaburzeniami metabolizmu, co powoduje, że otyłość brzuszna jest czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia. Problem jest o tyle istotny, że w Polsce choroby układu krążenia ciągle wykazują wysoki wskaźnik zachorowalności i nadal są główną przyczyną zgonów" – mówi dr Fink-Lwow.

Cukrzyca, nadciśnienie, choroba wieńcowa – tym właśnie odpłaca się swojemu gościnnemu gospodarzowi tkanka tłuszczowa wisceralna. Z kolei odwieczny wróg kobiet, tkanka tłuszczowa rozlokowana w okolicy ud i pośladków, jest typowa dla pań w okresie rozrodczym i bywa nazywana "gruszką".

"W przypadku otyłości gynoidalnej tłuszcz gromadzi się pod skórą, a nie w jamie brzusznej – wyjaśnia Felicja Fink-Lwow. – Wykazano w badaniach naukowych, że taki typ rozlokowania tłuszczu ma działanie kardioprotekcyjne, czyli ochraniające serce". Dzięki takim doniesieniom panie mają argumenty, aby łagodniej spojrzeć na swoje biodra.

"U wielu osób z taką dystrybucją tkanki tłuszczowej obserwowano, że mają one podobny pro fillipidowy (oceniający ryzyko chorób serca) jak osoby z prawidłową masą ciała bez otyłości. Dlatego mówi się w tym przypadku o tzw. zdrowiej otyłości. Nie znaczy to, że "gruszka" zawsze ma prawidłowe wyniki badań cholesterolu, ale zawsze będą one korzystniejsze dla zdrowia niż u tzw. jabłka o tej samej masie ciała" – dodaje pani doktor.

Takie zdrowotne atuty powinny wpłynąć na przychylniejsze spojrzenie pań na swoje kobiece kształty. Innym ciekawym zjawiskiem jest tzw. otyłość metaboliczna przy prawidłowej masie ciała. Jak tłumaczy dr Fink-Lwow, u takich osób występuje ponadprzeciętne gromadzenie się tkanki tłuszczowej w talii (u kobiet powyżej 80, u mężczyzn 94 cm) z jednoczesnym BMI poniżej 18,5 (czyli prawidłowym lub wskazującym wręcz na niedowagę). Obwód talii odpowiada temu u osób z otyłością brzuszną i tak samo, choć w mniejszym nasileniu, obserwuje się u nich wyższe ryzyko chorób układu krążenia.

"Taka otyłość jest o tyle niebezpieczna, że jest kompletnie niezauważalna, nieuświadomiona – mówi Fink-Lwow. – Czasem słyszy się, że »był taki szczupły, a umarł na serce«. Dzieje się tak, bo takim na pierwszy rzut oka szczupłym osobom w ogóle nie zapala się czerwona lampka. Nawet gdy przychodzą do lekarza, to bez wnikliwego badania bez ubrania nie da się u nich zauważyć, że mimo szczupłej budowy mają tak zwaną oponkę".

Dlaczego widoczny tłuszcz leżący pod skórą chroni zdrowie serca, a ten głęboko ukryty jest tak niebezpieczny? To tylko pozornie bierny magazyn energetyczny. W rzeczywistości tkanka tłuszczowa jest bardzo aktywna metabolicznie i hormonalnie. Nie tylko gromadzi energetyczne zapasy na okres głodu, ale przede wszystkim wydziela substancje zwiększające ryzyko chorób serca, cukrzycy czy zapaleń.

Rozwiązanie

Na odkładanie się tłuszczu wpływ mają przede wszystkim tak zwane czynniki behawioralne, czyli styl życia i odżywiania, ale także uwarunkowania genetyczne. Otyłość, jak każda choroba cywilizacyjna, jest wieloczynnikowa, więc jak masz predyspozycje genetyczne, dodatkowo źle się odżywiasz i jesteś mało aktywny fizycznie, to możesz być nią zagrożony.

Ale już sam brak ruchu bywa wystarczającym bodźcem do odkładania się tkanki tłuszczowej między organami, podobnie jak zamiłowanie do fast foodów albo słodyczy. Ewolucja nie przystosowała organizmu ludzkiego do dobrodziejstw XXI wieku. Na przykład ostatnie doniesienia w "Journal of Nutrition" wskazują, że nadmiar fruktozy z napojów gazowanych jest jednym ze sprzymierzeńców trzewnego tłuszczu.

Niewiele trzeba, żeby przekroczyć granicę najedzenia – zaspokajającą potrzeby energetyczne organizmu – i zacząć zapełniać niemal nieograniczone przestrzenie magazynowe. Jeśli na to pozwolisz, komórki tłuszczowe z łatwością uchwycą się Twoich organów wewnętrznych. Ale wystarczy im to utrudnić, a z serca spadnie ciężar. Pytanie, jak go zrzucić.

Jest jedna pozytywna wiadomość. Kiedy rozpoczynasz walkę z tłuszczem, a Twoją bronią jest ruch, jako pierwsza spala się właśnie ta tkanka leżąca głęboko. Jednocześnie jest to oczywiście zła wiadomość dla estetów walczących głównie z tłuszczem widocznym w lustrze, ale umówmy się: zdrowie jest najważniejsze.

Nie martw się więc, że pierwszy okres treningów nastawionych na zrzucanie tłuszczu nie sprawi, że wciśniesz się w mniejsze dżinsy. Zewnętrzne fałdki i boczki z czasem też znikają. Organizm sam czuje, co jest dla niego niebezpieczne, więc w pierwszym rzędzie, z Twoją pomocą, pozbywa się tłuszczu wisceralnego. Ukryty wróg czaić się może w brzuchu każdego – kobiet i mężczyzn, grubych i chudzielców.

Nawet szczupła blondynka może mieć więcej tłuszczu wisceralnego niż aktywny fizycznie zawodnik sumo. Jak mówi dr Fink-Lwow, wg niektórych badaczy istnieje mechanizm, który sprawia, że jak ktoś od dziecka był grubasem, ale aktywnym  fizycznie, to wówczas dochodzi u niego do rodzaju adaptacji chroniącej przed niekorzystnymi powikłaniami. Taka osoba ma dobre wyniki, jeżeli chodzi o pro fillipidowy, glukozę, insulinę.

Tagi: rodzaje otyłości | jak spalić tłuszcz | tłuszcz a bieganie | tłuszcz wiscelarny | tłuszcz trzewny

Oceń artykuł:

2.9

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij