Runner's World poleca:

Jak pokonać ból podczas biegania? Wygraj z nim siłą woli!

Poleć ten artykuł:

O tym, czy podczas treningu lub startu zejdziesz z trasy, bo coś Cię zabolało, decyduje w dużej mierze nie Twoje ciało, a psychika. Zobacz, jak możesz podnieść swój prób wytrzymałości na ból podczas biegania i pokonać go siłą woli, kiedy się w końcu pojawi.

Jak podnieść próg bólu podczas biegania?

Oto cztery proste, ale sprawdzone i skuteczne patenty, które sprawią, że Twoje ciało zniesie prawie wszystko:

1. Przygotuj się na ból

Zanim wystartujesz w ciężkim biegu, spróbuj się przekonać, z jakim rodzajem bólu musisz się liczyć. Jeżeli będziesz się przykładał tylko do podbiegów, a odpuszczał zbieganie, możesz się zdziwić, gdy w połowie trasy z góry uda zamienią Ci się w galaretę. Twój mózg prędzej wciśnie hamulce, jeżeli jakiś ból go zaskoczy, niż wtedy, gdy zanotuje ból, którego się spodziewał.

Innymi słowy, trening musi obejmować wszystkie elementy i warunki, jakie mogą przytrafi ć się podczas biegu. Biegaj z górki i pod górkę, z wiatrem i pod wiatr, w ciepłe i zimne dni. Ciało musi wiedzieć, czego się spodziewać.

2. W tempie wyścigu

Jeżeli chcesz biegać szybciej, musisz pokazać ciału i mózgowi, jak to jest, zanim przystąpisz do wyścigu. Niezależnie od dystansu, jaki zamierzasz pokonać, trenuj w tempie, w jakim będziesz biegł podczas wyścigu. Twoje ciało nauczy się, jak reagować na oznaki zmęczenia przy takim właśnie obciążeniu. A gdy już przyjdzie ten dzień, Twój mózg będzie bardziej ufał ciału i bez powodu nie podniesie rabanu na pierwsze sygnały zmęczenia, wiedząc, że da radę biec dalej.

3. Poprawiaj rekordy

Trening interwałowy nie tylko poprawia rezultaty: on zwiększa również Twoją tolerancję bólu. Mechanizm ten nie jest do końca poznany, ale uczeni przypuszczają, że systematyczne docieranie do granic wytrzymałości może uczyć mózg wykorzystania mięśni w optymalny sposób. Dlatego bite są rekordy. Inna teoria głosi, że trening interwałowy daje mózgowi wyraźniejszy obraz, ile ciało może naprawdę znieść i nie musi się on już trzymać tego, co mu się "wydaje" górną granicą.

4. Poszukaj kompana

Nic nie działa bardziej motywująco niż oddech innego biegacza na plecach. Bieganie w grupie potrafi "zmusić" Cię do wysiłku, na który w samotności nigdy byś się nie zdobył. Spróbuj, a przekonasz się, że Twoje ciało stać na znacznie więcej, niż Ci się dotychczas wydawało.

Jak wykiwać ból?

Użyj swoich psychiki, by oszukać organizm i dobiec do mety nawet wtedy, gdy pozostały do finiszu dystans wydaje Ci się drogą przez mękę:

  • Uwierz, że ból można wytrzymać. Jak większość biegaczy, prawdopodobnie potrafisz rozpoznać oznaki nadchodzącego bólu, zaplanuj więc zawczasu swoją reakcję, np. jeśli wiesz, że na ostatnim kilometrze nogi będą Cię już bardzo bolały, wyobraź sobie ten ból i pomyśl, że to będzie oznaka, że jesteś już tuż przed metą. Fizjologia wyznacza granice możliwości, ale odpowiednie nastawienie umysłu pozwala Ci się do tych granic bardziej zbliżyć.
  • Rozluźnij się. Poważnie. Kiedy coś Cię boli, nie walcz z tym - postaraj się rozluźnić i posłuchać reakcji ciała. Im bardziej się będziesz napinał i wsłuchiwał w bolące miejsce, tym ból będzie dotkliwszy. "Zamiast się na nim skupiać, rozluźnij te mięśnie, których akurat nie używasz. Zaoszczędzisz w ten sposób energię i będziesz biegł efektywniej - podpowiada dr William Gayton, psycholog sportu z University of Southern Maine. - Mięśnie na czole naprawdę nie muszą być napięte podczas biegu."
  • Nie dobijaj się sam. Skup się na sposobach okiełznania bólu, a nie na nim. Kiedy zauważysz, że zaczynasz myśleć, jaki to jesteś zmęczony, możesz powiedzieć sobie: "No i co? Zmęczenie to normalka, przychodzi falami, więc na pewno zaraz przejdzie". Myśli typu: "Jezu, nogi mi chyba zaraz odpadną" można przełożyć na pozytywne: "No, to się nazywa trening! Daję radę!".
  • Dziel i rządź. Jeżeli wiesz, że meta jest już blisko, potrafisz znieść więcej bólu. Wykorzystaj tę zasadę i podziel całą trasę na mniejsze odcinki, wyznaczając sobie wyimaginowane etapy. Np. umów się sam ze sobą, że wytrzymasz ból do tamtego drzewa, które rysuje się na horyzoncie. A gdy już do niego dobiegniesz, ból może zniknąć.

RW 05/2008

Tagi: bieganie | próg bólu | jak biegać dobrze | motywacja do biegania

Oceń artykuł:

3.4

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij