Runner's World poleca:

Zakwasy są OK

Poleć ten artykuł:

Wszyscy wiedzą, że zakwasy to nic przyjemnego i lepiej ich unikać. Ale mało kto wie, że zwiększają wydolność mięśni. Wyjaśniamy, dlaczego tak się dzieje i podpowiadamy, jak trenować, żeby wykorzystać ich moc.

Od kiedy zacząłem biegać (a od tego momentu minęło już czterdzieści lat) przestrzegam pewnych kluczowych zasad. Biegam na długich dystansach, żeby zwiększyć wytrzymałość. Biegam na czas, żeby być szybszym. Robię przerwy w treningach, gdy mój organizm tego potrzebuje. Dobrze się wysypiam. Stosuję zróżnicowaną dietę niskotłuszczową. Trenuję kilka dyscyplin, aby uniknąć kontuzji i wypalenia.

To proste zasady, które może stosować każdy. Jeśli będziesz ich przestrzegał, wszystko będzie OK. Ale istnieje jedna nadrzędna zasada: unikaj strasznego kwasu mlekowego - substancji, która zamienia nogi w cementowe słupy.

Nobliści też się mylą

Ostatnio jednak pojawiają się na ten temat odmienne opinie. Nie tyle co do samego kwasu mlekowego, ile na temat wytwarzanego z niego mleczanu. W opublikowanym niedawno artykule pt. "Biochemistry of Exercise-Induced Metabolic Acidosis" (Biochemia kwasicy metabolicznej wywołanej ćwiczeniami fizycznymi) profesor Robert Robergs z University of New Mexico twierdzi, że zła sława kwasu mlekowego jest absolutnie nieuzasadniona.

Naukowiec ten pisze, że "gdyby mięśnie nie wytwarzały mleczanu, proces zmęczenia mięśni oraz kwasica pojawiałyby się szybciej, tym samym osłabiając wydajność ćwiczeń". Słyszę takie opinie od prawie 10 lat, ale zawsze od jednej i tej samej osoby - profesora George'a A. Brooksa z UCLA. Założyłem więc, że jest on typem samotnego wilka.

A teraz ma nagle sporą grupę następców. On sam mówi: "Byłem uparty, trzymałem się swojego zdania i miałem rację". I dodaje: "Kwas mlekowy wcale nie spowalnia metabolizmu. Wręcz przeciwnie, jest on substancją, która dostarcza organizmowi energii, spala węglowodany z pożywienia, produkuje glukozę we krwi oraz glikogen wątrobowy i pozwala przetrwać stresujące sytuacje".

Brooks nazywa te procesy transportem mleczanu albo systemem transportu mleczanu. Kwintesencją tego, co mówi, jest fakt, że mleczan jest rozprowadzany z mięśni do wszystkich organów ciała, łącznie z sercem, i stanowi wspaniałe źródło energii. Jak to się stało, że przez długi czas tak myliliśmy się w kwestii kwasu mlekowego?

Okazuje się, że w błąd wprowadzili nas dwaj laureaci Nagrody Nobla z roku 1922 - A. V. Hill i Otto Meyerhof, którzy wsławili się badaniami nad metabolizmem węglowodanów w pracujących mięśniach. Zauważyli oni mianowicie, że olbrzymia ilość kwasu mlekowego wytwarza się chwilę po zakończeniu wysiłku fizycznego. Stąd też wysnuli wniosek, że kwas ten jest sprawcą bólu mięśni. No i wpadka.

Tagi: zdrowie | zakwasy | kwas mlekowy | próg mleczanowy | ból | bieg tempowy | trening tempowy

Oceń artykuł:

2.5

Skomentuj (0)

Brak komentarzy
dodaj pierwszy komentarz

Runner's WorldPorady dla biegaczy

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij