Aniołki i Rozmys z awansem, wielki pech Lewandowskiego

Wydarzeniem dnia dla polskich kibiców lekkoatletyki były dzisiaj półfinały biegu na 1500 metrów mężczyzn z udziałem Marcina Lewandowskiego i Michała Rozmysa oraz eliminacje w biegu sztafetowym 4x 400 metrów kobiet, w którym do gronie faworytek zaliczane są oczywiście „Aniołki Matusińskiego”. Kobiety zapewniły sobie awans bez najmniejszych problemów, podczas gdy mężczyźni znów przeżyli ogromną huśtawkę nastrojów.

Aniołki z awansem, wielki pech Lewandowskiego i Rozmysa Javier Soriano / East News
fot. Javier Soriano / East News

Aniołki zgodnie z planem w finale

W dzisiejszym biegu o awans do finału kobiecej sztafety 4 x 400 metrów walczyła czwórka w składzie: Anna Kiełbasińska, Iga Baumgart-Witan, Małgorzata Hołub-Kowalik i Justyna Święty-Ersetic. Polki pobiegły znakomicie – na każdej zmianie liderowały, stopniowo budując ogromną jak na ten poziom rywalizacji przewagę nad rywalkami. Ostatecznie biegnące na luzie „Aniołki Matusińskiego” ukończyły bieg z czasem 3:23,09, wyprzedzając Kubanki (3:24,04) i Belgijki (3:24,08). Czas Polek okazał się trzecim wynikiem eliminacji – w drugim biegu szybciej pobiegły Amerykanki (3:20,86) i Jamajki (3:21,95). W jutrzejszym finale zobaczymy również drużyny Brytyjki, Holenderki i Kanadyjki.

REKLAMA

Lewandowski kończy bieg z kontuzją

W półfinałach  biegu na 1500 metrów jako pierwszy pobiegł Marcin Lewandowski. Przypomnijmy, że „Lewy” uzyskał awans do tej fazy rywalizacji w dramatycznych okolicznościach. Polak na ostatnim okrążeniu walczył w środku 16-osobowej stawki zawodników o pozycję premiowaną awansem, ale na 250 metrów przed metą upadł. Sztab polskiej reprezentacji natychmiast złożył protest, który został przyjęty – sędziowie uznali argumentację, że Lewandowski upadł nie z własnej winy i zdecydowali, że nasz reprezentant jednak pobiegnie w półfinale.  

Polak, który jest w tym sezonie w życiowej formie, w półfinale ruszył mocno, ale spokojnie, starając się utrzymać w czołówce 13-osobowej stawki. Biegł przy wewnętrznej krawędzi bieżni, kontrolując rozwój sytuacji i oszczędzając siły na końcówkę biegu. Kiedy zabrzmiał dzwonek sygnalizujący ostatnie okrążenie, zawodnicy przyspieszyli, ale zaledwie sto metrów dalej Marcin Lewandowski nagle zwolnił, kulejąc zszedł z bieżni i położył się na trawie, trzymając się za łydkę. Jak się okazało, dał znać o sobie tajemniczy uraz tego mięśnia, którego nasz reprezentant doznał jeszcze przed igrzyskami i którego nie udało się nie tylko wyleczyć, ale nawet zdiagnozować. Wygrał Brytyjczyk Jake Wightman, a za nim finiszowali Amerykanin Cole Hocker i Kenijczyk Timothy Cheruiyot.

REKLAMA

REKLAMA

Zgubił but, ale awansował

Michał Rozmys, który w eliminacjach biegu na 1500 metrów zajął szóste miejsce, w półfinale zaczął dobrze, choć po kilkunastu sekundach zachwiał się na moment, ale zdołał utrzymać rytm. Niestety, na drugim wirażu spadł mu but, zdjęty z pięty przez rywala, i wyglądało na to, że jego szanse na finałową walkę o medale momentalnie się rozwiały. Polak zdecydował się kontynuować bieg, ale spadł na ostatnią pozycję i szybko tracił dystans do pozostałych zawodników. Ostatecznie dobiegł do mety daleko za pozostałymi biegaczami, z czasem 3:54,53, ale po analizie sytuacji sędziowe zdecydowali, że Polak jednak w finale olimpijskim wystąpi! Zwyciężył Kenijczyk Abel Kipsang, wynikiem 3:31.65 ustanawiając nowy rekord olimpijski. Jako drugi finiszował Norweg Jakob Ingebritsen, a trzecie miejsce w biegu zajął Brytyjczyk Josh Kerr.

Sprinterki nie dość szybkie w sztafecie 4 x 100 m

Podczas porannej sesji bez awansu do finału zakończyła rywalizację na igrzyskach polska sztafeta kobiet 4 x 100 metrów. Nasza drużyna w składzie Marika Popowicz-Drapała, Klaudia Adamek, Paulina Paluch i Pia Skrzyszowska osiągnęła najlepszy wynik w tym sezonie, ale wystarczyło to do zajęcia dopiero czwartego miejsca w biegu - do finału awansowały trzy najszybsze sztafety z każdego wyścigu oraz dwie "szczęśliwe przegrane" z najlepszymi czasami. Rezultat biało-czerwonych - 43,09 s - okazał się minimalnie za słaby na miejsce w finałowej ósemce.

Blamaż Amerykanów w sztafecie 4 x 100 m

Sensacją dnia podczas lekkoatletycznych zmagań w Tokio jest odpadnięcie Amerykanów już w eliminacjach męskiej sztafety 4 x 100 metrów. Chociaż drużyna ze Stanów Zjednoczonych była dosłownie naszpikowana gwiazdami i wielu ekspertów upatrywało w niej faworyta do złota w tej konkurencji, to po błędzie na przekazaniu pałeczki Jankesi zajęli dopiero szóste miejsce i nie awansowali do półfinału.

AF

Zobacz również:
Doskonale wiesz, że ćwiczenia siłowe pomagają zmaksymalizować efekty Twoich treningów biegowych, a do tego redukują ryzyko kontuzji i pomagają pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej. Możesz jednak nie wiedzieć, na którymi z ponad 650 mięśni swojego ciała powinni w pierwszej kolejności pracować biegacze. Ale od tego masz nas i nasz trzyczęściowy poradnik treningu siłowego dla biegaczy. W tej części znajdziesz ćwiczenia, którymi wzmocnisz kluczowe partie mięśniowe swoich nóg od kolan w dół.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA