[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.1

Bieg Katorżnika: mieszanie z błotem na własne życzenie

Trasy większości biegów wytyczane są w miastach, co doprowadza do szału kierowców. Podczas Biegu Katorżnika złoszczą się przede wszystkim ryby i żaby, bo na ich tereny wkraczają zawodnicy startujący w tym ekstremalnym biegu przeszkodowym. Pozostaje mieć nadzieję, że są bardziej wyrozumiałe od ludzi...

BIeg Katorżnika: mieszanie z błotem na własne życzenie Pierwszy w grupie ma najtrudniej - rolą lidera jest przecierać szlak (fot. Marcin Ćwiek)

Historia biegu

Pomysł na bieg w ekstremalnie trudnym środowisku narodził się w 2002 roku, chociaż początkowo tylko finiszowe 500 metrów miało prowadzić… po dnie rzeki. Po raz pierwszy Bieg Katorżnika odbył się w 2005 roku – organizatorzy zaprosili imiennie pięćdziesięciu zawodników, którzy do ostatniej chwili nie wiedzieli, jaka będzie trasa. Ujawniono jedynie, że należy zabrać ze sobą buty na zmianę oraz drugi komplet odzieży. Do dzisiaj krążą opowieści o minach, jakie mieli uczestnicy biegu, gdy po kilometrze od startu trasa nagle skręciła prosto do rowu melioracyjnego! Rok później bieg ukończyło 106 osób, w roku 2007 – 565, a w 2017 roku - rekordowe 1407, w tym 75 biegaczy z zagranicy.

Co roku lista startowa w biegu głównym jest zajęta do ostatniego miejsca, mimo że przez lata limitów uczestników był regularnie powiększany, a organizatorzy lojalnie ostrzegają wszystkich śmiałków zamieszczonym na stronie głównej zawodów komunikatem: "Woda, bagno, rowy, błoto, smród i stęchlizna, pijawki i inne robactwo, czyli środowisko przyjazne każdemu Katorżnikowi umili spędzenie sierpniowego weekendu w Kokotku. Ale zanim podejmiecie decyzję o zgłoszeniu, zastanówcie się, czy Katorżnik jest imprezą, która Was usatysfakcjonuje. 

Czas pokonywania ok. 10-kilometrowej trasy jest zbliżony do waszych wyników w maratonie. Nie tylko pot i łzy, ale naprawdę dużo krwi, skręceń, zerwań i zasłabnięć jest nieodłącznym elementem tych zawodów. Pomimo przebywania w wodzie dręczyć Was będzie pragnienie, a w chwilach słabości nie otrzymacie pomocy. Czy warto za niemałe przecież pieniądze być jeszcze upadlanym, katowanym i mieszanym z błotem? Niech Twoja decyzja o starcie będzie głęboko przemyślana. Chwila słabości na trasie może skutkować dyskwalifikacją, o którą będziesz miał pretensje".

REKLAMA

REKLAMA

BIeg Katorżnika: mieszanie z błotem na własne życzenie Tylko na pierwszych metrach dystansu jest czysto i kolorowo... (fot. Marcin Ćwiek)

Zapisy

Aby wystartować w Biegu Katorżnika, musisz zarejestrować się na stronie biegkatorznika.pl oraz w ciągu 7 dni dokonać opłaty startowej na konto organizatora. Pamiętaj: musisz być pełnoletni, zalecana jest też umiejętność pływania i wzrost minimum 160 cm, a opłaty startowej trzeba dokonać, zanim zostanie przekroczony limit uczestników! Warto dobrze zapoznać się z regulaminem, a także relacjami z wcześniej organizowanych edycji.

Oprócz biegu głównego organizowane są obecnie również zawody dla dzieci (Bieg Mikro Mini i Małego Katorżnika), drużynowe (Ucieczka zakładników i Galernik Team) oraz dla seniorów (Katorżnik Babci i Dziadka).

Trasa

Dystans biegu to około 7-10 kilometrów błota, rowów melioracyjnych, trzęsawisk i nabrzeżnych zarośli pełnych butwiejącej roślinności. W wielu miejscach występuje duże stężenie nieprzyjemnych zapachów – szczególnie dokuczliwych, gdy zawodnikowi nad poziom terenu wystają jedynie ramiona i głowa. Do tej pory około 97-98% wszystkich startujących dotarło do mety, chociaż złośliwi mówią, że wyłącznie dlatego, iż nie ma możliwości zejścia z trasy. Najbliższa „cywilizacja” jest dopiero na mecie. Więc niczym we francuskiej Legii Cudzoziemskiej – biegnij lub giń!

REKLAMA

BIeg Katorżnika: mieszanie z błotem na własne życzenie Kąpiele błotne? Panie mogą potraktować bieg jako pobyt w spa (fot. Marcin Ćwiek)

Przeszkody

Urozmaiceniem trasy jest kilka przeszkód terenowych. Są to między innymi: głęboki rów do czołgania, odcinek z racami dymnymi, podziemne korytarze walącej się, ciemnej piwnicy, belki nad bagnem czy rów z gnojowicą. Dodatkową atrakcją są brzegi pełne niezwykłych kibiców: pająków, much, żab oraz innych niezidentyfikowanych jeszcze przez naukę stworzeń... Indiana Jones byłby w siódmym niebie.

Odzież ochronna

Do startu przygotuj się starannie – ubierz się w mocne, lecz stare ubrania, z którymi nie będzie Ci żal się rozstać. Gwarantujemy, że na mecie będą nadawały się już tylko do wyrzucenia. Obowiązkowo zaopatrz się w rękawiczki (np. kolarskie) – uchronią Cię od pocięcia dłoni o ostre trawy, ułatwią też np. chwytanie się gałęzi. Oszczędzaj na butach – na dnie rowu drogie buty spisują się niewiele lepiej niż zwykłe trampki za 30 złotych, a na mecie i tak wyrzucisz je do kosza. Bagno skutecznie wsysa, więc zawiąż z całej siły sznurowadła i wzmocnij je taśmą samoprzylepną – inaczej będziesz kończyć zawody na bosaka. Doświadczeni zawodnicy często zaopatrują się także w piłkarskie nagolenniki.

Eliminacje i finał

Ze względu na szerokość trasy (zwykle około 2-3 metry) oraz liczbę uczestników, wszyscy zawodnicy zostają podzieleni na 5 maksymalnie 200-osobowych grup startujących w godzinnych odstępach czasu. Sprawdź, o której godzinie startujesz!

W początkowych latach pierwszych 20% mężczyzn oraz kobiet z każdego z biegów zdobywało prawo walki w niedzielnym finale (choć nie było obowiązku startu), który służył jedynie wyłonieniu zwycięzców w bezpośredniej walce. Kto jednak dotarł do mety biegów sobotnich, to i tak ukończył Bieg Katorżnika! Obecnie biegu finałowego nie organizuje się, a za równorzędnych zwycięzców zawodów uznaje się tych, którzy jako pierwsi dobiegli do mety poszczególnych biegów.

REKLAMA

REKLAMA

BIeg Katorżnika: mieszanie z błotem na własne życzenie Podczas biegu barwy klubowe wszystkich zawodników stają się szaro-bure (fot. Marcin Ćwiek)

Jak przeżyć?

Jeśli chcesz walczyć o czołowe miejsca, na starcie ustaw się na początku stawki – trasa jest wąska i trudno będzie Ci wyprzedzać wolniejszych biegaczy. Jeśli chcesz tylko dotrzeć do mety, wystartuj z tyłu i oszczędzaj siły. Staraj się nie biec jako pierwszy w grupie – ładnie wyjdziesz na zdjęciach, ale stracisz dwa razy więcej sił. Rola prowadzącego przypomina sapera – rozpoznaje teren własnym ciałem. Pamiętaj, woda jest czarna od mułu i nie widać przeszkód czyhających na dnie…

Podkowa katorżnika

Na mecie czeka na Ciebie wielka, ciężka Podkowa Katorżnika. To niezwykłe trofeum zawiśnie na honorowym miejscu w Twoim mieszkaniu lub biurze, i stanie się obiektem westchnień oraz zazdrości znajomych. Ale nie licz na to, że powiesisz ją na pierwszym lepszym gwoździu! Wbicie kołka rozporowego dla takiego twardziela jak Ty nie powinno być jednak żadnym wyzwaniem! Jeśli zakwalifikujesz się i ukończysz bieg finałowy, otrzymasz dodatkowo Złotą Podkowę Katorżnika – kolejne kilogramy zwycięstwa zawiśnie na Twojej piersi!

Czujesz, że taka formuła biegów to właśnie coś dla Ciebie? Zanim się zapiszesz na jakąś imprezę, nie zaszkodzi zerknąć do naszego poradnika dla startujących w biegach z przeszkodami: Biegi z przeszkodami: Krew, pot i zabawa. Warto także przed zawodami zapoznać się z artykułem O czym biegacz musi pamiętać przed startem? Przezorny zawsze ubezpieczony! Chociaż nie mamy pewności, czy w Biegu Katorżnika ma to jakiekolwiek znaczenie...

RW 03/2008 (aktualizacja czerwiec 2019)

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij