Biegowy puchar świata: 24 najlepsze maratony na świecie

Piłkarskie mistrzostwa świata to opium, które wywołuje wśród kibiców futbolu zbiorową euforię. Tak samo działają maratony na biegaczy. Zobacz, jakie zawody grają w pierwszej lidze na świecie, a biegacze marzą o udziale w nich jak kibice piłkarscy w finale mundialu.

najlepsze maratony na świecie, najciekawsze maratony, maratony przewodnik Ilustracja: Sattu
Jaki maraton zasługuje na miano najlepszego na świecie? / Ilustracja: Sattu

(zdjęcie z maratonu w Hawanie)

Rzym

Świetnie zorganizowane zawody z mocną obsadą. Maraton słynął z tego, że zaczynał się obok Koloseum i wiódł m.in. obok fontanny di Trevi. W 2014 roku zmieniono trasę i te zabytki są pominięte. Ale w Wiecznym Mieście, gdzie się nie ruszyć, tam można coś zobaczyć – obecnie maratończycy biegną m.in. obok Watykanu czy Schodów Hiszpańskich. Trasa jest płaska, nie wszystkim podobają się długie odcinki z kostką brukową.

Stambuł

Maraton rozgrywany na dwóch kontynentach. Zaczyna się w Azji, a kończy w Europie. Już na samym początku maratończycy przebiegają przez most nad cieśniną Bosfor, czyli po przeprawie, która zazwyczaj dostępna jest jedynie dla samochodów. Metę umieszczono przy Błękitnym Meczecie. Warto pobiec dla niepowtarzalnych widoków i klimatu Stambułu. Nie licz jednak na doping na trasie i zabawę kibiców.

Barcelona

Maraton wiedzie między atrakcjami turystycznymi jednego z najpiękniejszych miast Europy. Katalończycy reprezentują ciekawy dla oka i efektywny styl. Trasa jest płaska, pogoda w marcu sprzyja biciu rekordów, a bieg przez centrum Barcelony pozwala uciec myślami od morderczych kilometrów. Maratończycy biegną słynnym deptakiem La Rambla, obok Camp Nou czy Sagrady Familii, zahaczają też o wybrzeże Morza Śródziemnego.

Comrades

RPA potraktowała udział w Pucharze Świata ultrapoważnie i wystawiła do rywalizacji najstarszy ultramaraton na świecie. Do pokonania jest 89 km. Trasa piękna, uwodzicielska, ale z bezwzględnymi i wymagającymi podbiegami. Co roku zmieniany jest kierunek: raz jest więcej z górki, w kolejnym pod górę. Na ponad 40 punktach odświeżania znajdziesz wszystko: od wody przez colę po owoce i ziemniaki.

Praga

Czesi nie są jeszcze tak mocno wkręceni w bieganie. Doping jest słyszalny, ale z właściwym dla naszych południowych sąsiadów dystansem. Gdyby dopingowali hokeistów, pewnie daliby z siebie więcej. Bieg utrudnia nieco kostka brukowa. Widoki na trasie robią wrażenie – poprowadzono ją m.in. przez Most Karola. Po drodze słychać muzykę ulicznych grajków. Start i meta na urokliwym praskim Rynku.

Jamajka

Wyścig w miejscu, gdzie czas biegnie najwolniej na świecie, a ludzie biegają najszybciej. Start o 5:15 rano! Dlatego, że o godz. 9 będzie powyżej 30 stopni Celsjusza, ale mimo wszystko to miła odmiana – w Europie w tym czasie mamy schyłek jesieni. Na mecie można napić się wody kokosowej, ubrać medal na szyję i zrelaksować się w błękitnym morzu. Po biegu czeka impreza z muzyką reggae i smacznym jedzeniem.

Londyn

W jednym miejscu spotyka się ścisła elita maratonu i amatorzy z całego świata. Wszyscy startujący są bohaterami dla kibiców i organizatorów. To, co czyni ten bieg wyjątkowym, to atmosfera budowana przez tysiące kibiców, którzy ani na moment nie dadzą Ci poczuć samotności długodystansowca. Tutaj Paula Radcliffe ustanowiła rekord świata, niepobity od ponad 10 lat. Szczególnym momentem na 20. km trasy jest Tower Bridge.

Amsterdam

Główną atrakcją imprezy jest Stadion Olimpijski, na którym rozegrane zostały igrzyska w 1928 roku. Finisz i start tutaj są porywające. Świetne miejsce na wyścig po życiówkę – trasa jest płaska i szybka. Nie ma jednak za bardzo co zwiedzać po drodze, bo maratończycy omijają centrum miasta i biegną wzdłuż rzeki Amstel na przedmieścia, odwiedzając jedynie przemysłową część miasta.

Chiny

Bieg po jednym z siedmiu cudów świata. Wbieganie i zbieganie po schodach Wielkiego Muru Chińskiego jest sporym wyzwaniem. Nagrodą za wytrwałość są zapierające dech w piersiach widoki i świadomość stąpania po nadzwyczajnej budowli. Część trasy wiedzie przez otaczające mur wioski i pola ryżowe, ale nawet tam trasa nie jest płaska. Różnica przewyższeń wynosi niemal 300 metrów.

Sydney

Sydney przygotowuje cały festiwal biegów z dystansami dla każdego, w tym maraton. Start wyznaczono przy Harbour Bridge, a metę przy słynnej operze. Tam czeka na Ciebie smakowite smoothie. Organizatorom wciąż zdarzają się wpadki, np. bardzo długie kolejki po pakiety startowe czy brak owoców na trasie. Nie ma też co ukrywać, że kibice bardziej wolą wypoczywać na plaży niż dopingować maratończyków.

Rio de Janeiro

Trasa płaska jak boisko piłkarskie. Brazylijczycy zachwycają swoją grą, a na maratonie pokazują oszałamiające widoki z Copacabaną, Ipanemą i Flamengo. Nigdzie nie znajdziesz biegaczy, którzy tak jak tu głowy mają zwrócone w kierunku pięknego wybrzeża zamiast do przodu. Tropikalny klimat prawie nie daje się we znaki zawodnikom, bo bieg startuje w czerwcu o godz. 7:30, a co 3 km znajdują się punkty odświeżające. Doping to szalony karnawał.

Paryż

Poznajesz stolicę Francji w czasie jednego z największych maratonów na świecie. Na trasie zaliczasz najważniejsze punkty turystyczne z Polami Elizejskimi, Luwrem, Katedrą Notre-Dame i Wieżą Eiffla na czele. Publiczność jest wspaniała i będzie dopingowała Cię po imieniu, który jest wydrukowany na numerze startowym, ale skoncentrowana jest na niektórych odcinkach, a nie równomiernie na całej trasie.

Tromso

Bieg w środku nocy z promieniami słońca na karku. To możliwe w norweskim mieście Tromso, powyżej 70 równoleżnika. Część zawodów poprowadzona jest w centrum malowniczego miasta, a druga poza nim, gdzie można podziwiać górskie widoki. Trasa jest pagórkowata – szczególnie na długo zapamiętasz podbiegi na most łączący wyspę Tromsoya z lądem. Pomimo później pory dostaniesz gorące wsparcie od Norwegów.

Hawana

Podróż w czasie. Zapisów dokonuje się osobiście na papierowym formularzu. Nie ma chipów, a koszulki są bawełniane i w jednym rozmiarze dla każdego, medal dostaniesz od razu po rejestracji, a nie na mecie. W połowie trasy postawiony jest kontroler, który liczy zawodników, żeby sprawdzić, czy nikt nie skrócił sobie drogi. Wyjątkowa trasa, która wiedzie po najpiękniejszych zakątkach stolicy Kuby.

RW 06/2014

1 2
STRONA 2 z 2
REKLAMA
}