[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Cross Ostrzeszowski: najstarszy bieg w Polsce

Ostrzeszów okrzyknięto stolicą polskich przełajów. Słynny "Cross" rozgrywany jest tu nieprzerwanie od 1965 roku mimo śnieżyc, upałów, stanów wojennych i kryzysów. Powstał i przetrwał dzięki charyzmatycznym działaczom. Dziś potrzebuje świeżej krwi.

Cross w 1968 roku. Juniorzy starsi walczą w biegu na 3 km (fot. archiwum Crossu Ostrzeszowskiego)

Zawodnik wbiega na stadion z zapaloną pochodnią. Publiczność zgromadzona na trybunie wiwatuje. Pochodnia przygasa od kwietniowego wiatru, ale nie gaśnie. Mężczyzna staje, obraca się do publiczności, wyciągając w górę pochodnię. Pochyla ją, przykłada do znicza i bucha ogień. Na maszcie łopocze wciągnięta flaga. Ale to nie olimpiada, tylko Cross Ostrzeszowski.

Tu znicze zgodnie z olimpijskim ceremoniałem zapalali świetni polscy lekkoatleci. Przez pół Polski ogień niosła sztafeta, która zapała go na grobie Janusza Kusocińskiego. Na jeden dzień, nieprzerwanie od 1965 roku, ta niewielka miejscowość w Wielkopolsce staje się stolicą biegów przełajowych. Przez lata powstało sporo podobnych imprez w Polsce, ale dla wielu biegaczy Cross to ciągle synonim biegów przełajowych.

Pierwszy bieg

Był rześki poranek 13 marca 1965 roku, kiedy Teofil Różański załadował taśmę światłoczułą do swojej kamery i nakręcił w niej sprężynę. Sprawdził jeszcze raz kasetę. Materiał miał być wyemitowany w Telewizji Polskiej, a wśród oficjeli, oprócz władz partyjnych i powiatowych, mieli znaleźć się przedstawiciele Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, więc nagranie musiało być perfekcyjne.

W parku truchtało już 122 zawodników gotowych do biegu, a wokół startu i mety przy Urzędzie Miejskim w Ostrzeszowie zaczęły gromadzić się tłumy kibiców. Między zawodnikami, sędziami, działaczami dziarskim krokiem przechadzał się zaaferowany Jerzy Makles - młody działacz sportowy, trener lekkiej atletyki i inicjator Crossu. Właśnie spełniło się jego marzenie. Wystartował bieg przełajowy.

"To było jego pierwsze dziecko - mówi Danuta Makles, żona Jerzego Maklesa. - Na początku rzucano mu kłody pod nogi i było mu trudno, ale stopniowo lokalni działacze dołączali się do organizacji i z roku na rok impreza nabierała rozmachu". Relacje w telewizji nakręcały popularność Crossów, a w relacjach sprawozdawców z Ostrzeszowa pojawił się zwrot: "Przenosimy się do stolicy polskich przełajów".

Ale o co biega?

"Do jasnej cholery, czy ja się dowiem, o co tu chodzi i kiedy startuje następna grupa?!" - krzyczał poza mikrofonem Włodzimierz Szaranowicz, który relacjonował dla Telewizji Polskiej przebieg zawodów. Bronisław Kokoszko, trener lekkiej atletyki i aktualny kierownik Crossu Ostrzeszowskiego, wspomina, że nawet tak świetnym i doświadczonym komentatorom początkowo trudno było się połapać, kto kiedy startuje z ostrzeszowskiego stadionu, na który przeniosła się rozrastająca się impreza.

1 2 3
STRONA 1 z 3

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij