[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.0

Eliud Kipchoge złamał 2 godziny w maratonie!

Eliud Kipchoge dokonał niemożliwego: jako pierwszy człowiek w historii złamał barierę 2 godzin w maratonie! Kenijczyk dziś rano w wiedeńskim parku Prater pokonał 42 kilometry i 195 metrów w czasie 1:59:40, ustanawiając niewiarygodny rekord świata i na zawsze zapisując się w annałach światowej lekkoatletyki.

Eliud Kipchoge złamał barierę 2 godzin w maratonie! fot. Ineos 1:59 Challenge

„Złamanie bariery dwóch godzin w maratonie będzie jak lądowanie człowieka na Księżycu” – mówił przed dzisiejszą próbą aktualny mistrz olimpijski i rekordzista świata w maratonie. Gdyby Eliud Kipchoge był astronautą, mógłby kwadrans po godzinie dziesiątej wysłać do centrum lotów kosmicznych krótką wiadomość: „Houston, misja zakończona powodzeniem!”.

34-letni Kenijczyk, którego bieg na dystansie 42,195 km w nieosiągalnym dla przeciętnego człowieka tempie 2:50 min/km, dzięki transmisjom w telewizji i internecie śledziły miliony ludzi na całym świecie (finał na oficjalnym kanale projektu Ineos 1:59 Challenge na Youtube oglądał blisko milion widzów), już na zawsze zapisał się w historii jako pierwszy człowiek, który ukończył maraton w czasie poniżej 2 godzin. Jego wynik – 1:59:40 - to osiągnięcie, które jeszcze niedawno nawet największym optymistom wydawało się być poza zasięgiem człowieka.

Przed dzisiejszą próbą do Eliuda Kipchoge należał już tytuł mistrza olimpijskiego, zdobyty trzy lata temu w Rio de Janeiro oraz oficjalny rekord świata, ustanowiony przed rokiem wynikiem 2:01:39 podczas maratonu w Berlinie. W trzech z sześciu biegów zaliczanych do World Marathon Majors (Tokio, Boston, Londyn, Berlin, Chicago, Nowy Jork), w których dotychczas startował, Kenijczyk triumfował ośmiokrotnie, trzy razy ustanawiając rekordy trasy. Niewątpliwie był już największym maratończykiem w historii.

Ale oprócz tych wszystkich wspaniałych sukcesów miał na swoim koncie nieudaną próbę pokonania maratońskiego dystansu w czasie poniżej 2 godzin, której podjął się dwa lata temu razem z dwoma innymi wybitnymi biegaczami, Lelisą Desisą z Etiopii oraz Zersenayem Tadese z Erytrei, na legendarnym torze Monza we Włoszech, znanym z wyścigów Formuły 1.

REKLAMA

REKLAMA

Eliud Kipchoge złamał barierę 2 godzin w maratonie! fot. Ineos 1:59 Challenge

Chociaż jako jedyny dotarł do mety, głównego celu projektu Nike Breaking2 nie zrealizował – do złamania magicznej bariery 2 godzin zabrakło mi 26 sekund. Czas 2:00:25 dał mu nieoficjalny rekord świata, ale Kenijczyk nie mógł się czuć w pełni usatysfakcjonowany.

„Dzięki biegowi na torze Monza zdobyłem cenne doświadczenie – stwierdził jednak po biegu z charakterystycznym dla siebie spokojem, któremu zawdzięcza pseudonim „Filozof”.  – Jestem pewien, że złamię tę barierę”.

Dzisiejsza wiedeńska próba rozpoczęła się zgodnie z planem, punktualnie o godzinie 8:15. Eliud Kipchoge wystartował z północno-wschodniego brzegu Dunaju, przebiegł przez most Rzeszy i rozpoczął pierwszą z czterech pętli wzdłuż słynnej Hauptallee – długiej na 4,3 km, prostej alei biegnącej przez samo serce parku Prater, nazywanego zielonym płucem stolicy Austrii.

Otoczony grupą siedmiu pacemakerów, którzy chronili go przed podmuchami wiatru, i dopingowany głośno przez tłumy kibiców przez cały czas utrzymywał założone tempo 2:50 min/km– w pokonywaniu  trasy równym rytmem pomagały biegaczom laserowe znaczniki, wyświetlane na jezdni z jadącego około 20 metrów przed nimi elektrycznego samochodu, na którym znajdowała się również tablica świetlna z aktualnym czasem, międzyczasami i prognozowanym wynikiem końcowym.

Na kilkaset metrów przed finiszem pacemakerzy rozstąpili się i zwolnili, dając się wyprzedzić głównemu bohaterowi tego spektaklu. Kipchoge już teraz samotnie, z szerokim uśmiechem na twarzy, pozdrawiając kibiców i przyspieszając w swoim stylu, pomknął do mety, aby ostatecznie przy ogromnym aplauzie kibiców przekroczyć ją w czasie 1:59:40,2.

REKLAMA

Eliud Kipchoge złamał barierę 2 godzin w maratonie! fot. Ineos 1:59 Challenge

Warunki atmosferyczne nie były idealne – dzień przed biegiem prognozy zapowiadały raczej bezchmurne niebo, tymczasem o świcie niebo było zasnute chmurami, z których około 20. kilometra biegu spadł lekki deszcz. To jednak nie przeszkodziło Kipchoge, który dziś był w znakomitej formie, szlifowanej podczas poprzedzających próbę, czteromiesięcznych przygotowań na obozie w kenijskim Kaptagat pod okiem swojego wieloletniego trenera Patricka Sanga.

Kipchoge trenował w ojczyźnie razem z dużą częścią swojej 41-osobowej, międzynarodowej grupy pacemakerów, do której zaproszono znakomitych zawodników, średnio- i długodystansowców, w tym wielu medalistów i rekordzistów mistrzostw  świata i igrzysk olimpijskich, zwycięzców wielkich mityngów, półmaratonów i maratonów. Byli wśród nich m.in. bracia Ingebristsen, Julien Wanders, Matthew Centrowitz, Paul Chelimo, Bernard Lagat, Victor Chumo, Eric Kiptanui, Lopez Lomong oraz Selemon Barega.

Valentijn Trouw, menedżer Eliuda Kipchoge, kilkakrotnie odwiedzał go w Kaptagat podczas przygotowan. “Dwa lata temu przez siedem miesięcy trenował swój umysł, by przekonać samego siebie, że jest w stanie złamać 2 godziny w maratonie. Kiedy o tym rozmawialiśmy, Eliud miał w sobie to wewnętrzne przekonanie, że jeśli będzie odpowiednio trenował i wszystko tego dnia dobrze się ułoży, zdoła to zrobić” –  mówił przed dzisiejszą próbą.

Dzisiejszy wynik Eliuda Kipchoge nie będzie uznany za oficjalny rekord świata – bieg w wiedeńskim parku Prater w ramach projektu Ineos 1:59 Challenge nie spełniał wymogów IAAF dla biegów maratońskich – impreza nie była klasycznym wyścigiem, nie mogli w niej wziąć inni biegacze, pacemakerzy regularnie zmieniali się, schodząc i wracając na trasę, grupę prowadził samochód, a napoje i żele podawane były zawodnikowi z roweru, a nie stacjonarnych bufetów.

RW

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij