Fastpacking: bieganie trailowe, trekking i przygoda w jednym

Fastpacking, czyli idealne połączenie trailowego biegania z kilkudniowym trekkingiem, to szansa na nową, niezapomnianą przygodę. Zobacz, jak robi to guru fastpackingu, Lily Dyu, i przeżyj coś, co być może nawet do tej pory nie przeszło Ci przez myśl. Pakuj się i ruszaj w świat...

Fastpacking: bieganie trailowe, trekking i przygoda w jednym archiwum prywatne
Lily Dyu podczas fastpackingu na włosko-szwajcarskim szlaku Monte Rosa (fot. archiwum prywatne)

Przed Tobą kręta, wąska ścieżka wije się wokół srebrzystego zbocza, zanim zniknie na zamglonym szczycie.

W czasie wspinaczki rumor osuwających się kamieni przyciąga Twój wzrok do grupy kozic, które jakimś cudem utrzymują się na stromym zboczu. Kto by nie chciał mieć takiej przyczepności?

Ze szczytu masz niesamowity widok na dolinę z błyszczącą taflą jeziora. A potem wbiegasz do lasu, wręcz frunąc po pachnącej sosnową żywicą wąskiej ścieżce. Plecak jest lekki i dopasowany, ale nogi ciężkie po kilku dniach na szlaku, a głowa pełna obrazów z tej przygody. Przy kolacji dzielisz się nimi w schronisku z innymi, zanim padniesz do łóżka.

Dla każdego biegacza, który kocha zatapiać się w dzikiej, przepięknej przyrodzie, nie może być nic lepszego. Witaj w świecie fastpackingu! Zaraz, zaraz, ale co to jest fastpacking?

„Nazwałem to fastpacking”

„To było dzikie bieganie. Mocne wspinanie. Rodzaj trekkingu, ale dużo szybciej. Ascetycznego, odbywającego się prawie z chirurgiczną precyzją. Wpadasz i lecisz dalej"

Tak pisał o tym w roku 1988 amerykański ultras Jim Knight w artykule opublikowanym w magazynie „UltraRunning” po pokonaniu trasy wiodącej po szczytach Wind River Range w stanie Wyoming. Razem z kumplem, Bryce'em Thatcherem, pokonali 160 kilometrów w 38 godzin.

Chociaż termin „fastpacking” pojawił się ponad 30 lat temu, to wciąż nie ma jednej precyzyjnej definicji. Wręcz rozrosła się ona do wielodniowych wypraw biegowych w dowolnym stylu. Ale łączy je wszystkie podejście „szybko i na lekko”, czyli masz ze sobą tylko to, co zapewni Ci bezpieczeństwo i zadowolenie. A to pozwala pokonywać dłuższe dystanse w porównaniu do tradycyjnego trekkingu, na ile oczywiście pozwala na to teren.

Coraz więcej biegaczy wykorzystuje fastpacking jako sposób podróżowania i odkrywania. Anna McNuff i Jamie McDonald pokonali w ten sposób Nową Zelandię i USA. Jenny Tough jest w trakcie samotnego pokonywania górskich pasm na każdym kontynencie i ma już za sobą Tienszan (Azja), Atlas Wysoki (Afryka), Kordylierę Wschodnią (Ameryka Południowa), Alpy Południowe (Australia i Oceania) i Canadian Rockies (Ameryka Północna).

Fastpacking: bieganie trailowe, trekking i przygoda w jednym archiwum prywatne
Jasmin Paris na 430-kilometrowym szlaku Pennine Way w Anglii (fot. archiwum prywatne)

Ale fastpacking wcale nie musi być ekstremalny. To może być wypad spod drzwi własnego domu i powrót w to samo miejsce. Albo pokonanie różnorodnych szlaków w całej Polsce w tempie, które nie pozbawi Cię przyjemności podziwiania ich piękna. Mateusz Knap, biegacz górski i skialpinista, na swój pierwszy taki wypad wybrał Mały Szlak Beskidzki.

Fastpacking nie ma nic wspólnego z atmosferą startów, życiówek czy koszulkami finishera. Najważniejsze w nim jest doświadczanie. Niektórzy porównują to do biegów przygodowych bez mierzenia czasu: najważniejsze jest odkrywanie i cieszenie się pięknem przyrody we własnym tempie. Odczuwasz jakiś szczególny rodzaj satysfakcji, kiedy uda Ci się odbyć biegową podróż napędzaną jedynie Twoimi nogami, podczas której krajobraz zmienia się jak w kalejdoskopie.

Dla wielu zatopienie się w naturze w czasie fastpackingu jest dużo bogatsze i głębsze niż w czasie biegów trailowych, nawet tych ultra. A targanie na plecach jedynie tego, co niezbędne, daje poczucie wolności i prostoty.

Jak trenować pod fastpacking?

Wielu biegaczy wykorzystuje fastpacking, by przygotować się do zawodów ultra. Zwycięzca Ultra Trail du Mont Blanc, Jez Bragg, przyznaje, że często spędza w ten sposób długie weekendy w Alpach czy górach Szkocji. I dają mu one więcej radochy niż same starty.

Przygotowania do fastpackingu mają takie same kluczowe elementy, jak trening do zawodów wielodniowych. Musisz przyzwyczaić się do ciągłego wysiłku trwającego kilka dni i nabyć zdolność szybkiej regeneracji. Następujące dzień po dniu długie wybiegania, np. w sobotę i niedzielę, są kluczowe. To Cię pewnie nie zaskakuje, ale bieganie z pełnym plecakiem już może, bo nie jest to kamizelka biegowa. Spróbuj zrobić kilka długich dystansów z plecakiem, który będzie trochę lżejszy niż ten, który zabierzesz ze sobą na wyprawę – w sumie jakieś 5 kg.

Jeśli wybierasz trasę po górach, musisz również wzmocnić nogi podbiegami. Dobrym sposobem na przygotowanie się jest klasyczny trekking, który przyzwyczai Cię do długiego wysiłku i ciężaru na plecach.

Fastpacking: bieganie trailowe, trekking i przygoda w jednym archiwum prywatne
Lily Dyu podczas biwakowania w Dartmoor (fot. archiwum prywatne)

Gdzie spać podczas fastpackingu?

Na wyznaczonych trasach i szlakach często trafisz na schroniska czy agroturystykę. Ale fastpacking polega również na zejściu z utartych ścieżek. Niektórzy wręcz twierdzą, że musi zawierać biwakowanie na dziko, a to oznacza całkowitą samowystarczalność. Do tego potrzebny jest namiot lub torba biwakowa.

Od 1 maja 2021 roku w polskich lasach są już wyznaczone miejsca do biwakowania pod chmurką i nie musisz mieć na to zgody leśników – tylko gdy jesteście w grupie liczącej powyżej 9 osób, nocleg trzeba zgłosić w nadleśnictwie (podobnie, jeśli chcecie zostać w jednym miejscu dłużej niż dwie doby, ale to raczej fastpackerów nie dotyczy).

W sumie do dyspozycji jest 475 obszarów leśnych (mapę znajdziesz np. na wirtualneszlaki.pl), gdzie bez problemu rozbijesz namiot i przenocujesz. Miej na uwadze, że kuchenek gazowych można używać tylko w 46 punktach, a ich listę znajdziesz np. na paker.pl. Wersja pośrednia to oczywiście korzystanie z szałasów i wiat, które znajdziesz na wielu szlakach.

Jeśli wybierzesz się w Alpy, to bez problemu znajdziesz tam trasy, na których rozlokowano schroniska, co likwiduje konieczność targania ze sobą namiotu i kuchenki. Widoki zapierające dech w piersiach gwarantowane, w dodatku w pakiecie z łóżkiem, ciepłą kolacją i śniadaniem.

Schroniska oczywiście różnią się od siebie standardem: możesz trafić na prostą chatę albo coś przypominającego przytulny i ekskluzywny hotel – wybór zależy od Ciebie i Twojego portfela. Średni koszt noclegu z kolacją i śniadaniem to około 60 euro. W wielu schroniskach musisz jednak mieć własny śpiwór.

Gdzie się wybrać na fastpacking?

Fastpacking to wyprawy od tych, które zaczynają się jednego dnia pod Twoimi drzwiami i nazajutrz kończą w tym samym miejscu, po wysokogórskie trasy w Nepalu, gdzie śpisz w tzw. tea houses. Niektórzy w ten sposób próbują nawet przemierzyć dookoła świat. Wyznaczenie własnej trasy pozwala Ci zobaczyć miejsca lub zdobyć szczyty, które od zawsze były na Twojej liście „do zobaczenia”.

Fastpacking: bieganie trailowe, trekking i przygoda w jednym archiwum prywatne
Komfortowe jak na fastpacking warunki na Strathchailleach (północ Wielkiej Brytanii) (fot. archiwum prywatne)

Najprościej jest zaznaczyć miejsce, w które chcesz się wybrać, i wyznaczyć do niego trasę. Możesz też, oczywiście, skorzystać z tras, które wyznaczyli już inni. Dobrym źródłem inspiracji jest strona fastestknowntime.com, gdzie znajdziesz ponad 30 propozycji długich wypraw na terenie Polski i ponad 3700 na całym świecie.

Innym wyborem mogą być trasy przygotowane przez organizatorów ultramaratonów, które zwykle możesz ściągnąć sobie z sieci, również w plikach GPX. Plusem tych tras jest to, że praktycznie w 100% są one biegowe, ale niekoniecznie już znajdziesz na nich miejsca noclegowe – namiot lub hamak będą więc koniecznością.

Najważniejsze przy wyborze trasy rzeczy, które musisz wziąć pod uwagę, to bezpieczeństwo, dystans, różnice wysokości (w górę i w dół), techniczna trudność trasy i poziom trudności nawigacyjnych.

„Jeśli chcesz jeść na trasie w punktach gastronomicznych, sprawdź opinie na ich temat. Dwa bliskie sobie punkty na mapie mogą być różne jak niebo i ziemia, jeśli chodzi o jakość jedzenia” – radzi Mateusz Knap.

Planując czas, który może Ci zająć wyprawa, pamiętaj, że będziesz przemieszczać się dużo wolniej niż w czasie trailowego biegania. W niektórych krajach są już nawet firmy, które przewożą swoim klientom bagaż z miejsca na miejsce, przez co bieganie jest na lekko, ale to trochę tak jakby na Mount Everest wejść bez ekwipunku, bo targają go Szerpowie – niby się liczy, ale niesmak pozostaje.

Dobrym sposobem na pierwszy fastpackingowy wypad jest dwudniowa wyprawa. Możesz zrobić pętlę albo wyjechać gdzieś pociągiem lub autobusem i wrócić do punktu wyjścia. Takie krótkie wypady dadzą Ci doświadczenie, które przyda się na dłuższych wyprawach.

Ekwipunek na fastpacking

Sprzętem, bez którego sobie na pewno nie poradzisz, jest plecak. To naprawdę musi być wygodny, dopasowany do Ciebie model. Podobnie jak z butami – to, co pasuje komuś innemu, nie musi być idealne dla Ciebie. Do biwakowania na dziko będziesz też potrzebować namiot, śpiwór, matę i (nie zawsze) kuchenkę oraz, oczywiście, jedzenie.

Fastpacking: bieganie trailowe, trekking i przygoda w jednym archiwum prywatne
Prawie jak na filmach z Indianą Jonesem: Lily Dyu na moście Carnach w drodze do Sourlies Bothy (północno-zachodnia Wielka Brytania) (fot. archiwum prywatne)

Na tak długich trasach liczy się dosłownie każdy gram, który masz na plecach, dlatego przy wyborze odzieży i sprzętu zwracaj uwagę na wagę (oczywiście, biorąc też pod uwagę ciężar swojego portfela). Pamiętaj jednak, że o ile możesz iść na kompromis z wagą (w końcu to Ty będziesz to targać), to nie możesz tak podejść do kwestii bezpieczeństwa.

Stawiaj na uniwersalność. Twoje biegowe spodnie będą też strojem podróżnym i wieczorowym, komin czy chusta może być czapką, frotką na rękę albo ręcznikiem.

Bardziej doświadczeni i wytrzymali ultrabiegacze mogą być w stanie pokonywać dzienne odcinki z minimum sprzętu, ale niektórzy wolą komfort posiadania sprzętu na każdą okazję, chociaż zmniejsza to komfort biegania.

„Dziś wiem, że na taki wypad lepiej wziąć dmuchany materac niż matę. Jest niewiele cięższy, a dużo lepiej się na nim śpi” – mówi Mateusz Knap po swoich doświadczeniach na MSB.

Coś, z czego nie możesz zrezygnować, to mapa i kompas, które musisz umieć wykorzystać w każdych warunkach. Nie możesz polegać tylko i wyłącznie na urządzeniach i nawigacji elektronicznej – może się zepsuć, nie będzie zasięgu lub padnie bateria. Traktuj telefon raczej jako zabezpieczenie, polegając na własnych umiejętnościach nawigatora.

Twoje zapotrzebowanie na energię będzie duże, dlatego musisz zabrać wystarczająco dużo paliwa. Na trasach ze schroniskami możesz polegać tylko na batonach i przekąskach, zatrzymując się na większy posiłek gdzieś po drodze. „Jeśli bierzesz ze sobą jakieś batony, to musisz je naprawdę lubić. Inaczej przy takim wysiłku będziesz je tylko targać niepotrzebnie w placaku, jak ja moje białkowe” – radzi Knap.

Ci, którzy podczas fastpackingu biwakują na dziko, jedzą na dwa sposoby: na zimno lub na ciepło. Wybór zależy od Twoich preferencji, gotowości do dźwigania na plecach dodatkowego ciężaru oraz możliwości korzystania z kuchenki w miejscu biwakowania.

Nawodnienie jest kwestią Twojego bezpieczeństwa i zdrowia. Dlatego nie możesz liczyć na górskie strumyki czy wioskowe studnie – picie musisz mieć ze sobą w plecaku. Dlatego inwestuj w jak najlżejsze pojemniki, planuj, gdzie je napełnisz, i zawsze trzymaj się tego planu.

Fastpacking: bieganie trailowe, trekking i przygoda w jednym archiwum prywatne
Kolorowe drogowskazy na szlaku pielgrzymkowym świętego Jakuba do katedry w Santiago de Compostela (północna Hiszpania) (fot. archiwum prywatne)

Bardzo ważne będzie uzupełnianie płynów wieczorem i rankiem, co pozwoli Ci uniknąć odwodnienia w ciągu kilkudniowej podróży. Woda w górskich strumykach jest z reguły zdatna do picia, ale w innych rejonach może być z tym różnie, dlatego warto mieć ze sobą tabletki do uzdatniania wody.

Najważniejsza rzecz, jaką trzeba ze sobą zabrać na wyprawę, jest też najlżejsza. To duch przygody. Kiedy zrobisz już swój pierwszy fastpackingowy krok, otwórz się na nowe doznania, nowe widoki i nowe możliwości. Potem, gdy spojrzysz w tył, zaskoczy Cię to, jak daleko udało Ci się dobiec.

3 filary fastpackingu

Trzy czynniki, które sprawią, że Twoja wyprawa fastpackingowa będzie szybka i przyjemna.

1. Bezpieczeństwo

Outdoorowe doświadczenie jest Twoim sojusznikiem: musisz umieć zapewnić sobie bezpieczeństwo w terenie. Dlatego górscy biegacze, a nawet piechurzy, mają przewagę nad najszybszymi nawet biegaczami ulicznymi. Jeśli nie masz wystarczających umiejętności, nie ruszaj na zbyt ambitny fastpacking, bo bieg tylko zwiększa ryzyko wypadku.

Niektórzy twierdzą, że lżejszy plecak to możliwość szybszej ucieczki przed pogodowym zagrożeniem. Niestety, nie zawsze się to sprawdza, dlatego nigdy nie idź na kompromisy, jeśli zwiększenie obciążenia na plecach zwiększy Twoje bezpieczeństwo.

2. Ciężar na plecach

Waga plecaka to jeden z kluczowych czynników, od których zależy, czy fastpacking daje radość, czy nie. Celuj w łączną wagę od 3 do 8 kg. Bieg z plecakiem 10 kg i więcej jest już problematyczny, zmniejsza frajdę, a zwiększa ryzyko kontuzji.

Nowoczesny sprzęt jest ultralekki, ale musisz też bezwzględnie odrzucać rzeczy, bez których możesz się przez tych kilka dni obejść. Niektórzy odcinają nawet za długie paski w plecakach albo skracają rączki szczoteczek do zębów. Musisz sam znaleźć równowagę między wagą plecaka a posiadaniem odpowiedniego sprzętu na daną trasę i pogodę.

3. Marszobieg

Fastpacking jest jak ultrarunning – robisz tutaj dużo więcej kilometrów, maszerując niż w czasie długich wybiegań. Nic dziwnego: plecak i wiele dni wysiłku wymagają dobrego rozkładania sił. Większość  fastpackerów maszeruje pod górę, a biegnie po płaskim i w dół, jeśli tylko trasa nie jest na to zbyt trudna technicznie. W porównaniu do piechurów pozwala to dotrzeć dalej albo wcześniej do punktu docelowego danego dnia. Podczas marszu przydadzą się kijki, ale wybieraj takie, które są bardzo lekkie oraz łatwe do złożenia i przypięcia do plecaka.

Fastpacking: bieganie trailowe, trekking i przygoda w jednym archiwum prywatne
Lily Dyu na szlaku Swiss Alpine Pass Route (fot. archiwum prywatne)

Znajdź swoją ścieżkę

Kilka propozycji na fastpackingową przygodę

Mały Szlak Beskidzki

Mniejszy brat Głównego Szlaku Beskidzkiego. Trasa rozciąga się między kościołem w Bielsku-Straconce a Luboniem Wielkim. Biegnie przez Beskid Mały, Makowski i Wyspowy. Zaletą szlaku jest mniejsza popularność tego rejonu Beskidów niż tłumnie odwiedzanego Beskidu Śląskiego i Żywieckiego.

Trasy ultra

Wypróbuj trasy przygotowane na Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich (dfbg.pl). Możesz pobrać pliki na trasy od 68 do 240 kilometrów. Możesz też wybrać się na drugi koniec Polski i sprawdzić trasy z Biegu Rzeźnika (biegrzeźnika.pl).

Powrót do przeszłości

Świetnie oznaczony (czerwony kolor) Szlak Orlich Gniazd biegnie od Krakowa do Częstochowy (lub odwrotnie), łącząc po drodze 25 średniowiecznych zamków lub ich ruin. Trasa liczy 163,9 km. Super na długi weekend.

Dla nawigatorów

Główny Szlak Warmiński zyskał popularność w zeszłym roku, gdy pandemia zmusiła nas do szukania nowych wyzwań. Liczy 237 km i jest częścią Czerwonego Szlaku Kopernikowskiego. Zaczyna się w Olsztynie, a kończy w miejscowości Kępki. Jest trochę zarośnięty, więc zdolność dobrego nawigowania mile widziana.

Po szczytach gór

Główny Szlak Sudecki to trzeci najdłuższy oznakowany szlak w Polsce – liczy aż 440 km (od Świeradowa-Zdroju do Prudnika). Jest bardzo różnorodny, dając możliwość podziwiania grzbietów Karkonoszy, labiryntów Gór Stołowych i zielonych stoków Gór Bystrzyckich. Dobrze kupić sobie na wyprawę przewodnik „Główny Szlak Sudecki”.

Zrób to sam

Możesz spróbować swojej własnej trasy. Tak jak współpracownik RW Grzesiek Soczomski, który razem z kumplami wyznaczyli i przebiegli trasę nazwaną Drabiną Wałbrzyską, która ma 73 stopnie, wróć – kilometry.

Sprzęt na fastpacking

Przygotowaliśmy dla Ciebie listę rzeczy, których będziesz potrzebować podczas kilkudniowego fastpackingu w dziczy.

Fastpacking: bieganie trailowe, trekking i przygoda w jednym Lucky If Sharp
fot. Lucky If Sharp

1. Apteczka Lifesystems Light & Dry Nano First Aid Kit, 59 zł, skalnik.pl
2. Kijki trekkingowe Dynafit Ultra Pro Pole, 759,90 zł, dynafit.com
3. Powerbank solarny Xtorm XXR105 10 000 mAh 20 W, 399 zł, kconsult.pl
4. Mleczko do opalania Sun Sensitive Face Oil-Free Milky Fluid SPF50, 129 zł, sephora.pl
5. Kompas Silva Classic, 57 zł, amazon.pl 
6. Butelka elastyczna Salewa Transflow Flask 0.5L, 79,90 zł, salewa.com

Fastpacking: bieganie trailowe, trekking i przygoda w jednym Lucky If Sharp
fot. Lucky If Sharp

7. Czapeczka z daszkiem Inov-8 Race Elite Peak Cap, 99,99 zł, 8a.pl
8. Koc termiczny Lifesystems Heatshield Thermal Bag, 34,90 zł, skalnik.pl
9. Palnik Fire Midge Stove Titanium, 180 zł, bikester.pl 
10. Sportowe okulary przeciwsłoneczne Oakley Radar EV Advancer, 547 zł, optyline.pl
11. Ręcznik Salewa Little Drying Towel, 79,90 zł, salewa.com

Fastpacking: bieganie trailowe, trekking i przygoda w jednym Lucky If Sharp
fot. Lucky If Sharp

15. Chusta wielofunkcyjna Original US Buff Cortices Forest Night, 75,90 zł, polarsport.pl
16. Czapka Buff Lightweight Merino Wool Hat, 99,99 zł, buff.pl 
17. Namiot Snugpack Ionosphere, 999 zł, e-militaria.pl

Fastpacking: bieganie trailowe, trekking i przygoda w jednym Lucky If Sharp
fot. Lucky If Sharp

18. Buty The North Face Vectiv Exploris FutureLight, 649,90 zł, thenorthface.pl
19. Plecak Ultimate Direction Fastpack 25, 679 zł, pl sklepnapiera.pl
20. Śpiwór The North Face Eco Trail 2C, 599 zł, thenorthface.pl

Fastpacking: bieganie trailowe, trekking i przygoda w jednym Lucky If Sharp
fot. Lucky If Sharp

21. Kurtka The North Face Thermoball Eco, 749 zł, thenorthface.pl
22. Kurtka Dynafit Alpine Waterproof 2.5L Jacket, 899,99 zł, dynafit.com
23. Spodnie Dynafit Alpine Waterproof 2.5L Overpants, 849,90 zł, dynafit.com

Zobacz także:

RW 07-08/2021

Zobacz również:
REKLAMA
}