Festiwal Słońca, czyli bieg w prezencie na urodziny

Najlepszy prezent urodzinowy dla biegacza? Nowe buty? Zegarek? A może dedykowana impreza biegowa? W dodatku taka, która rozrasta się do formuły trzydniowego festiwalu? Brzmi niewiarygodnie, a jednak udało się wpisać w kalendarz imprez biegowych nowe, nietuzinkowe wydarzenie!

Festiwal Słońca, czyli bieg w prezencie na urodziny Piotr
Słońce na trasie, czyli jubilatka Maria Grabowska z Fundacji Aktywne Trzemeszno oraz Dorota Kubisz z WKB META Lubliniec (fot. Piotr "Wasyl" Grabowski)

„50-tka Marii” to nie tylko nazwa jednego z biegowych dystansów, które złożyły się na organizowany po raz pierwszy w Gołąbkach „Festiwal Słońca”. W trzy piękne, sierpniowe dni w Ośrodku Wypoczynkowym „Jutrzenka” zorganizowano niecodzienną imprezę urodzinową. Na pomysł takiego celebrowania jubileuszu wpadł Wasyl Grabowski – biegacz, fotograf i życiowy partner Marii, zwanej przez przyjaciół Słońcem.

Pokonany do tej pory przez Jubilatkę w znakomitej formie dystans życia stał się inspiracją do wyznaczenia długości głównego biegu (stąd 50 kilometrów), ale zaproponowano też trasy 25 i 10 kilometrów. Można było zmierzyć się z nimi również w formule nordic walking.

Festiwal Słońca, czyli bieg w prezencie na urodziny Piotr
Panowie z klubu o znaczącej nazwie No Exuse Team: Karol, Michał i Dariusz plus, gościnnie, Mateusz (fot. Piotr "Wasyl" Grabowski)

Legendy na pomoc

Z czym wiąże się organizacja dobrego biegu, wie każdy, kto podjął się tego zadania. A tutaj... Pierwsze przygotowania odbywały się w ścisłej tajemnicy przed Jubilatką. Początkowo biuro festiwalu, skupione wokół Wasyla, organizowało swoją pracę podczas „tajnych” spotkań, komunikując się jedynie w mediach społecznościowych.

Opracowano i testowano w tym czasie trasę – tu zadbano, aby przebiegała w głównej mierze przez malowniczy las i była bezpieczna dla zawodników. Pozyskiwano partnerów i sponsorów. Zapraszano znajomych i informowano się wzajemnie o postępach organizacyjnych.

Festiwal Słońca, czyli bieg w prezencie na urodziny Piotr
Legendy: Andrzej Krzyścin, Jan Huruk, Aniela Nikiel, Grzegorz Gajdus, Bogdan Jarosz, Dariusz Wieczorek, Elżbieta Jarosz, Ryszard Marczak, Grzegorz Głodosz, Małogrzata Sobańska, Wiesław Perszke i Gabriela Górzyńska (fot. Piotr "Wasyl" Grabowski)

Wieść o imprezie zaczęła się nieść szybko i budziła coraz większe zainteresowanie, nie tylko wśród znajomych organizatora. W momencie, w którym działania nabrały szalonego tempa, a machiny „napędzanej Słońcem” nie dałoby się już zatrzymać, trzeba było wzmocnić kadry i zaangażować wolontariuszy.

Wtedy pojawili się oni – olimpijczycy, mistrzowie, maratończycy – a wśród nich: Elżbieta Jarosz, Małgorzata Sobańska, Wiesław Perszke, Jan Huruk, Aniela Nikiel, Anna Jesień, Gabriela Górzyńska, Ryszard Marczak i Grzegorz Gajdus. Legendy światowej lekkoatletyki odnalazły się w nowej roli i znakomicie wspierały uczestników Festiwalu Słońca.

Festiwal Słońca, czyli bieg w prezencie na urodziny Piotr
Tempo inne niż w Londynie czy Chicago, ale frajda chyba większa (fot. Piotr "Wasyl" Grabowski)

Nie tylko w biegu

Festiwal Słońca nie był tylko i wyłącznie imprezą sportową. Szeregi wolontariuszy zasilił także Jerzy Górski, mistrz świata w podwójnymi Ironmanie z 1990 roku. Obecność Jurka na festiwalu uhonorowana została pokazem filmu „Najlepszy” w reżyserii Łukasza Palkowskiego, inspirowanego jego historią. A wszystko za sprawą specjalnie zorganizowanego kina plenerowego. Po projekcji znany triathlonista rozmawiał z uczestnikami imprezy.

„Była to spora dawka motywacji w przeddzień zawodów i naprawdę dobre spotkanie” – przyznaje inicjator całego przedsięwzięcia Wasyl Grabowski.

Festiwal Słońca, czyli bieg w prezencie na urodziny Piotr
Trzy pokolenia, czyli dziadek Kazimierz, tata Mateusz i wnuczek Gabriel Orłowscy (fot. Piotr "Wasyl" Grabowski)

Integracja i przyjacielska rywalizacja przyświecały wszystkim gościom festiwalu. Niemały dystans odważyło się pokonać wielu i wielu próbowało dotrzymać kroku bohaterce całego przedsięwzięcia. Czy czuło się presję i dążenie do osiągnięcia najlepszych wyników? Absolutnie nie!

Mimo profesjonalizmu i doświadczenia organizatora, zawody miały naprawdę lekką i przyjemną formułę. Biegacze z całej Polski spędzili weekend na rozmowach, zabawie i odkrywaniu uroków najbliższej okolicy. Ciągły ruch, śmiech, gwar, serdeczne powitania, nowe znajomości – tak w skrócie można opisać atmosferę festiwalu.

Festiwal Słońca, czyli bieg w prezencie na urodziny Piotr
Mistrzowskie trio: Elżbieta Jarosz, Małgorzata Sobańska i Aniela Nikiel (fot. Piotr "Wasyl" Grabowski)

„To prawdziwe święto, najlepsza impreza urodzinowa dla mojej żony” – przyznawał wielokrotnie Wasyl i trudno się było z nim nie zgodzić.

Kameralne w swoich pierwotnych założeniach spotkanie biegowe dla najbliższych znajomych i przyjaciół Marii mocno się rozrosło – były biegi, fantastyczne towarzystwo, plenerowe kino i dyskoteka, stoiska degustacyjne, prezentacja części ekspozycji muzealnej dotyczącej wielkiej historii biegów oraz Piwna Mila.

Festiwal Słońca, czyli bieg w prezencie na urodziny Piotr
Z nagrodami na podium: Katarzyna Paczkowska, Danuta Strychalska-Rysz i Anna Wiza (fot. Piotr "Wasyl" Grabowski)

Sukces, jakim cieszył się tegoroczny Festiwal Słońca, oznacza tylko jedno. Była to pierwsza, pionierska edycja, więc czas rozpocząć przygotowania do kolejnej edycji. „Od 11 do 13 sierpnia 2023 roku spotkamy się na II Festiwalu Słońca” – deklaruje Piotr Grabowski.

To z kim widzimy się w kolejny piękny, sierpniowy weekend? I czy najdłuższy dystans festiwalu będzie o jeszcze jeden kilometr dłuższy?

RW 11-12/2022

Zobacz również:
REKLAMA
}