[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

RW Camp lato 2018: dzień 4

Góry Izerskie nie imponują wysokością, są przy tym malownicze i dość łatwe technicznie. Dla biegaczy amatorów jest to więc świetne miejsce do poprawiania formy. Uczestnicy letniego obozu biegowego RW Camp czwartego dnia ruszyli na izerskie szlaki. Część zaplanowanych na ten dzień treningów przemaszerowali, a potem dowiedzieli się, jak nie utracić nigdy radości z biegania.  

Obóz biegowy RW Camp lato 2018 w Szklarskiej Porębie fot. Filip Gomułkiewicz

"Czy na górskim obozie biegowym zawsze biegnie się ostro pod górę?" - zapyta przerażony biegacz amator trenujący wyłącznie na nizinach. Otóż nie. Czwartego dnia obozu, kiedy już wszyscy mieli sporo kilometrów w nogach, grupa początkująca zaczęła dzień od podejścia pod Wysoki Kamień – jedno ze wzniesień górujących nad Szklarską Porębą. Tak, wszyscy maszerowali. Nie ma w tym żadnego powodu do wstydu, bo podejście było dość wymagające.

REKLAMA

REKLAMA

Obóz biegowy RW Camp lato 2018 w Szklarskiej Porębie fot. Filip Gomułkiewicz

Z Wysokiego Kamienia (1050 m n. p. m.) wszyscy - już biegiem - ruszyli po izerskim płaskowyżu. Dotarliśmy do starego kamieniołomu, a następnie szlakami do stacji kolejki na Stogu Izerskim. Anna Figura, trenerka, zwyciężczyni i rekordzistka biegu na Elbrus dopingowała wszystkich na podbiegach.

"Staraj się zmniejszyć długość kroku, ale stawaj na przy tym palcach, a nie na całych stopach. Kroki mogą być krótsze, ale staraj się zachować rytm" - radziła uczestnikom Anna.

Z podnóża Stogu Izerskiego obozowicze ruszyli do Szklarskiej Poręby SUV-ami i crossoverami Ssangyong, z obowiązkowym przystankiem na kąpiel przy wodospadzie Kwisy.

REKLAMA

Obóz biegowy RW Camp lato 2018 w Szklarskiej Porębie fot. Filip Gomułkiewicz

Akademia RW - wyzwanie i przygoda

Popołudniu trener Kuba Wiśniewski poprowadził kolejne zajęcia na stadionie lekkoatletycznym w Szklarskiej Porębie. Po treningu i zabawach biegowych w plenerze nadszedł też czas na czysto teoretyczne szkolenie w sali konferencyjnej hotelu Interferie Sport Bornit. Myśl przewodnia wykładu: "Żeby być dobrym biegaczem, trzeba być dobrym sportowcem". 

REKLAMA

REKLAMA

Obóz biegowy RW Camp lato 2018 w Szklarskiej Porębie fot. Filip Gomułkiewicz

Kuba Wiśniewski starał się bardzo obrazowo opisywać niuanse treningu. "Wyobraź sobie, że trening biegowy to talia kart. Amatorzy powinni grać jak najwięcej niskimi kartami, które w talii są np. wolnymi wybieganiami. Ciężkie interwały to asy, a tych w talii jest mniej. Nie można grać od razu samymi asami. W pierwszych latach biegania trzeba oszczędzać mocne karty i grać nimi mądrze" – przekonywał nasz trener.

REKLAMA

Obóz biegowy RW Camp lato 2018 w Szklarskiej Porębie fot. Filip Gomułkiewicz

Swoimi doświadczeniami i przygodami z uczestnikami obozu RW Camp podzieliła się też Anna Figura, mistrzyni Polski w skialpinizmie i biegaczka wysokogórska, która w 2015 roku na szczyt Mont Blanc wbiegła w 5 godzin i 17 minut, a tego samego lata wygrała bieg na Elbrus, ustanawiając rekord tej trasy (pobity jednak rok później).

REKLAMA

REKLAMA

Obóz biegowy RW Camp lato 2018 w Szklarskiej Porębie fot. Filip Gomułkiewicz

"Nie biegłam dla nagród, po prostu kocham góry i wyzwania. Co ciekawe, w nagrodę, poza wieczną chwałą, otrzymałam rosyjskie rękawice alpinistyczne. Nadają się może tylko do otwierania piekarnika" – śmiała się Anna. Można z nią nie tylko pobiegać po górach latem, ale także w zimie ruszyć na narty skiturowe (skiturowetatry.com). No cóż, trzeba mierzyć wysoko, ale najpierw lepiej pobiegać po Górach Izerskich i podszlifować formę.

RW

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij